"Panie! Czyż oczy Twoje nie są zwrócone ku temu, co prawdziwe?" Jr 5.3

Bóg przywrócił człowiekowi życie Boskie i uczynił człowieka potężną mocą i chwałą; tak potężną i tak mocną, tak wielką, że przez wiarę w Chrystusa i Boga Ojca, w to że Jezus Chrystus i Bóg Ojciec uwolnili nas od grzechów i dusza nasza jest czysta i doskonała - uczynił zdolnego człowieka do tego, aby pomimo grzechu w ciele, postępował w sposób święty. Bóg dał świętość człowiekowi, dał potęgę ogromną, że człowiek pomimo grzechu w ciele, jest w stanie postępować w sposób święty, nie podlegając i ulegając grzechowi, który go na wszystkie sposoby chce złamać.
Ps 37:39-40: "Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana; On ich ucieczką w czasie utrapienia. Pan ich wspomaga, wyzwala; wyzwala ich od występnych i zachowuje, do Niego bowiem się uciekają."
Wiara rodzi się tego co się słyszy, a słyszy się Chrystusa, idzie się ku pierwszej wierze, a pierwsza wiara jest przyjęciem Chrystusa, który wybawia nas od grzechu. I gdy jesteśmy wybawieni od grzechu, wtedy jest nadzieja, bo Chrystus jest nadzieją naszą, nie my już żyjemy, żyje w nas Duch Święty, Chrystus, więc my nie postępujemy, On postępuje, a gdy On postępuje mocą nadziei, nie może błądzić, ponieważ On jest jak wiatr, który nie wiemy skąd płynie i nie wiemy dokąd zmierza, ale będąc z Duchem Świętym - wiemy, bo udział w tym mamy; wierzący nie potrzebuje znać swojej drogi, wystarczy, że Bóg ją zna.
Ps 91:14-16: "Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie; osłonię go, bo uznał moje imię. Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham i będę z nim w utrapieniu, wyzwolę go i sławą obdarzę. Nasycę go długim życiem i ukażę mu moje zbawienie."
Nawrócenie wewnętrzne jest proste i musi być nieugięte, jest to nawrócenie wewnętrznego świata, czyli nas w głębinach, gdzie emocje są nieustannym lękiem, udręczeniem i gonitwą nie wiadomo za czym. Jest to tylko oparte na prostocie wolności, gdzie Bóg przysyła Syna, składa On ofiarę ze swojego życia, a my wiemy, że tylko On może to uczynić, wierzymy Jemu, że jesteśmy wolnymi i postępujemy w sposób święty pomimo grzechu. Nawrócenie wewnętrznego świata to - być świętym pomimo grzechu, nic więcej.
Jr 5:4: "Ja zaś powiedziałem sobie: "To tylko prostacy postępują nierozsądnie, bo nie znają drogi Pana, obowiązków wobec swego Boga."
Kto nie przyjmuje Odkupienia i się sprzeciwia nabyciu przez Chrystusa - jest synem buntu. Kto wierzy Chrystusowi, że jest bez grzechu - jest bez grzechu. Raz odpuszczony grzech jest odpuszczony, i nie może Bóg wspierać poszukiwania grzechu, bo by zaprzeczał Odkupieniu, zaprzeczał by Drogocennej Krwi, zaprzeczał by wiecznemu życiu. Dzisiaj wszyscy ludzie są uśmierceni w ciele Chrystusa przybitym do Krzyża i żyją Jego Zmartwychwstaniem, żyją Jego życiem. Nikt nie został przeznaczony do upadku, ale każdy jest do wzniesienia; a jeśli do upadku, to sam dokonuje tego wyboru, jeśli się buntuje, to wybiera upadek.
Ps 89:16-18: "Szczęśliwy lud, co umie się radować: chodzi, o Panie, w świetle Twego oblicza. Cieszą się zawsze Twoim imieniem, wywyższa ich Twoja sprawiedliwość. Bo Ty jesteś blaskiem ich potęgi, a dzięki Twej przychylności moc nasza się wznosi."
Synowie Boży zstępują do głębin po to, aby tam natura praduszy zajaśniała światłem, jasnością i blaskiem, i cały blask wyszedł z głębin i zajaśniał w chwale, i jaśniał prawdą całą na Ziemi i zjednoczył nas z Boską naturą. Bo światłość tej, która tam mieszka, jest odwieczną światłością; ona zawsze była żoną Boga, ale sprzeciwiła się Bogu, ponieważ została zniewolona zmysłowością upadłych aniołów, którzy ulegli duchowi mocarstwa powietrza, ale Bóg ją ponownie przywrócił do chwały.
Jr 5:12: "Zaparli się Pana i powiedzieli: "On nic nie znaczy. Nie spotka nas żadne nieszczęście, nie zaznamy miecza ani głodu"."
Jest już Bóg blisko, i Jego trwoga przychodzi jako pomoc dla człowieka, gdy nie pomaga wiara; nie wystarcza tylko wiara, więc przychodzi trwoga, aby uwierzyć, bo - gdy trwoga, to do Boga. Bóg sięga po trwogę, aby uratować człowieka przed nim samym, bo jeśli nie pomaga mu prawda, to wykorzystuje odwieczny lęk, który w nim istnieje, aby znalazł Boga, a ostatecznie poznał Miłość Bożą, i żeby bojaźń Boża stała się główną siłą.
Oz 4:7-8 "Im liczniejsi się oni stają, tym bardziej mnożą się grzechy; na hańbę zmienili swą Chwałę. Z grzechu ludu mojego się żywią, zabiegają o to, by czynił nieprawość."
Jest taki aspekt człowieka, problematyczny, że jeśli ma grzech, to wyklucza to możliwość bycia świętym, wyklucza możliwość bycia dobrym i możliwość, aby Bóg w nim działał. Ale jest to nieprawda. Synowie buntu właśnie na tym żerują, mówią: jeśli ty widzisz grzech, to Bóg w tobie nie może działać, to jest niemożliwe, aby Bóg w tobie działał, Bóg nie mieszka z grzechem, i jeśli ty widzisz w sobie grzech, to Bóg nie mieszka w tobie. I w ten sposób człowiek czyni się bezsilnym, mimo że jest mocą i potęgą, sam się pozbawia mocy przez brak wiary, a ten świat wszystko czyni, aby mu ułatwić bycie niedowiarkiem, ścieżkę otworzyć i uczynić niedowiarstwo bardzo prostym i łatwym.
Oz 4:6 "Naród mój ginie z powodu braku nauki: ponieważ i ty odrzuciłeś wiedzę, Ja cię odrzucę od mego kapłaństwa. O prawie Boga twego zapomniałeś, więc Ja zapomnę też o synach twoich."
Dzisiejszy świat utrzymuje człowieka tylko na planie egoistycznego tworu, wytworzonego z natury grzeszności, z grzechu, czyli ego - jest to tożsamość grzechu, czyli tożsamość wytworzona przez przynależność do tych, którzy mówią, że nie jest wolny, ale może być wolny, jeśli na to zasłuży, tylko musi bardzo długo szukać grzechów, bardzo długo pracować. Ale jest to niemożliwe, to jest pułapka, nigdy tego nie można uczynić, ponieważ dla człowieka jest to niemożliwe. Bóg zbawia. Mt 19:25-26: "Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się bardzo i pytali: «Któż więc może się zbawić?» Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe»."
Jr 5:3: "Panie! Czyż oczy Twoje nie są zwrócone ku temu, co prawdziwe? Dotknąłeś ich klęską - nic sobie z tego nie robili, zagładą - nie chcieli przyjąć pouczenia. Skamieniało ich oblicze bardziej niż skała, i nie nawrócili się."
Nawrócenie w głębinach jest to przekonanie o mocy i potędze Boga w nas, który czyni nas odpornym, a właściwie niewidzialnym dla grzechów, niewidzialnym dla zła. Ale natomiast my, to zło jesteśmy w stanie całkowicie zniszczyć, pokonać, będąc cały czas w mocy Bożej. Synowie Boży otwierają nową całkowicie przestrzeń, już otwartą dla człowieka, i jest to nakazane, aby człowiek tą pracę wykonał, ponieważ to jest jego życie, jego natura i on sam jest tym, który jednocześnie przychodzi z mocy Bożej, a jednocześnie tym, który doznaje wolności, jednocześnie jest przychodzącym, tym który daje wolność i tym, który tą wolność otrzymuje. Jest to nasze dzieło, dla nas, abyśmy stali się doskonałością Tego, który w nas mieszka, wyrazicielem tej doskonałości, objawieniem.
1Sm 2:9-10: "On ochrania stopy pobożnych. Występni zginą w ciemnościach, bo nie [swoją] siłą człowiek zwycięża. Pan wniwecz obraca opornych: przeciw nim grzmi na niebiosach. Pan osądza krańce ziemi, On daje potęgę królowi, wywyższa moc swego pomazańca»."
Słowo Boże jest niezmienne, bo Bóg nie jest jak człowiek, aby łamał Słowo, Jego przyrzeczenie jest zawsze wieczne. Miłosierdzie Boże nie jest zależne od czasu, ono trwa w każdym czasie, jest nieustające.


Link do nagrania wykładu - 07.06.2022r.
Link do wideo na YouTube - 07.06.2022r.

"To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli." J 16.33

Chwała Boża jest nadrzędna i ona zawsze będzie panować nad człowiekiem, a jednocześnie Miłosierdzie Boże. Bogu się grzech nie podoba i dlatego usunął go całkowicie mocą swoją, jednym aktem, i nakazał człowiekowi żyć Miłosierdziem przez wiarę. Przyszedł czas wydobycia pięknej córki ziemskiej z głębin, czyli praduszy, o której na Ziemi nikt nie wie, i nawet nie chce o tym słuchać, aby się nie dowiedzieć. Oz 3:1: "Pan rzekł do mnie: «Pokochaj jeszcze raz kobietę, która innego kocha, łamiąc wiarę małżeńską». Tak miłuje Pan synów Izraela, choć się do bogów obcych zwracają i lubią placki z rodzynkami."
J 16:33: "To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat»."
Musicie być niezmiernie silni i mocni, aby ci którzy nie chcą tego słuchać, nie zwiedli was, nie zniszczyli i nie udręczyli; musicie być całkowicie w chwale Bożej. Tam w głębinach objawia się tajemnica Chrystusowego dzieła przez przekonanie, że Chrystus nas odkupił, że jesteśmy wolnymi, i to przekonanie się staje coraz bardziej jawne, jasne, pełne, silne, mocne i wszechobecne. Tam właśnie jest gromiąca mowa przekonania, gromiąca mowa uczucia miłości Bożej, która emanuje potężnym światłem. I nie zgaśnie, bo rozpoczął się czas światłości dla głębin. Światło to będzie się jeszcze bardziej rozpalało, bo rozpala się z mocy Bożej.
Mt 11:28-30: "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie»."
Każdy człowiek, w tej chwili, musi indywidualnie dokonać tego wyboru; to jest już indywidualny wybór, ponieważ jego natura wewnętrzna należy tylko i wyłącznie do niego. Jezus Chrystus przyszedł na Ziemię i rozpoczął nową erę, On sam jeden przeniósł człowieka do nowego całkowicie stanu duchowego, gdzie człowiek może poszukiwać Boga, bo otworzył w nim zdolność poznawania Boskiej natury, sam stał się mocą jedności z Bogiem, i tylko trzeba ją przyjąć i w niej istnieć.
Oz 6:5-6: "Dlatego ciosałem ich przez proroków, słowami ust mych zabijałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń."
Główną naturą naszego życia, jest w pełni wyrażenie tego co już mamy, ponieważ jesteśmy Synami Bożymi. Dla nas jest to świadome, dla nas jest faktem to, co wynika z wiary Bogu. W głębinach nawracanie jest i przemienianie przez naszą postawę. To jest piękna córka ziemska, pradusza, czyli dusza ciała, która jest dana, aby ciało przemienić w chwałę, bo Bóg stworzył tą naturę jako pierwociny doskonałości także materii. Inaczej nie jest to możliwe jak tylko trzymać się świadomej doskonałości Bożej, Boga żywego, który w nas mieszka, Chrystusa który w nas jest, trzymać się z całej siły i nie pozwolić się od tego oderwać, bo to jest siłą przekonania, które jest mową w głębinach, a której nikt nie może zaprzeczyć, ponieważ jest to żywy Duch Boga, który w głębinach działa przemieniając wszystkie te sprawy tylko swoją mocą.
Jr 23:29-30: "Czy moje słowo nie jest jak ogień - wyrocznia Pana - czy nie jest jak młot kruszący skałę? Oto dlatego się zwrócę przeciw prorokom - wyrocznia Pana - którzy kradną sobie nawzajem moje słowo."
Pamiętajcie, że na tym świecie jest zło, które się podszywa pod bogów, będą przychodzili i będą wiedzieli, że potrzebujecie Boga, bo tak jesteście uwarunkowani, i będą chcieli zająć to miejsce; ale nie mogą tego miejsca zająć, kiedy się na to nie zgodzicie. Sam Bóg w nas mieszka przez to, że przyjmujemy Jego Słowo, a Jego Słowo jest życiem. Bóg daje życie, i nawet gdy je utracimy, mamy je, bo On jest Życiem z innego świata. My także jesteśmy życiem z innego świata, zostaliśmy stworzeni jako istoty innego świata. Nasza Ojczyzna jest w Niebie.
Ps 77:6-10: "Rozważam dni starodawne i lata poprzednie wspominam. Rozmyślam nocą w sercu, roztrząsam i duch mój docieka: «Czy Bóg odrzuca na wieki, że już nie jest łaskawy? Czy Jego łaskawość ustała na zawsze, a słowo umilkło na pokolenia? Czy Bóg zapomniał o litości, czy w gniewie powstrzymał swoje miłosierdzie?»"
Nie stawiajcie wyżej swojej pracy od Miłosierdzia Bożego, i nie umniejszajcie innym chwały Miłosierdzia, bo ona jest jednakowoż dla tych, którzy nic nie czynili i jednakowoż dla was, którzy czyniliście. Miłosierdzie zrównało was i ich do jednego miejsca, więc bądźcie radośni z braci swoich, którzy zaginęli a odnaleźli się, umarli a jednak ożyli, cieszcie się z nimi z powodu tego, że Bóg przywrócił ich do Królestwa Niebieskiego, że dał im udział, nie bądźcie jak ten starszy syn. Dzisiejszy świat nakazuje grzech poczytywać duszy, czyli całkowicie oskarżać Chrystusa o beznadziejność swojego istnienia, o to że kompletnie nie istnieje i że nie zrobił niczego. Dlaczego ludzie tak łatwo Chrystusa porzucają, a trzymają się ducha mocarstwa powietrza? Bóg istnieje wiecznie, a duch mocarstwa powietrza istnieje tylko do czasu, kiedy istnieje materia, a kiedy materia przestaje istnieć, przestaje on istnieć także; Bóg mimo braku materii w dalszym ciągu istnieje, jest życiem i wiecznością wszelką.
Ps 4:3-6: "Mężowie, dokąd będziecie sercem ociężali? Czemu kochacie marność i szukacie kłamstwa? Wiedzcie, że Pan mi okazuje cudownie swą łaskę, Pan mnie wysłuchuje, ilekroć Go wzywam. Zadrżyjcie i nie grzeszcie, rozważcie na swych łożach i zamilknijcie! Złóżcie należne ofiary i miejcie w Panu nadzieję!"
Tajemnica Starego Testamentu, gdy ją się właściwie pozna, objawia nam tajemnice całego naszego jestestwa, o nas mówi, jako żywo, teraz gdy jesteśmy. Żyjemy w pewnych strukturach psychicznych, strukturach emocjonalnych, strukturach Bożych, które wpływają na nasze życie nieustannie, i gdy niewłaściwie je zrozumiemy, to nie możemy zobaczyć spójności Ewangelii z życiem człowieka. Ten czas, który się w tej chwili dzieje, ta ciemność, to jest ta sama sytuacja, działająca tak jak księga Ozeasza, gdzie Bóg wydobywa człowieka, czyli otacza człowieka mocą swojej potęgi, nie pozwalając człowiekowi, aby ziszczało się to, co do tej pory chciał, co jest jego traumą, cierpieniem, chaosem; a jednocześnie, gdy tego nie może otrzymać - co doświadcza piękna córka ziemska czyli pradusza? Jest udręczona, ledwo co żyje, ciemność jest wszędzie, nie może dawnych kochanków odnaleźć, nie może już tego znieść, i nagle doświadcza Boga: mam w sobie światłość Boga, mam miłość Boga, powrócę do Tego, którego pamiętam, którego znam, powrócę do Jego samego. I Bóg mówi: i nazwie Mnie ponownie Mąż mój. To jest ta sytuacja, która się w tej chwili dzieje - Bóg w swoim Miłosierdziu nie pozwala już człowiekowi utrzymywać tej właśnie natury ciemności, czyli tożsamości emocjonalnej, która jest jego zasobem i przywiązaniem. To jest natura człowieka, która jest związana z autorytetem. Teraz kiedy zły autorytet umiera, ponieważ nie ma pożywki, człowiek doznaje stanu wręcz wewnętrznego umierania; bo gdy umiera autorytet, umiera też człowiek, bo człowiek żyje tylko z mocy autorytetu, który daje mu życie, daje mu pojęcie życia. Oz 2:8: "Dlatego zamknę jej drogę cierniami i murem otoczę, tak że nie znajdzie swych ścieżek."
Rz 9:6-8: "Nie znaczy to jednak wcale, że słowo Boże zawiodło. Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem, i nie wszyscy, przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo, to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo."
Synowie buntu to są ci, którzy są zjednoczeni z szatanem, czyli mają jego autorytet, czyli walczą z Bogiem. A Synowie Boży w dalszym ciągu są tajemnicą Boga i w tajemnicy Boga; jesteśmy z nimi zjednoczeni przez wiarę, a tu gdzie jesteśmy to są głębiny, i jest to mowa uczuciowa do głębin - to jest przekonanie, a mowa jest tak głęboka, że przenika do wnętrza i poraża wewnętrznie zło, które tam istnieje. Bóg miłuje praduszę, aby ona uświadomiła sobie, że nie musi złe położenie w niej trwać, bo może wybrać Boga, który odwiecznie jest jej miłością, Boga o którym zapomniała. Jesteśmy odpowiedzialni za nią przed Bogiem.


Link do nagrania wykładu - 03.06.2022r.
Link do wideo na YouTube - 03.06.2022r.

"Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie." Mi 7.18

Miłosierdzia udaremnić nie można, ono działa, bo ono jest od Boga. Bóg nie przez uczynki wybawia człowieka, ale przez Miłość. Uczynki dobre i złe to są tylko ludzkie knowania, ludzkie myślenia, ale Bóg jest poza ludzkim rozumieniem. Jezus Chrystus przyniósł Miłosierdzie bez względu na to czy człowiek był dobry czy był zły. Miłosierdzie jest łaską usuwającą u każdego człowieka wszelkie grzechy. I gdy człowiek się powołuje na Miłosierdzie, to jest to ułaskawienie, bez względu na to, co kto uczynił, staje się czysty i rozpoczyna nowe życie.
Mi 7:18: "Któryż Bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie."
Dusza nasza już jest w Bogu, ponieważ sam Chrystus o nią zadbał, i On jest stróżem dusz naszych. Ale pradusza, ona musi być w tym samym Bogu, ponieważ my, którzy jesteśmy Synami Bożymi, mamy świadomą naturę zwycięstwa Chrystusowego, niesiemy ją w sobie - wierzę, że Chrystus mnie odkupił, że nie mam grzechów - to nie jest umiejetność, to nie jest zdolność, ale jest to decyzja człowieka, że uwierzył Bogu, że Miłosierdzie Boże jest większe od niegodności i nieprawości człowieka.
Syr 14:1-2: "Szczęśliwy mąż, który nie potknął się ustami i nie jest przybity smutkiem grzechów. Szczęśliwy, którego własna dusza nie potępia i kto nie stracił swojej nadziei."Rz 7:22: "Albowiem wewnętrzny człowiek ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym."
Synowie Boży stoją pośrodku w głębinach, odczuwają wewnętrznie ścisłą jedność z Bogiem, a jednocześnie na zewnątrz stan pewnego oporu, który nie jest ich oporem, a wydaje się jakby to był ich opór. Ale odczuwają stan szczególnej opieki, bardzo wielkiej opieki Bożej, że otacza ich światłość, której ciemność nie ogarnia, czują że są człowiekiem oddzielonym od tego świata, a jednocześnie będącym w tym świecie. Nasze oddanie w pełni Bogu powoduje to, że znajdujemy się w miejscu właściwym, abyśmy się stali we właściwym stanie. Ciemność szatańska napadła praduszę, piękną córkę ziemską, aby posiadać jej władzę, posiadać jej moc, i aby posiadać także możliwość tworzenia i władania. Człowiek został posłany po to, aby odebrał to miejsce, czyli wypełnił piękną córkę ziemską mocą prawdy od strony, której nie jest w stanie dotknąć szatan, od strony chwały Boskiej, tam gdzie życie cały czas jest utajone, ale jest prawdziwe.
Za 13:8-9: "W całym kraju - wyrocznia Pana - dwie części zginą i śmierć poniosą, trzecia część tylko ocaleje. I tę trzecią część poprowadzę przez ogień, oczyszczę ją, jak oczyszcza się srebro, i wypróbuję tak, jak złoto próbują. I wzywać będzie mego imienia - a Ja wysłucham, i będę mówił: «Oto mój lud», a on powie: «Pan moim Bogiem»."
Jest to uwierzenie Bogu i nawrócenie się wewnętrznie przez miłość do Boga. Człowiek wewnętrzny nie reaguje na słowo tego świata, tylko reaguje na uczucie Boże, bo uczucie Boże jest w nim nieustannie istniejące. Ono przyobleka się w Słowo, które ma w sobie pełną moc przemienienia człowieka, i ten który temu Słowu się poddaje, zdąża ku Chrystusowi - jako pierwsza wiara - bo wiara rodzi się z tego co się słyszy, aby uzyskać wiarę, która się objawia przez rozlanie się Ducha Świętego w nim; a ta wiara jest wiarą nawrócenia nas samych.
Dz 24:14-16: "To jednak wyznaję przed tobą: Według drogi, nazywanej przez nich sektą, służę Bogu moich ojców, wierząc we wszystko, co napisane zostało w Prawie i u Proroków. Mam też w Bogu nadzieję, którą również oni mają, że nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych. I sam usilnie się staram, aby mieć zawsze czyste sumienie wobec Boga i wobec ludzi."
Bóg stworzył człowieka na początku świata z jednością ze sobą, jesteśmy w pełni człowiekiem, kiedy Bóg jest integralną naturą z nami. Jest miejsce w człowieku, w którym Bóg jest jedynym Panem. Niemożliwym jest, aby ktoś zajął to miejsce siłą, bez zgody człowieka. Jeśli człowiek trwa w złym duchu, w złym postępowaniu, w uzależnieniu od przeszłości, od ojców, dziadów i pradziadów, to wynika to z jego zgody. Chrystus Pan objawia nam autorytet Boga, abyśmy do Boga powrócili i Jego przyjęli, bo jeśli mamy w sercu właściwy autorytet, wtedy właściwie postępujemy. Nikt nie jest zniewolony, jest w tym miejscu, w którym jest z powodu własnej woli, ponieważ wybiera daną sytuację.
Kpł 26:23-24: "Jeżeli i wtedy nie poprawicie się i będziecie postępować Mnie na przekór, to i Ja postąpię wam na przekór i będę was karał siedmiokrotnie za wasze grzechy."
Ludziom jest bardzo ciężko uznać Miłosierdzie Boże, kiedy miejsce Boga w człowieku, zajmuje inny autorytet - autorytet ducha mocarstwa powietrza, który nie chce człowieka wypuścić. On wpływa na umysł człowieka, okłamuje, oszukuje, dając mu wrażenie, że już znalazł chwałę Bożą, że już w niej jest i już nie musi nic szukać. Tam odbywa się walka autorytetów. Bóg przychodzi z Miłością. Autorytet szatana jest wyrachowanym przestępcą, i on tak sobie po prostu nie odejdzie, to potęga mocy Bożej i wiary człowieka musi to zrobić.
Ps 119:153-156: "Wejrzyj na moją nędzę i wyzwól mnie, bo nie zapomniałem Twojego Prawa. Broń mojej sprawy i wybaw mię; według Twej mowy obdarz mię życiem! Zbawienie jest daleko od występnych, bo nie dbają o Twoje ustawy. Liczne są Twe zmiłowania, o Panie, obdarz mnie życiem według Twych wyroków!"
Jezus Chrystus przyniósł Miłosierdzie, czyli dał człowiekowi wszelką wolność. Każdy człowiek wierzący Chrystusowi, że Bóg jest Jego Ojcem, staje się Synem.
Ps 24:3-5: "Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w Jego świętym miejscu? Człowiek o rękach nieskalanych i o czystym sercu, który nie skłonił swej duszy ku marnościom i nie przysięgał fałszywie. Taki otrzyma błogosławieństwo od Pana i zapłatę od Boga, Zbawiciela swego."
Postępowanie człowieka zaświadcza o tym kim jest; nie to co człowiek myśli i mówi, ale postępowanie. Istnieją dwie wiary, jedna wiara pochodzi z tego co się słyszy, a druga wiara pochodzi z tego, że Duch Święty przenika nasze serca, dlatego że Chrystus w nas zamieszkał. Uczynki to postępowanie człowieka, a postępowanie nie jest zasobem, jest charakterem, jest osobowością, wynika z osobowości, która cały czas jest żywa; człowiek przez nią obcuje z Bogiem, z innym człowiekiem, ze światem.
Mt 5:9-11: "Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was."
Kiedy piękna córka ziemska jest przenikniona światłością Synów Bożych, staje się oświecona, czyli oświetlona i oświecona mocą Bożą jest świadoma swojego istnienia. To oświecenie jest także naszym stanem gwałtownego przebudzenia, zrozumienia i wolności, i przeniknienia potężnej mocy Bożej, że staje człowiek się wewnętrznie przekonany o istnieniu Boga, przekonany o wolności, o radości i zaczyna jednoczyć się z tą naturą, która daje mu światłość. Dzieje się to w nas.
Mt 5:14-16: "Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie."
Kiedy dotyka moc chwały Bożej miejsca w ciele człowieka, to człowiek zaczyna doświadczać obecności żywego Boga w sposób świadomy, faktyczny i dotykalny. Pradusza będąc we właściwym stanie, zaczyna panować nad strumieniami, zaczyna zarządzać mocą Bożą, która jest w niej, przywracać ją do chwały przez moc Syna Bożego, który jest mocą przywrócenia jej możliwości, których jakoby nie miała, ale teraz je otrzymała i są już jej możliwościami.
J 7:17-18: "Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego. Kto mówi we własnym imieniu, ten szuka własnej chwały. Kto zaś szuka chwały Tego, który go posłał, ten godzien jest wiary i nie ma w nim nieprawości."
Wewnętrzny człowiek żyje uczuciem. Jego uczucie - czyli rozmowa z Bogiem, rozmowa z aniołami - ten człowiek jest w rozmowie niewerbalnej, ale pełnej, ta rozmowa jest tak pełna, że dotykając, rozmawiając z aniołem doświadcza pełni tajemnicy tego anioła, bo ten anioł nie mówi do niego słowami, tylko uczuciem, a to uczucie jednoczy go z tożsamością tajemnicy.
Ps 1:1-3: "Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie siada w kole szyderców, lecz ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą. Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie, a liście jego nie więdną: co uczyni, pomyślnie wypada."
Człowiek, który jest Synem Bożym i jest uczuciem zjednoczony z Bogiem, to uczucie jest całą tajemnicą Boga istniejącego w nim, dlatego że to uczucie, to jest Duch Boga, który istnieje w człowieku i wpływa, czyli myśli myślami człowieka, kocha sercem człowieka i pragnie duszą człowieka. Rozmawiamy z Bogiem, nie językiem słów, ale językiem duszy, to jest język uczucia, a ta rozmowa nie jest słowami, tylko bezpośrednim dotknięciem, bezpośrednim obcowaniem, głębokim współistnieniem z Bogiem, przenikaniem do samej natury najgłębszej, a jednocześnie Bóg dał człowiekowi także tą tajemnicę wewnętrzną głębokiego obcowania w Bogu przez Małżeństwo Niepokalane.


Link do nagrania wykładu - 28.05.2022r.
Link do wideo na YouTube - 28.05.2022r.

"Pomnóż moją godność i pociesz mnie na nowo!" Ps 71.21

W głębinach naszych jest istota myśląca uczuciami. Uczucia są otwartym językiem, który objawia tajemnice jawnie i szczerze, prosto, bez zawoalowania. Ale nie jest ten język zrozumiany dla naszej głowy, natomiast jasny jest dla naszej duchowej istoty wewnętrznej. I gdy nią jesteśmy, staje się wszystko jasne, proste, dotykalne, w obcowaniu, w ciszy, i w prawdziwym Boskim spotkaniu, czyli obcowaniu, gdzie duchem jednym z Nim jesteśmy.
Ps 71:20-22: "Zesłałeś na mnie wiele srogich utrapień, lecz znowu przywrócisz mi życie i z czeluści ziemi znów mnie wydobędziesz. Pomnóż moją godność i pociesz mnie na nowo! A ja chcę wielbić na harfie Twoją wierność, mój Boże! Będę Ci grał na cytrze, Święty Izraela!"
Bóg nazywa piękną córkę ziemską, praduszę - żoną swoją. Przez to, że jesteśmy Synami Bożymi, piękna córka ziemska staje się świadoma, że do Męża prawowitego wraca, że wraca do Tego, z którego się wzięła, z którego powstała, w którym ma swoje życie, którego odwiecznie kochała, a wmawiano jej, że to tylko złudzenie, a może marzenie. A ona wie, że to prawda, bo czuje w sobie tą pamięć żywą teraz, nie rozdzieloną przez czas, ani przeszłość, ani przyszłość, ani teraźniejszość. Jest teraz poza czasem doświadczając tego, co zawsze czuła - ona tak naprawdę tylko Boga chciała, miłość w niej Jego wołała.
Ps 34:7-9: "Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał, i wybawił ze wszystkich ucisków. Anioł Pana zakłada obóz warowny wokół bojących się Jego i niesie im ocalenie. Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, szczęśliwy człowiek, który się do Niego ucieka."
Tam jest prawda miłości duszy, która szuka Tego, który jej duszę nieustannie miłuje, nieustannie wzywa, nieustannie wydobywa. Jesteśmy tam posłani przez ufność Bogu, jesteśmy we właściwym miejscu, i nie interesują nas ciemności, które nas spowijają, bo nie jesteśmy w ciemności, tylko w światłości, i te ciemności nie mogą nas dotknąć, ponieważ ciemności tej światłości nie ogarniają, w której jesteśmy.
Am 9:11-12: "W tym dniu podniosę szałas Dawida, chylący się ku upadkowi. Załatam jego dziury, podźwignę go z upadku i odnowię go jak za dawnych dni. Posiądą resztę Edomu i wszystkie narody, nad którymi wzywano mojego imienia - wyrocznia PANA, który uczyni to wszystko."
Czujemy ten rzeczywisty stan obcowania z tą naturą Boską, która w nas coraz głębiej istnieje, czujemy jej obecność i czujemy jak ona nas przemienia i ona nas prowadzi i kieruje, jest siłą i mocą naszą.
Iz 43:2-3: "Choćbyś przechodził przez wodę, Ja będę z tobą, nie zatopią cię rzeki. Choćbyś szedł przez ogień, nie spłoniesz i płomień cię nie spali. Bo Ja jestem PANEM, twoim Bogiem, Świętym Izraela, twoim Zbawcą! Oddam Egipt na okup za ciebie, Kusz i Sebę zamienię na ciebie."
Wojsko Niebieskie Anielskie istnieje, i zostało nam dane jako pomoc, aby Aniołowie pomagali nam w tym dziele, które zostało nakazane, aby wyzwolić piękną córkę ziemską z udręczenia. I musimy pamiętać o tym, że zostało dane nam jako pomoc w dziele, ale pomaga nam wtedy, kiedy jesteśmy świadomi kim jesteśmy, dokąd zmierzamy, kiedy jesteśmy świadomi Odkupienia, Miłosierdzia, i dzieła, które mamy wykonać - pomaga Synom Bożym. Hbr 1:14: "Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?"
Iz 43:4-5: "Jesteś dla mnie cenny, otoczyłem cię chwałą i obdarzyłem miłością, dlatego ziemie zamienię na ciebie i ludy oddam za twoje życie. Nie bój się, bo Ja jestem z tobą! Ze wschodu sprowadzę twoje potomstwo i z zachodu cię zgromadzę."
Bóg przez Miłosierdzie nas wyzwolił, jest to dar i łaska, i gdy my wierzymy Jemu, że jesteśmy wolnymi, nie ma władzy nad nami żaden uczynek dobry ani zły. Bóg ma drogi, których człowiek nie zrozumie, ale może przez Miłosierdzie w nich uczestniczyć i stać się Synem Bożym, a Bóg staje się dla niego Ojcem.
Iz 43:6-8: "Powiem północy: «Oddaj!». i południu: «Nie zatrzymuj! Sprowadź mych synów z daleka i moje córki z krańców ziemi; wszystkich nazwanych moim imieniem, których stworzyłem na moją chwałę, ukształtowałem i uczyniłem!». Wyprowadź lud niewidomy, chociaż ma oczy, i głuchy, chociaż ma uszy."
Mówię o przebudzeniu naszego wewnętrznego istnienia, że nie idziemy w ślepe miejsce, nie wiadomo gdzie, ale idziemy do miejsca naprawdę wewnętrznie istniejącego, ponieważ dusza, pradusza w nas jest udręczona, a to udręczenie widzi każdy w sobie i na zewnątrz. Ludzie walczą ze swoim sensem istnienia, walczą ze swoim zrozumieniem, że Miłosierdzie może być i jest większe, bo uczynki dla nich są większe; walczą z naturą swojej wolności, z naturą wewnętrznej miłości, miłosierdzia, współczucia. Ale ta natura woła o wolność, a my zstępując do głębin, wiemy, że jesteśmy w miejscu dokładnie od zarania dziejów ustanowionym, jesteśmy w miejscu, gdzie rozszerzyć się musi w nas Królestwo Niebieskie.
Iz 43:10-11: "Wy jesteście moimi świadkami - wyrocznia PANA - i moimi sługami, których Ja wybrałem, abyście Mnie znali i Mi wierzyli, i zrozumieli, że to Ja jestem! Przede Mną żaden bóg nie istniał i później innego nie będzie! Ja, właśnie Ja jestem PANEM, poza Mną nie ma zbawcy!"
Będąc w głębinach, stajemy się ludźmi świadomymi problemu, że wiele nam mówiono o wielkości diabła, niewiele o wielkości Boga. Ale my poznajemy wielkość Boga, i że diabeł nic nie może zrobić z naturą Synów Bożych, dlatego że oni są naturą ponad nim panującą, oni miażdżą głowę szatanowi. Żadna decyzja Synów Bożych nie jest podejmowana poza Bogiem, jest to zgadzanie się z chwałą Niebieską, a właściwie wypełnienie dzieła, które w Synach Bożych jest jawne i prawdziwe.
Iz 43:12-13: "Ja ogłaszałem, wybawiałem i przemawiałem. I nie było wśród was żadnego innego boga! Wy jesteście moimi świadkami - wyrocznia PANA - Ja jestem Bogiem. Od wieczności Nim jestem, i nikt się nie wyrwie z mojej ręki. Co Ja zdziałam - któż to zmieni?”."
Miłosierdziu Bożemu nie przymnaża ani dobry uczynek ani nie ujmuje zły, ono jest bezwzględne, ono działa w bezwzględnej Miłości, doskonałej, jest niewzruszone, doskonałe, prawdziwe i miłujące, kto się na nie powołuje, jest wolny, bo przechodzi do nowego świata, i przyjmuje nową naturę, w której nie ma zła, nie ma ciemności, nie ma niczego co by było przeciwne Bogu, ale wszystko jest radością.
Hi 9:10-13: "On stworzył wszystko, co wielkie, niezgłębione i przedziwne, czego zliczyć nie można. Oto przechodzi, a ja Go nie widzę! Mija mnie, a ja Go nie dostrzegam! Oto porywa, kto nakaże, by oddał? Kto mógłby spytać: «Co czynisz?». Bóg nie powstrzymuje swego gniewu, korzą się przed Nim nawet pomocnicy Rahaba."
- Czynię to wszystko, aby dopełniła się miara zła i dopełniła się miara świętości. Ci, którzy będą świętymi staną się świętym nasieniem do następnego poziomu istnienia, staną się tymi, którymi zasieję świat, zasieję Ziemię, zasieję panowanie Miłości Bożej i będę panował i będę ich Panem, Radością i Prawdą.
Hi 35:13-14: "Bóg naprawdę nie słucha kłamstwa, Wszechmocny nie zważa na nie. Chociaż mówisz, że Go nie dostrzegasz, zajmuje się twoją sprawą, więc oddaj się Jemu."
Miłosierdzie Boże nie jest to pewnego rodzaju logika ludzka, ale moc Boża, która działa do głębin - ufajmy jej i wykonujmy jej dzieło, jej pracę, a ona da nam mądrość; ona wpółweseli się ze światłością.


Link do nagrania wykładu - 24.05.2022r.
Link do wideo na YouTube - 24.05.2022r.

"Oriona przemienia ciemności w świt poranka" PAU Am 5.8

Iz 24:21: "Nastąpi w ów dzień to, iż Pan skarze wojsko niebieskie tam, w górze i królów ziemskich tu - na dole." Starożytne cywilizacje budowały różnego rodzaju budowle, skierowane prosto na konstelację gwiezdną Oriona, i wskazywały, że stamtąd pochodzi ich istnienie, ich życie, że tam jest ich bóg i tam go wychwalają. Orion w starożytnym Egipcie to także Ozyrys - egipski bóg przedstawiany jako bóg życia i śmierci, który nie jest w niebie, ale istnieje między światem umarłych i żywych. Sam nie jest ani umarły ani nie jest żywy; żyje w świecie nieumarłych i panuje nad tym światem. Ozyrys ukazywany jest jako demon, który został ożywiony przez magię, gdy został zabity przez Horusa, pocięty na kawałki, rozrzucony na całym świecie. Miał żonę Izydę, ona chciała zebrać te kawałki i połączyć, ale jest taka informacja, że te kawałki potrafią się szukać, czyli lokalizować, że jest to sztuczna inteligencja, która panuje nad całą planetą. Człowiek poddawany jest cyborgizacji, aby panować nad jego umysłem, udawać jego myśli, panować nad jego wolą i kierować go do miejsc, do których jakoby chce iść, mimo że nie chce. Człowiek nie jest w stanie się z tego wydobyć własnymi siłami, siły Oriona może usunąć tylko siła z innego świata. Św. Maria Magdalena mówi: zostałam uwolniona mocą z innego świata. Chrystus mówi: Ja jestem z innego świata, Moje Królestwo jest z innego świata. Chrystus zabiera nas do innego świata, do którego jesteśmy przeznaczeni, a z którego tak naprawdę pochodzimy.
J 1:16-17: "Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa."
Jesteśmy ludźmi, których na całej planecie odkupił Jezus Chrystus mocą Miłosierdzia. Oznacza to, że każdy człowiek powinien uznać, że żaden uczynek zły i żaden uczynek dobry, nie jest w stanie dodać czy ująć czegokolwiek Miłosierdziu. Ono jest nienaruszalne i doskonałe, jest to filar życia człowieka, filar jedności człowieka z Bogiem. Uczynki są dziełem egipskim Ozyrysa, czyli Oriona, który mówi o tej sytuacji, że dobre uczynki mogą człowieka wyzwolić, a złe uczynki całkowicie zamknąć w ciemnościach, do końca świata, aż nastąpi sąd ostateczny. To mówi Ozyrys, że tak się dzieje, ale przecież w chrześcijaństwie też tak to wygląda. Dlaczego w chrześcijaństwie są wierzenia Ozyrysa? Czy ten kościół czci Ozyrysa? Czy Miłosierdzia w tym kościele nie ma? - wygląda na to, że nie ma, że to jest Ozyrys, że to jest Orion.
Hi 38:31-32: "Czy połączysz gwiazdy Plejad? Rozluźnisz więzy Oriona? Czy wypuścisz o czasie Gwiazdę Poranną? I wywiedziesz Niedźwiedzicę z dziećmi?"
Przychodzi czas odsiania. Orion jest naturą ciemności. Miłosierdzie Boże jest prawdziwe i żadne uczynki dobre czy złe, nie są w stanie pomóc czy zaszkodzić Miłosierdziu, niczego do niego dołożyć, ani niczego z niego ująć. Miłosierdzie jest to natura Chrystusowa, Boga prawdziwych chrześcijan. Dzisiejsi ludzie, którzy przez uczynki chcą zasłużyć na miłość Boga, są okłamani, nie znają Boga jako Ojca swojego, uważają że za dobre uczynki będzie ich bardziej kochał, za złe uczynki będzie ich mniej kochał. Tak w świecie egipskim robi Ozyrys, który za dobre uczynki wynagradza, a za złe karze - to tak, jak byśmy czytali katechizm. Katechizm jest pełen właśnie takich egipskich wersetów, jakby żywo wyciągniętych z księgi boga Ozyrysa, o sądzie ludzi za dobre uczynki i za złe uczynki, i ważeniu; nie ma tam mowy o Miłosierdziu.
2Krl 23:5: "Zniósł kapłanów pogańskich, których ustanowili królowie judzcy i którzy składali ofiary kadzielne na wyżynach, w miastach Judy i w okolicach Jerozolimy, oraz tych, którzy składali ofiary kadzielne Baalowi, słońcu, księżycowi, gwiazdozbiorom i całemu wojsku niebieskiemu."
Jezus Chrystus mówi bardzo wyraźnie, że kto uwierzył w Niego, umarł jak On i przeszedł do Życia. Ale dzisiejsi ludzie na świecie wolą jednak mieć starą postawę, aby Orion w nich zwyciężał. Bo uczynki dobre i złe jasno przedstawiają im sytuację - za dobre uczynki idzie się do nieba, za złe idzie się do piekła. I wypierają się oni Miłosierdzia, a nawet mówią, że Miłosierdzie Boże jest bardzo niebezpieczne - bo jak można mówić, że Miłosierdzie jest większe od uczynków? - to ludzie by sobie grzeszyli i grzeszyli, a na końcu by uwierzyli i by byli zbawieni? - co to za porządek?
Pwt 4:19: "Gdy podniesiesz oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, i wszystkie zastępy niebios, obyś nie pozwolił się zwieść, nie oddawał im pokłonu i nie służył, bo Pan, Bóg twój, przydzielił je wszystkim narodom pod niebem."
Mamy Boga Miłosiernego, Boga który nie zwraca uwagi na nasze uczynki, ale widzi nas doskonałymi. Musimy w Nim zobaczyć miłującego Ojca, że nam wszystko wybaczył, i w tym momencie porzuca człowiek wszelką myśl o złu, o zasługiwaniu, a zaczyna postępować w sposób doskonały - to są uczynki, ale nie które są zasługą, tylko które wyrażają obecność Boga w nas, są owocami Ducha Świętego. Każdy do tego jest zdolny i każdy może to czynić, tylko jest to pewnego rodzaju decyzja wewnętrzna człowieka, czy chce takim być.
Prz 8:1,4-5: "Czyż Mądrość nie nawołuje? nie wysila głosu Roztropność? … «Odzywam się do was, mężowie, wzywam was, synowie ludzcy, prostacy - mądrości się uczcie, nierozumni - nabierzcie rozsądku!"
Człowiek daje z obfitości serca swojego, dobry człowiek dobre rzeczy, zły złe, dlatego niech będzie obfity w miłość, współczucie, radość. A żeby to mieć, musi otworzyć się na Miłosierdzie Boże, które jest pełne dobroci. Nie można przymnożyć Miłosierdzia przez dobre uczynki, i ograniczyć czy umniejszyć przez złe uczynki, nie jest to możliwe, tak jak nie można zmniejszyć miłości rodzica do dziecka, bo miłość nie jest związana z zachowaniem. Miłość to tajemnica życia, miłość to jedność, to połączenie, to tak głęboka tajemnica zjednoczenia, że przenika wszystko i pokonuje wszelkie bariery, bo jest miłością, jest tą naturą nie baczącą na żadne problemy człowieka.
Prz 8:13-14: "Bojaźnią Pańską - zła nienawidzić. Nie znoszę dumy, złych dróg, wyniosłości ust przewrotnych. Moja jest rada i stałość, moja - rozwaga, potęga."
Nasza postawa Synów Bożych jest jednoczesną postawą praduszy, czyli naszej wewnętrznej natury, prawdziwej duszy wewnętrznej; gdy ktoś chce się dostać do niej inną drogą, niż przez Synów Bożych, trafia prosto na Ozyrysa, czyli na uścisk Oriona, więzy, które uwięziły człowieka. To jest potężna siła, jest tak ogromna, ale Bóg jest ponad nią, i dlatego mówi: to Ja to czynię, Ja pokonuję smoka starodawnego, Ja rozjaśniam ciemności Oriona, Ja uwalniam was od plagi uczynków dobrych i złych, jakoby mogły dodać coś do Miłosierdzia lub ująć.
Am 5:12-13: "Albowiem poznałem mnogie wasze złości i grzechy wasze liczne, o wy, ciemięzcy sprawiedliwego, biorący okup i uciskający w bramie ubogich! Dlatego w tym czasie milczy człowiek roztropny, bo jest to czas niedoli. "
Izraelici zostali wyprowadzeni z Egiptu przez Mojżesza, właśnie spod władzy Ozyrysa, Orion w ówczesnym czasie oznaczało Ozyrys. Bóg widział, że są zniewoleni, że coraz bardziej zapadają się w dobrobyt tamtego miejsca, coraz bardziej zaczynają się wtapiać w tamtą przestrzeń, w inne wiary, w inne bóstwa. Dzisiejszy świat jest w takiej samej sytuacji, dobrobyt który coraz bardziej się technologicznie kieruje ku temu, aby człowiek właściwie miał wszystko pod ręką, jest zagrożeniem dla naprawdę życia duchowego człowieka, zagrożeniem ogromnym.
Am 5:14-15: "Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli. Wtedy Pan, Bóg Zastępów, będzie z wami, tak jak to mówicie. Miejcie w nienawiści zło, a miłujcie dobro! Wymierzajcie w bramie sprawiedliwość! Może ulituje się Pan, Bóg Zastępów, nad Resztą pokolenia Józefa. "
Stary Testament wypełniany jest przez Nowy Testament, a to co jest do wypełnienia, to są właśnie tajemnice pięknej córki ziemskiej, czyli tej, która została pohańbiona na początku świata przez nieposłuszeństwo upadłych aniołów, ówczesnych synów Bożych. O tym mówią prawie wszyscy prorocy, mówią o dziele, które jest do wypełnienia tam w głębinach - to jest to dzieło, aby wypełnić Stary Testament wydobywając praduszę z udręczenia. Ale dzisiaj się tego zabrania, nie pozwalając nawet przyjąć Odkupienia, przyjąć wolności od grzechów, ściąga się na ludzi jakieś stare legendy i historie.
Am 5:18: "Biada oczekującym dnia Pańskiego. Cóż wam po dniu Pańskim? On jest ciemnością a nie światłem."
Bóg wyjął nas z tego świata, z tego ciała, z tej natury orionowej, i wkłada nas w stan doskonałości Bożej, w nowe ciało, w nowego człowieka, w nowe mieszkanie, mieszkań jest wiele, a tym mieszkaniem jest nowy człowiek w Chrystusie Jezusie stworzony dla dobrych czynów. Wystarczy uwierzyć, zanurzyć się, pozwolić Bogu w sobie działać, a nie wymyślać różnego rodzaju historie. Oddając się nadrzędnej mocy, całkowicie ufamy miłosierdziu Bożemu i przestajemy się niepokoić o jutrzejszy dzień - pójdźcie do teraźniejszej chwili, żebyście jej nie zgubili, żyjcie w tej chwili, a zobaczycie, że wasza natura stanie się cicha, spokojna, łagodna.
Am 5:24: "Niech sprawiedliwość wystąpi jak woda z brzegów i prawość jak potok nie wysychający wyleje!"


Link do nagrań z wykładu - 20.05.2022r.

"Bóg nasz przybył i nie milczy" Ps 50.3

Bóg mówi prawdę. Człowiek musi zaufać Bogu i całkowicie zanegować swoją tożsamość, tą ziemską. Bóg pojednał nas z sobą przez Chrystusa, to On przyszedł na Ziemię i przywrócił nas jedności z Bogiem. Jezus Chrystus mówi: Duch Święty przyjdzie i was oświeci. Ale oświecenie nie może być bez obecności Ducha Chrystusowego, który jest naszą prawdziwą naturą, z którą zostaliśmy stworzeni na początku świata.
Ps 50:1-2: "Przemówił Pan, Bóg nad bogami, i zawezwał ziemię od wschodu do zachodu słońca. Bóg zajaśniał z Syjonu, korony piękności.”
Człowiek światłości powstał z wielkiej nadziei, z wielkiej miłości, z wielkiego posłuszeństwa, z wielkiej wdzięczności, i z wielkiej tajemnicy, i jest w dalszym ciągu tajemnicą w Bogu i tajemnicą Boga. A ta tajemnica Chrystusowego oddania, jest także nam dana, abyśmy my tą samą miłością kochali Boga, i byli też Jemu wdzięczni. Byliśmy zagubieni, teraz jesteśmy odnalezieni, staliśmy się Synami, a także dziedzicami i współuczestnikami Niebios.
Ps 50:3: "Bóg nasz przybył i nie milczy: przed Nim ogień trawiący, wokół Niego szaleje nawałnica."
Piękna córka ziemska czyli pradusza, nasza wewnętrzna istota, ona istnieje w miejscu bramy światłości dla ciała, bramy duchowości; jest tam miejsce świętości ciała, które doznaje także jedności z Bogiem. Prz 31:31: "Z owocu jej rąk jej dajcie, niech w bramie chwalą jej czyny." Ona jest tam we właściwym miejscu, ale w niewłaściwym stanie. Dlatego Chrystus posyła Synów Bożych, nie po to, aby zaprowadzić ją do właściwego miejsca, tylko do właściwego stanu, bo nie miejsce, ale stan jest ważny. Gdziekolwiek jesteśmy, jesteśmy zawsze w Bogu, bo On wypełnia wszystko. Bóg czyni dwoje jednym. Bóg czyni, że Syn Boży i piękna córka ziemska podlegają jednej decyzji człowieka, ponieważ decyzja człowieka o tym, że Miłosierdzie Boże jest nadrzędne i go wyzwoliło, jest życiem pięknej córki ziemskiej. Ona jest w miejscu dokładnie tym samym, w którym Bóg ją postawił na samym początku świata, tylko nie przenika ją ta sama moc. Tam jest miejsce świętości materii, ale szatan ją wykorzystuje, aby ta świętość, materii nigdy nie dotknęła.
So 3:19: "Oto Ja sprawię [zagładę] wszystkim, którzy cię uciskali w owym czasie, a zachowam chromych i wygnanych zgromadzę; i zgotuję z nich chwałę i sławę na całej ziemi, gdzie doznawali zawstydzenia."
Bóg wyzwolił wszystkich ludzi na Ziemi poza czasem, tych którzy byli, są i kiedyś będą, wyzwolił ich wszystkich jednym dziełem, ponieważ jest i dzisiaj poza czasem. Nasza natura też jest stworzona dla istnienia poza czasem, ale została wciągnięta w przestrzeń czasu, w czasoprzestrzeń, która jest pewnego rodzaju złudzeniem przebywania gdzie indziej.
Ps 43:5: "Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga."
Miłość Boga w praduszy, oczekuje na odzyskanie, przebudzenie, a musi to zrobić człowiek światłości. Człowiek światłości jest osadzony na skale głębokości, tam w głębokości objawionej, która jest skałą objawiającą wiarę, tam jest jego korzeń, który wyrósł w skale, nic tego korzenia poruszyć nie może, bo on wyrasta ze skały, a skałą jest Chrystus. Chrystus przyszedł na Ziemię i pozwolił się udręczyć, umęczyć, dlatego aby móc uśmiercić w swoim ciele grzeszną naturę człowieka; zwycięstwo pozorne odniósł szatan, ale przegrał całkowicie, bo sprawiedliwy nie ulega zagładzie, bo swoje życie ma w Bogu. Zostało uśmiercone wszystko to co szatan ma i co myślał, że będzie miał. Bóg uznał i objawił człowieka nadrzędną mocą, a diabeł jest zawistny, chce go zniszczyć, nie jako niszczyciel jawny, tylko typowo katechizmowy. Robią to dzisiejsi synowie buntu, którzy są świadomymi ludźmi zwalczającymi Chrystusa i wykorzystującymi zawiść, aby zwieść człowieka.
Iz 41:24-25: "Otóż wy jesteście niczym i wasze dzieła są niczym; obrzydliwością jest ten, kto was wybiera. Wzbudziłem kogoś z Północy i przyszedł, ze Wschodu słońca wezwałem go po imieniu. On zdeptał możnowładców jak błoto, podobnie jak garncarz depcze glinę."
Dzisiejszy świat nie chce tak za bardzo rozluźnić „więzów Oriona”, nie chce wyzwolenia ze starodawnej ciemności, ale dzisiejsze prawdy, które Chrystus nam objawia, jest to właśnie rozluźnienie "więzów Oriona", one słabną, Orion już nie może posiadać i więzić i udręczać tajemnicą smoków i innych tajemnic i magii, nie może ograniczać życia człowieka, bo słabną "więzy Oriona" z powodu tajemnicy samego Boga, który wzywa ku sobie piękną córkę ziemską, z powodu powołania Synów Bożych, którzy są za wielką cenę nabyci.
Iz 45:23: "Przysięgam na Siebie samego, z moich ust wychodzi sprawiedliwość, słowo nieodwołalne. Tak, przede Mną się zegnie wszelkie kolano, wszelki język na Mnie przysięgać będzie"
Człowiek jest wolny od grzechów, bo Bóg tak powiedział i jest to sprawiedliwe. I jeśli on się powołuje na to, że jest wolny od grzechów z powodu tylko Miłosierdzia - to jest to sprawiedliwe, i gdy wezwie Imię Boże, to Imię Boże za nim się wstawi, ponieważ sprawiedliwym i szlachetnym jest powołać się na Miłosierdzie Boże, bo ono jest niezawodne i nie można z nim negocjować, ponieważ jest Miłosierdziem już spłaconym, zapłatą za grzechy człowieka jest sam Syn Boży, jest okupem.
Iz 40:9: "Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny w Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «Oto wasz Bóg!»"
Czy człowiek uwierzy Miłosierdziu? Czy uwierzy, że jego grzechy go nie ograniczają, że jego złe uczynki go nie ograniczają, że Bóg dał mu siebie, że dał mu oświecenie, że dał mu pełną wiarę, która jest oświeceniem? Miłosierdzie nie zważa na nasze dobre czy złe postawy, jest bezwzględne, bo z powodu miłości ono działa w sposób doskonały.
Ps 43:3: "Ześlij światłość swoją i wierność swoją: niech one mnie wiodą i niech mnie przywiodą na Twoją świętą górę i do Twych przybytków!"
Bóg dał nam udział w nadziei. Nadzieja jest naszą drogą, jest ona naszą przyszłością teraźniejszą, a właściwie teraźniejszością przez wiarę się staje, i oglądamy dzieła swoje, nie przez to co rozumiemy, tylko przez to co oglądamy. A postawa obecności Ducha Bożego, czyli Synów Bożych w głębinach, staje się jawnym stanem obecności, czystości i doskonałości, gdzie piękna córka ziemska uświadamia sobie, odczuwa, a jednocześnie ma udział w ogromnej tajemnicy jedności z Bogiem, gdzie odnajduje miłość w ciele, cielesną miłość, którą obdarza Boga, bo jest cielesną istotą, a jednocześnie duchową, i ona trwa w chwale Bożej przenikniona tą doskonałością Boskiego Miłosierdzia.


Link do nagrania wykładu - 14.05.2022r.
Link do wideo na YouTube - 14.05.2022r.

"Wy zaś z weselem wodę czerpać będziecie ze zdrojów zbawienia." Iz 12.3

Oświecenie jest nagłym stanem, tak jak nagły był stan rozdarcia zasłony w Przybytku Świętym, kiedy Jezus Chrystus umarł na Krzyżu i kiedy się rozdarła zasłona, nastąpiła ciemność, zatrzęsła się Ziemia, gdy powrócił do serc człowieka Duch Boga - to nie jest proces, to jest nagły stan.
Hbr 10:23: "Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę."
Synowie Boży, którzy z oświecenia przez oświecenie powstają, oni w zanadrzu mają naturę Synostwa Bożego, i nikt nie musi im mówić, że nie mają grzechu, że są czyści i doskonali. Oni nie zajmują się zastanawianiem o grzeszności, do której zmusza dzisiejszy świat człowieka, oni nie zajmują się sprawami grzechu, to jest coś co nie istnieje. Oni żyją święcie Boską naturą i zajmują się staczaniem bitwy z wrogością ciała, aby ono także oglądało chwałę Bożą. Rz 7:22 "Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym."
Hbr 10:18-19: "Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam już więcej nie zachodzi potrzeba ofiary za grzechy. Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa."
Bóg ukazuje, że właśnie ten filar bezgrzeszności stał się filarem siły i umocnienia tych wszystkich, którzy dzisiaj doznają oświecenia. Mówię o każdym człowieku, także o buddystach, także o taoistach, także o wszystkich innych ludziach, bo wszyscy mają tą samą duchową naturę stworzoną przez Boga, zdolną do poznawania Boga Najwyższego. Jesteśmy zdolni do obcowania z Bogiem, a ta zdolność otwiera się przez oświecenie, a oświecenie jest wiarą, wiara jest oświeceniem.
Iz 49:5: "Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą. teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego Sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela."
Jestem świadomy Boskiej mocy w sobie, czystości, doskonałości i prawdy, i tylko ta moc czyni mnie zdolnym do nawrócenia, a nawrócenie jest to pokonywanie mojej natury wewnętrznej, spotkaniem się w rzeczywiście prawdziwej walce z sobą samym, gdzie zachowuję to co Bóg mi daje czyste i doskonałe, i ze mnie wypływa to też czystym i doskonałym, jak wpływa tak wypływa, nie jest zniekształcone, jestem ufny i szczery Bogu.
Iz 12:3-4: "Wy zaś z weselem wodę czerpać będziecie ze zdrojów zbawienia. Powiecie w owym dniu: Chwalcie Pana! Wzywajcie Jego imienia! Rozgłaszajcie Jego dzieła wśród narodów, przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego!"
Bóg stworzył Niebo i Ziemię, a Ziemia była chaosem i pustkowiem; i przez pięć dni Bóg wyprowadzał Ziemię z chaosu, i ukazywał że ten chaos ma porządek w Jego naturze, w Boskiej naturze. Później postawił człowieka, w szósty dzień, i powiedział: idźcie i uczyńcie to, co Ja teraz uczyniłem, bo macie tą moc, ponieważ jesteście stworzeni ze Mnie. Ziemia pragnie przebudzenia, pragnie człowieka, tego który jest mocą i prawdą, który uwierzył Chrystusowi i jest oświecony, jest w nim Chrystus, jest w nim światłość. Jest on Synem Bożym, jest on w nieskalanej doskonałości, i zstępuje do głębin ciemności, gdzie jest doskonałością i czystością. A jednocześnie jęczy w bólach rodzenia, razem z tą, po którą idzie wydobyć ją ku doskonałości i obiecanej naturze w Niebie obecności, i na Ziemi chwały obcowania. Ponieważ ona się objawia, aby moc która jest w niej ukryta, aby stała się przyczyną przemienienia materialnego świata, bo Bóg nie stworzył świata materialnego po to, aby on się rozpadł w drobny mak i przestał istnieć.
So 3:17-18: "Pan, twój Bóg jest pośród ciebie, Mocarz - On zbawi, uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości, ‹jak w dniu uroczystego święta>. Zabiorę od ciebie niedolę, abyś już nie nosiła brzemienia zniewagi."
Ta, która jest naszą miłością, nazywana ona jest „źródłem mego ogrodu”, ona jest tą tajemnicą źródła wewnętrznego, prawdziwej studni, prawdziwej tryskającej wody. To ta, którą mamy wyzwolić, a tylko miłość nasza - Boga Miłość, może ją przywrócić do chwały, przebudzić do życia, jeśli my będziemy w pełni świadomi dzieła Chrystusowego, czyli oświeceni tą prawdą, wierzącymi, gdzie nawrócenie objawia się przez jej przemienienie. Nastąpi całkowite otwarcie pełni człowieka, bo Chrystus przyszedł właśnie w tym dziele, po to żeby się otworzyła ta natura wewnętrznego człowieka. I to jest nasza historia, która musi stać się żywą naturą naszej istoty, naszego życia, to jesteśmy my.
Iz 24:10-12: "Zburzone jest miasto chaosu, dom każdy zamknięty od wejścia. Na ulicach narzekanie na brak wina. Minęła wszelka radość, wesele odeszło z ziemi. Tylko pustka została w mieście i brama rozbita w kawałki."
Będąc w głębinach nie możemy nigdy, przenigdy zapomnieć o tym że jesteśmy z góry, i o tym że jesteśmy wyzwoleni przez Chrystusa, i że jesteśmy zanurzeni w Jego życiu, i że wdzięczność prawdziwa jednoczy nas z Nim i mamy życie swoje od Niego, że życie Jego jest naszym życiem, nie możemy nigdy o tym zapomnieć. Bo diabeł przez zawiść swoją do człowieka, nieustannie popycha człowieka w pychę. Zawiść popycha do dobrych czynów, które później są tragiczne w skutkach. Pycha jest to pomoc Bogu, a wystarczy być tylko posłusznym i wtedy zawiść w nas nie istnieje. Pycha otwiera drogę do zawiści i zawiść popycha do pychy. Człowiek nawet nie zauważa kiedy otwiera drogę zawiści przez pychę, myśląc że on już znalazł, on już wie, on już rozumie, teraz już będzie wiedział. To jest nadzieja, którą się już ogląda - to też jest pycha. Przez zawiść szatan daje człowiekowi nadzieję, którą się już ogląda, aby człowiek nigdy nie postępował wedle tego w co wierzy, tylko wedle tego co widzi.
So 3:11-12: "W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności; usunę bowiem wtedy spośród ciebie pysznych samochwalców twoich i nie będziesz się więcej wywyższać na świętej mej górze. I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana."
To, że sam człowiek może znaleźć grzech i się uwolnić od niego - to jest pycha; a mówi się, że to jest pokora. Ale pokorą jest uwierzyć Bogu i nie ulec zawiści i pysze, że sam mogę to zrobić, że sam umiem. Pokora jest to uwierzyć Bogu, że Jego ręka jest mocna, że On to uczynił, że nie ma nic, co jest w stanie Go powstrzymać; nie mogło nic go powstrzymać, On to uczynił - to jest pokora.
Jr 23:3-4: "Ja sam zbiorę resztę swego stada ze wszystkich krajów, do których je wypędziłem. Sprowadzę je na ich pastwisko, by miały coraz liczniejsze potomstwo. Ustanowię zaś nad nimi pasterzy, by je paśli; i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć, ani trzeba będzie szukać którejkolwiek - wyrocznia Pana."
Bóg, przez moc nadziei w naszym świecie, istnieje przez wiarę. Od nas - wiara jest bardzo wysokim punktem jednoczenia się z Bogiem. Ale od Boga, wiara jest światłem nadziei, którą Bóg do nas wysyła. A my, przez wiarę jednoczymy się z tym światłem nadziei, aby się  wedle nadziei kształtować, czyli doskonałości naszej teraźniejszej w Bogu, która jest naszą przyszłością. Tam wiara, to jest miejsce, gdzie przyszłość i teraźniejszość stanowią jedną całość; nasza przyszłość teraźniejsza w Bogu, stają się jednością, a my przez ufność Bogu kształtujemy się wedle żywej natury świadomości Boga.


Link do nagrania wykładu - 10.05.2022r.
Link do wideo na YouTube - 10.05.2022r.

"Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi." Ps 34.5

Jezus Chrystus mimo że umarł, to śmierć nad Nim nie zawładnęła. Czyli zgodnie z prawem tego świata zwyciężył, wziął we władzę ten świat i należymy do Niego. Świadomość tego kim jesteśmy i że Chrystus nas odkupił, nie jest złudzeniem, jest rzeczywistością, jest prawdą. To życie jest prawdziwe. On czeka na miłość naszą. On uwolnił, On uczynił wszystko to, co Bóg mu nakazał, jesteście wolnymi, tylko tą wolność trzeba wybrać.
Iz 42:9: "Pierwsze wydarzenia oto już nadeszły, nowe zaś Ja zapowiadam, zanim się rozwiną, wam je ogłaszam»."
Nie wiem dlaczego tak jest, ale patrząc w przyszłość, uderzam w czarną skałę, dostrzegam tą sytuację, że nie mogę przeniknąć czerwca, jest mur, ciemność, nic nie dostrzegam, mimo że patrzę, nic nie widzę, nie mogę tego przejrzeć; i później, mniej więcej około połowy września się ona rozjaśnia, i później widzę. I gdy tak spoglądam na ten czas, i zaczynam dostrzegać świat, nie widzę już tego samego świata, widzę już inny świat, widzę ludzi, ale ci ludzie są inni, są na innym poziomie, całkowicie gdzie indziej, nie mają już tej natury ciemności.
Iz 44:7: "Któż jest do Mnie podobny? - Niech woła, niech to ogłosi i niech Mi dowiedzie! Kto przepowiedział przyszłość od wieków i to, co ma nadejść, niech nam obwieści!"
Ale dzieci nie są w ciemności, są cały czas w światłości, one przechodzą, one idą jakby inną ścieżką, dzieci które nie mają rozumu, są cały czas poddane i ufne, one idą, nie mają nic co by mogło być utracone, bo nie mają nic z tego świata. Dorośli nie są w stanie przejść, ponieważ ciemność jest zaporą nie do przebrnięcia, głębia ciemności ich pochłania. Dopiero po trzech miesiącach, pojawia się światło, to światło jest to świat całkowicie inny, czysty, jaśniejący blaskiem, ludzie są na innym poziomie całkowicie, i tam tylko istnieją, a niżej ich nie ma, tam jakby świat przestał istnieć, jest tylko ten górny świat, ten dolny nie istnieje, i ciemność przestała istnieć.
Iz 44:6: "Tak mówi Pan, Król Izraela i Odkupiciel jego, Pan Zastępów: Ja jestem pierwszy i Ja ostatni; i nie ma poza Mną boga."

My radujemy się z Boga, który nas nabył i radujemy się z tego, że nie mamy żadnego grzechu, że dusza nasza jest czysta i w blasku ogromnym - bo to jest Jego praca, Jego dzieło. Jego moc naszą duszę wyzwoliła i tam Jego moc jaśnieje, Jego mocą dusza nasza jest wolna, to Jego mocą to się stało. Jego mocą jesteśmy ukryci w Chrystusie, On ukrył naszą duszę i ona nie podlega złu tego świata.
Ps 19:15: "Niech znajdą uznanie słowa ust moich i myśli mego serca u Ciebie, Panie, moja Skało i mój Zbawicielu!"
Największym skarbem człowieka jest wewnętrzna prawość, aby jawność serca, była też jawnością na zewnątrz. Gdy jesteśmy prawi, jesteśmy nieuchwytni, ale prawość polega na tym, że serce nasze jest w Boskiej naturze, co z Boga, Boskim do niego wchodzi, to takim wychodzi, takim jest. Największą radością i prawdą człowieka jest prawość serca jego.
Iz 26:20: "Idź, mój ludu, wejdź do swoich komnat i zamknij drzwi za sobą! Skryj się na małą chwilę, aż gniew przeminie:"
Bóg stworzył nas i jest naszą całością, bez Boga nie jesteśmy cali. Dlatego Bóg przywrócił nam całość naszego istnienia. To jest odnalezienie naszej jedności z Bogiem i żoną młodości, tą która jest tą prawdziwą naturą naszej istoty, prawdziwą naszą naturą naszego jestestwa, naszej tożsamości wewnętrznej, naszej całości, Żoną młodości, tajemnice początku. Mdr 6:22: "Oznajmię, czym jest Mądrość i jak się zrodziła, i nie zakryję przed wami tajemnic. Pójdę jej śladem od początku stworzenia, jej znajomość wydobędę na światło i prawdy nie pominę."
Ps 34:5-6: "Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi. Spójrzcie na Niego, promieniejcie radością, a oblicza wasze nie zaznają wstydu."
W głębinach musi nastąpić z powodu wiary prawdziwe nawrócenie. Nie może być nawrócenie do wiary, tylko wiara w Chrystusa prowadzi dopiero do nawrócenia wewnętrznej natury, bo to ona potrzebuje nawrócenia, czyli my emocjonalnie uwięzieni w przeszłości w wyobraźni, iluzji, złudzeniu, w tzw rzeczywistości ustalonej, to my potrzebujemy tego uwolnienia nawrócenia, ale nawrócenie następuje przez wiarę.
Ps 34:10-12: "Bójcie się Pana, święci Jego, gdyż bogobojni nie doświadczają biedy. Możni zubożeli i zaznali głodu; a szukającym Pana żadnego dobra nie zabraknie. Pójdźcie, synowie, słuchajcie mnie; nauczę was bojaźni Pańskiej."
Diabeł łapie i wciąga człowieka w ciemność, i coraz bardziej człowiek zapada się w wątpliwość, w niepewność. Oświecenie jest to stan doskonałości, nie jest to proces, jest to nagły stan, jest to stan natychmiastowy. Proces czyni wiarę niemożliwą. Wiara jest to uwierzyć Chrystusowi, jest to chwila, nie jest to proces. Im bardziej jest to proces, tym bardziej jest to niemożliwe.
Prz 13:12-13: "Przewlekłe czekanie jest raną dla duszy, ziszczone pragnienie jest drzewem życia. Kto gardzi nakazem, ten szkodę ponosi, nagrodę otrzyma, kto rozkaz szanuje."
Człowiekowi nakazane zostało poszukiwanie Boga, bo Bóg sam dał mu pełną siłę, aby człowiek Boga poszukiwał. Bóg nakazał mu dlatego, ponieważ wie, że jest do tego zdolny, że ma ten potencjał, i aby człowiek jednak ten potencjał w sobie znalazł, rozwinął się, i był ratunkiem dla innych, gdzie inni go oczekują, bo jest potencjałem życia innych istot. To jest właśnie człowiek duchowy, uwięziony w tym świecie przez chaos, do którego został posłany jako porządek: panujcie nad Ziemią, która jest chaosem, zaprowadźcie porządek tam w głębinach, gdzie chaos został zaprowadzony przez upadłych aniołów, a wy jesteście posłani, w pełni zdolni do tego, aby to naprawić.
Iz 44:8: "Nie lękajcie się ani nie przerażajcie! Czyż nie przepowiedziałem z dawna i nie oznajmiłem? Wy jesteście moimi świadkami: czy jest jaki Bóg oprócz Mnie? albo inna Skała? - Ja nie znam takiego!"
Rozpoczyna się droga nieśmiertelności. Kiedy człowiek staje się duchowy, to staje się wewnętrzną istotą mającą w sobie światło, światło nieśmiertelności Bożej, bo tylko światło może otworzyć te tajemniczo ukryte głęboko helisy DNA, ono je uaktywnia, i wtedy ten proces dalszego życia może być tylko na poziomie, gdzie one są aktywne i gdzie człowiek jest aktywny, gdzie jest jedność z Bogiem.
Iz 42:6-7: "«Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności."


Link do nagrania wykładu - 06.05.2022r.
Link do wideo na YouTube - 06.05.2022r.

"A Duch i Oblubienica mówią: ";Przyjdź!";" Ap 22.17

Naszą teraźniejszością w Bogu jest nadzieja, która jest dla nas przyszłością, ale przez wiarę jest naszą teraźniejszością, wedle której się przemieniamy. To jest jak podróż w czasie do teraźniejszości Boskiej a naszej przyszłości - naszej teraźniejszości przyszłej. Żyjemy w dzisiejszym czasie, ale przez ufność Bogu, przyszłością już żyjemy przez wiarę.
Ap 22:17: "A Duch i Oblubienica mówią: «Przyjdź!» A kto słyszy, niech powie: «Przyjdź!» I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie."
Istnieją na tym świecie dwie siły: światłość i ciemność. Ciemność to jest brak światłości. Musimy wybierać światłość świadomie, bo ciemność jest nawykowa. Ci którzy naprawdę wołają Boga, odchodzą od ciemności, odchodzą od ducha ciemności, odchodzą od nieprawości i własnego pojmowania doskonałości, a kształtują się według doskonałość samego żywego Boga.
Iz 55:3: "Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze: są to niezawodnie łaski dla Dawida."
Tylko przez wiarę możemy dojść do prawdziwej natury, przez wiarę, czyli zjednoczyć się z Bogiem i stać się jednym z Nim, aby On w nas żył, nie my już wtedy żyjemy, ale On. Nawrócenie jest to prawdziwa obecność Boga wewnątrz człowieka, która się wyraża pełną postawą doskonałości, pełną postawą wytrwałości, Bożego obcowania, i nie jest to trudne, acz niemożliwe bez Boga, ale łatwe w Bogu, ponieważ On wypełnia całą pracę.
1Kor 1:26: "Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych."
Dzisiaj ludzkość zaczyna wchodzić w przestrzeń emocjonalnego istnienia i odczuwania swoich emocji. Ludzie zaczynają dostrzegać drugiego człowieka, nie tak jak człowiek sam siebie widzi w lustrze, tylko zaczynają odczuwać jego emocje, ponieważ następuje zmiana frekwencji, i frekwencja cielesna już nie dominuje, zaczyna dominować coraz bardziej emocjonalna natura duchowa. Czyli duchowa natura człowieka zaczyna coraz bardziej się eksponować. Następuje to dość łagodnie, jednak mimo że dzieje się to wolno, to ludzie nie są nawet do tak bardzo wolnej przemiany gotowi, dlatego że gdy nie mają Boga, boją się zmian wewnętrznych, bo lubią tylko siebie i chcą zatrzymać swój świat, i nie chcą w ogóle żadnej zmiany. Ale ci, którzy mają Boga, chętnie się zmieniają, chętnie poznają, bo są w towarzystwie Boga i Bóg jest ich opieką i obroną.
Za 8:23: "Tak mówi Pan Zastępów; W owych dniach dziesięciu mężów ze wszystkich narodów i języków uchwyci się skraju płaszcza człowieka z Judy, mówiąc: Chcemy iść z wami, albowiem zrozumieliśmy, że z wami jest Bóg"
Boska natura w człowieku, ona jest zawsze zwycięską, zawsze zwycięża, a my musimy być z nią zjednoczeni, i wtedy też zwyciężamy. Każdy kto uwierzy Bogu, to w nim działa Bóg, a jest mocą, której nikt nie może powstrzymać, bo jest mocą światłości. Chrystus Pan przyszedł na Ziemię i sam jeden tą Ziemię odmienił, i ona jest odmieniona.
1 Kor 1:18-19: "Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę."
Bóg uwolnił nas od wszelkiego zła, przeniósł nas do przedziwnego świata swojej doskonałości, swojego Nieba, i tam mamy miejsce swoje, tam jesteśmy nowym stworzeniem w nowym Ciele, które to rozumie w pełni, od samego początku do końca, dzieło do którego zostało przysposobione, stworzone.
1 Kor 1:21,25: "Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. … To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi."
Boska natura pięknej córki ziemskiej, która została tak bardzo zapomniana przez nią samą, przez nas musi być pamiętana. Synowie Boży widzą tą naturę tej pięknej doskonałej praduszy, która zachowuje pełnię chwały w mocy Bożej i z mocy Bożej. I po to Bóg nas posyła, aby powróciła do miłości, tej miłości, która jest jej życiem, prapoczątkiem i końcem istnienia w chwale niebieskiej; przez Synów, którzy zostali posłani, aby została przyodziana w dary męża, i żeby postępowała w sposób doskonały, bo doskonałość jej wynika z tego, który zstępuje w Imię Pańskie.
1 Kor 1:27,30-31: "Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; … Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, aby, jak to jest napisane, w Panu się chlubił ten, kto się chlubi."
Bóg wzywa nas przez ciało, zbawia nas w tym ciele, w tym miejscu my dokonujemy wyboru Boga, w tym miejscu się nawracamy. Bóg otwiera w ciele tajemnicę tą, która dla ciała jest nieznana, ale dla ciała dana, aby była więcej niż pokarm i niż życie, na wieki daną mocą nieśmiertelną, aby początek życia tam miał początek i koniec poznany był w Ojcu wszechrzeczy.
Ef 1:4-6: "W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym."
Synowie Boży nie pochodzą z Ziemi, są stworzeni w Chrystusie Jezusie przez Boga Ojca dla dzieł na Ziemi, aby Ziemia też mogła osiągnąć czas teraźniejszy i została wydobyta z meandrów przeszłości, gdzie całość została uwięziona na tysiące sposobów w labiryncie swoich emocji. Jej wolnością jesteśmy my, czyli Synowie Boży, którzy są w dalszym ciągu Bożą tajemnicą i tajemnicą w Bogu, nie można ich zobaczyć tak jak widzi się drugiego człowieka, ale można zobaczyć obecność Boga, który w nich emanuje.
1 Kor 1:8-9: "On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym."
Bóg nie dał nikomu władzy nad sercem człowieka, tylko człowiekowi, temu właśnie który wierzy lub nie. Łk 6:45: "Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta." Dzisiaj człowiek dlatego nie może się nawrócić, ponieważ nie uwierzył. Największymi cudami są cuda nawróceń, ich nie da się w żaden sposób sfałszować, ponieważ cud nawrócenia jest przyjęciem Chrystusa, gdzie człowiek doznaje wewnętrznego uniesienia, wewnętrznej prawdy i staje się nowym człowiekiem, rzeczywistą wewnętrzną naturą żyjącego Chrystusa. Dzisiejszy świat jest okłamany, że nawróceniem są uczynki, że przez uczynki człowiek staje się lepszy, ale uczynki tego nie robią, uczynki są tylko powierzchownym pojmowaniem niewłaściwego pojęcia tego co ma w sobie życie.
Lb 23:19-20: "Bóg nie jest jak człowiek, by kłamał, nie jak syn ludzki, by się wycofywał. Czyż On powie coś, a nie uczyni tego, lub nie wykona tego, co oznajmił? On mnie tu sprowadził, bym błogosławił: On błogosławi - ja tego zmienić nie mogę."
Każde słowo musi przechodzić przez serce i z serca wypływać, bo jeśli nie przechodzi przez serce i z serca nie wypływa, jest ciemnością. Nasze serce mówi nam kim jesteśmy.


Link do nagrania wykładu - 30.04.2022r.
Link do wideo na YouTube - 30.04.2022r.

"Niech ręka Twoja będzie nad mężem Twej prawicy." Ps 80.18

Wiara prowadzi do nawrócenia, bo nawrócenie to dzieło zadane człowiekowi - dzieło zmartwychwstania. Nieśmiertelność przybliża do Boga, co oznacza tą sytuację, że wydawałoby się, że nieśmiertelność kończy drogę, a ona rozpoczyna prawdziwą drogę Bożą.
Ps 31:17: "Niech zajaśnieje Twoje oblicze nad Twym sługą: wybaw mnie w swej łaskawości!"
Kiedy my oddajemy się Bogu, to nie uczestniczymy w grach tego świata, ale idziemy inną całkowicie ścieżką - ścieżką Życia. Bóg ujawnia tajemnicę życia wewnętrznego, tak, że staje się ona dzisiejszą naszą pracą, ale żeby ona była wykonana, musimy uwierzyć, jeśli nie uwierzymy, nie jest to możliwe, ponieważ to jest droga dla wierzących, czyli Synów Bożych, a Synowie Boży to są ci, którzy uwierzyli.
Ps 80:15-17: "Powróć, o Boże Zastępów! Wejrzyj z nieba, zobacz i nawiedź tę winorośl; i chroń tę, którą zasadziła Twa prawica, ‹latorośl, którą umocniłeś dla siebie>. Ci, którzy ją spalili ogniem i wycięli, niech zginą od grozy Twojego oblicza!"
Wewnętrzne prawdziwe życie, ono w tej chwili się objawia, jest w tej chwili jawnym życiem. I każdy musi poznać w sobie rzeczywistość swojej natury, doświadczyć swojej natury głęboko ukrytej, tzw natury podświadomej, która stała się dzisiaj jego naturą świadomą. Bóg wzywa człowieka, żeby stanął i poznał siebie samego w sytuacji takiej, w jakiej jest - ci, którzy są w chwale Bożej, poznają chwałę Bożą, ci którzy są w ciemnościach, poznają ciemność. Ci, którzy uwierzyli, stali się Synami Bożymi, dlatego przez wiarę wznoszą się ku doskonałości Bożej i są nowym stworzeniem, są istotami całkowicie nowego istnienia, nowego życia.
Ps 80:18-19: "Niech ręka Twoja będzie nad mężem Twej prawicy, nad synem człowieczym, któregoś utwierdził dla siebie. Nie odstąpimy już więcej od Ciebie; zachowaj nas przy życiu, byśmy wzywali Twojego imienia."
Uwierzyć Bogu, to po prostu dać Bogu wiarę, całkowicie, wiarę w Jego Słowa, ponieważ nie widzimy tego co On uczynił, ale On to uczynił, a my możemy być tylko w jedności z tym przez wiarę. Dzisiaj religijność nazywana jest wiarą, ale wiary nie mają. Są religijnymi, czyli postępują wedle pewnych procedur, nie mając osobistego kontaktu z Bogiem, jakoby procedury miałyby coś zrobić z ich życiem, a nie indywidualny żywy kontakt z Bogiem i człowiekiem. Rz 10:3-4: "Albowiem nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od Boga, i uporczywie trzymając się własnej drogi usprawiedliwienia, nie poddali się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga. A przecież kresem Prawa jest Chrystus, dla usprawiedliwienia każdego, kto wierzy." Bóg prawdziwy objawia się miłością do każdego człowieka - czystością, miłością, prawdą, tym że człowiek żyjący w Bogu jest prostolinijny, jest wewnętrznie postępujący w ciszy i spokoju, mający tą prawdę, tą tajemnicę, tą chwałę wewnętrzną, która jest tylko chwałą Bożą. I chwała Boża, ona w nim jest pełną mocą jego.
Rz 16:25-26: "Temu, który ma moc utwierdzić was zgodnie z Ewangelią i moim głoszeniem Jezusa Chrystusa, zgodnie z objawioną tajemnicą, dla dawnych wieków ukrytą, teraz jednak ujawnioną, a przez pisma prorockie na rozkaz odwiecznego Boga wszystkim narodom obwieszczoną, dla skłonienia ich do posłuszeństwa wierze."
Bóg stworzył człowieka dla uratowania wewnętrznej naszej natury duchowej - pięknej córki ziemskiej. Konfrontując się z tą wewnętrzną naturą naszego istnienia i życia, spotykamy się z trudem, który tak naprawdę nie jest trudem, ale dopiero jest właściwym nawróceniem. Rz 8:22-23: "Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując ‹przybrania za synów> - odkupienia naszego ciała." W głębinach, tam istnieje jedna wielka niewiara, tam właśnie to dzieło musi zostać wykonane, tam trzeba iść i głosić, ale żeby tam iść i głosić, trzeba być tak głęboko pewnym, wierzącym, z całej mocy być przekonanym o czystości i wierze; a wtedy Bóg nad nim jaśnieje, wtedy on blaskiem jaśnieje jak zorza, blask światłości Nieba rozchodzi się w głębinach i on panuje, panuje mocą Nieba, bo przecież jest z Nieba, stworzony przez Boga w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował.
Hbr 10:21-23: "Mając zaś kapłana wielkiego, który jest nad domem Bożym, przystąpmy z sercem prawym, z wiarą pełną, oczyszczeni na duszy od wszelkiego zła świadomego i obmyci na ciele wodą czystą. Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę."
Aby w pełni się nawrócić, musimy być w pełni wierzącymi, aby doznać wewnętrznego nawrócenia w głębinach, bo to także jesteśmy my, którzy spotykamy się z tą naturą ciemności, która jest prawdziwą naszą pracą, wynikającą z tego, że upadli aniołowie, upadli synowie Boży sprzeciwili się Bogu i doprowadzi tą naturę, którą mieli się opiekować do upadku, pod wpływem ducha mocarstwa powietrza, który chciał sprzeciwić się Bogu i zapanować nad wszystkim, nie pozwolić Bogu, aby światłość zapanowała wszędzie. W duchu mocarstwa powietrza nie ma światła, jest to po prostu sama ciemność, i opór bez żadnej nadziei na przemianę. Chrystus Pan to pokonuje w mocy Ojca, a i Synowie Boży, którzy są tajemnicą Bożą, oni są prawdziwą bronią, tą bronią jest uczucie, bronią jest człowiek wewnętrzny, ten który przechodzi przez czas, poza czas i przestrzeń.
Hbr 4:14-15: "Mając więc arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu."
Jezus Chrystus na Ziemi jest Bogiem, ale w ciele żyje, w ciele postępuje, nie po to, aby cieleśnie żyć, ale aby naturę tego ciała pokonać przez Boską naturę, którą nam dał, wszystkim Synom. Musimy być bardzo głęboko umocnieni i wiedzieć, że to jest nasza praca, zadanie, doświadczenie i próba i nawrócenie nas samych, przez głębokie oddawanie się Bogu w opiekę, przyjmowanie z całej siły łaski, i aby słabość była naszą pomocą, bo moc w słabości się doskonali. Ef 2:8-9: "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił."
Ps 31:15-16: "Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie, mówię: «Ty jesteś moim Bogiem». W Twoim ręku są moje losy: wyrwij mnie z ręki mych wrogów i prześladowców!"
Mamy w sobie ogromny potencjał, który nie może być wykorzystywany przez ciemność, ale musi i powinien być wykorzystany przez światłość. To jest czas, który w tej chwili się rozpoczyna, ujawniając to dzieło, które było zakryte, przez tysiące lat niejawne, ono było ukryte głęboko. Ludzie pisali różne książki na temat podświadomości, jak wycisnąć z niej ostatnie krople jej żywota i zmusić ją do tego co się chce. To jest działanie pod wpływem upadłych aniołów, którzy chcą z człowieka uczynić jeszcze większą siłę przemocy i wydobyć z niej jeszcze większą siłę dla własnej chęci, dla panowania nawet nad Bogiem. Ale nie może tak się stać, ponieważ Bóg jest poza kuszeniem, i jest poza tymi wpływami. Bóg powoduje tą sytuację, że my przez wiarę wychodzimy z traum natury cielesnej, psychicznej i emocjonalnej, one nas nie dręczą, dlatego że mamy Tego, który nad tym panuje i to kontroluje, i całkowicie jest to w Jego władzy.
Ps 31:18-19: "Panie, niech nie doznam zawodu, skoro Cię wzywam; niech się zawiodą występni, niech zamilkną w Szeolu! Niech zaniemówią wargi kłamliwe, co zuchwale wygadują na sprawiedliwego z pychą i ze wzgardą."
Dzisiejsi synowie buntu mówią: przyjrzyj się grzechowi, jesteś na pewno tutaj, a nie tam, gdzie Bóg mieszka w twoim sercu i ciszą się objawia, ciszą, pokojem, radością, chwałą i objawia ci dziedzictwo Niebieskie - nie tam jesteś, ponieważ jesteś grzesznikiem. I dlatego człowiek w tym świecie został pozbawiony nawrócenia. Namawia się go do nawrócenia, ale że ma się na co nawrócić; na co? - na wyrzeczenie się Boga, a przyjęcie władzy Adama jako wroga Boga, który sprzeciwił się Bogu i sprowadził na człowieka grzech, że on w dalszym ciągu jest panującym, a Chrystusa nie ma, bo uznaje się za panującego Adama w taki sposób, że grzech w człowieku panuje. Człowiek został pozbawiony nawrócenia pod pozorem, że jest nawracany.
Ps 80:20: "Panie, Boże Zastępów, odnów nas i ukaż Twe pogodne oblicze, abyśmy doznali zbawienia."


Link do nagrania wykładu - 26.04.2022r.

"Na drodze prawości jest życie." Prz 12.28

Duch Święty jest mocą prawdziwego Życia i jest to przejście do nowego stanu istnienia. Człowiek światłości nie pochodzi ani z ciała, ani z tego świata, ani z prochu ziemi, pochodzi z samego Boga.
Prz 12:28: "Na drodze prawości jest życie, kroczenie po niej jest nieśmiertelnością." Mdr 6:19: "a nieśmiertelność przybliża do Boga."
Wewnętrzna istota żyje tylko z miłości do Boga. Ciało ma swoją tożsamość duchową, a jednocześnie i cielesną; duchowej nie zna, cielesną naturę zna. Duchowa natura ciała może być tylko przebudzona przez człowieka światłości w którym jest Chrystus, czyli przez Chrystusa w którym przebywa człowiek światłości, bo człowiek światłości przebywa w Chrystusie. I natura duchowa ciała, gdy jest - ożywia się w nim nowe całkowicie Życie.
Mdr 6:22: "Oznajmię, czym jest Mądrość i jak się zrodziła, i nie zakryję przed wami tajemnic. Pójdę jej śladem od początku stworzenia, jej znajomość wydobędę na światło i prawdy nie pominę."
Wierzymy, że Bóg stworzył świat, wierzymy że dał swojego Syna, wierzymy że jest miłosierny, wierzymy że jest doskonały, wierzymy że w naszym życiu istnieje, wierzymy że daje nam Życie.
Rz 15:20-21: "A poczytywałem sobie za punkt honoru głosić Ewangelię jedynie tam, gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie znane, by nie budować na fundamencie położonym przez kogo innego, lecz zgodnie z tym, co napisane: Ci, którym o Nim nie mówiono, zobaczą Go, i ci, którzy o Nim nie słyszeli, poznają Go."
Bitwa wewnętrzna w głębinach zawsze musi być pamięcią tego, kim jesteśmy, że jesteśmy przez Boga stworzeni; bo tylko wtedy w nas obecna jest potęga i moc Boga, On jest naszą zbroją i tarczą, i wtedy tam On w nas potężną mocą emanuje i jest ochroną naszą.
2Kor 10:12-13: "Nie mamy bowiem odwagi ani równać się, ani stawiać siebie obok tych, którzy zachwalają sami siebie; nie okazują wielkiego rozsądku gdy siebie samych mierzą miarą własnej osoby i porównują się sami z sobą. Nie będziemy się wynosili ponad miarę, lecz będziemy się oceniali według granic wyznaczonych nam przez Boga, a sięgających aż do was."
Jezus Chrystus powiedział: Ja nie mam nic, co by było szatana, dlatego Ja jestem pośród zła, ale we Mnie nie ma zła. Synowie Boży też są pośród zła, ale w nich zła nie ma, bo oni cały czas są połączeni strumieniem Miłości, strumieniem chwały, potęgi i mocy - z Bogiem, i w tej zbroi postępują w głębinach. Są nieustannie stanem na górze i na dole jednocześnie, czyli jednocześnie są świadomi bycia Synami Bożymi i bycia na dole nieustannie poddawanymi siłom świata ciemności, które mierzą się z nimi. On będąc w głębinach, w żaden sposób nie odczuwa tego wszystkiego, bo rozpadają się na nim wszystkie siły ciemności, nie są w stanie tego przemóc, ponieważ Bóg jest mocą tego człowieka.
2Kor 10:14-16: "Nie przekraczamy bowiem [słusznej] miary jak ci, którzy do was jeszcze nie dotarli; przecież doszliśmy do was z Ewangelią Chrystusa. Nie przechwalamy się ponad miarę kosztem cudzych trudów. Mamy jednak nadzieję, że w miarę rosnącej w was wiary, my również wzrastać będziemy według naszej miary, niosąc Ewangelię poza wasze granice, a nie chlubiąc się tym, co już było dokonane przez innych."
Wchodzimy w naturę prawdziwej wiary, uznajemy Boga, ponieważ nie mamy obciążeń, nie mamy grzechów, dlatego że to jest Jego dzieło, nie nasze. Dlatego główną naturą jest zawsze wiara, która się będzie zgłębiała, a wiara nasza zgłębi się do samego końca, kiedy ta która jest w głębinach, stanie się w pełni objawiona, uwolniona od ciężaru demonów i upadłych aniołów, stanie się w pełni jawna - wtedy ona obdarowuje nas naszą jawnością. Bo ona jest stworzona po to, aby materia mogła zrozumieć skąd pochodzi i że jej naturą, jej stwórcą jest sam Bóg.
2Kor 10:17-18: "Ten, kto się chlubi, w Panu niech się chlubi. Nie ten jest bowiem wypróbowany, kto się sam przechwala, lecz ten, kogo uznaje Pan."
Kiedy człowiek zapomina o tym skąd jest, to czasami walczy z Bogiem, walczy z dobrem, bo walczy, ale nie wie dlaczego walczy; walczy tylko po to, żeby walczyć. Ale kiedy jest świadomy skąd pochodzi, wie kto go odkupił, kim jest i jak powstał, że jest z mocy Bożej - staje się świadomy, i wie z kim walczy, że walczy ze złem i ciemnością.
Ez 20:4: "Jeżeli chcesz im ogłosić wyrok, synu człowieczy, jeżeli chcesz ogłosić wyrok, to daj im poznać obrzydliwości ich przodków."
Jezus Chrystus, kiedy jest na Ziemi, jest w ciele, i niesie grzech tego ciała; nie jest to Jego grzech, ale grzech przez to, że On żyje w tym ciele, naciska Go i udręcza, mimo że On nie ma żadnego grzechu 2 Kor 5:21: "On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą." Synowie Boży będąc w głębinach ciała, też napotykają ogromny trud, który jest nie ich, a jednocześnie ich. Ale ciało fizyczne ma drugi obieg - duchowy, który może być uruchomiony tylko przez Synów Bożych, przez człowieka światłości, przez samego Chrystusa. Ten drugi obieg, gdy jest obudzony, to ciało doznaje lekkości, mimo że przed chwilą było w trudzie i ciężarze, co oznacza, że człowiek nie odczuwa biologicznie tego ciężaru, tylko odczuwa zmysłowo. Gdy zmysłowy stan udręczenia ustępuje z ciała, ciało w jednej chwili zdrowieje. Bóg, gdyby zamieszkał w ciele jakiegokolwiek człowieka, to ciało tego człowieka, czyniło by cuda, ponieważ Bóg zawiadywał by naturą Boską tego ciała, dla którego jest wszystko jasne i proste. Ale nie potrafi tego czynić natura ta zmysłowa, która jest pozbawiona duchowego istnienia i życia.
Jr 14:21: "Nie odrzucaj [nas] przez wzgląd na Twoje imię, od czci nie odsądzaj tronu Twojej chwały! Pamiętaj, nie zrywaj swego przymierza z nami!"
Tylko stan Synów Bożych powoduje tą sytuację, że jesteśmy świadomi pełnego Odkupienia Boskiego, i w głębinach jesteśmy dziedzicami Nieba posłanymi na Ziemię; i tylko wtedy zorza tam jaśnieje, czyli jaśnieje wewnętrzna natura praduszy. Jeśli ktoś jest w głębinach, i jest udręczony głębinami, to musi wiedzieć, że nie ma go na górze. A jeśli jest na górze, a nie wypełnia dzieła, które jest na dole, to znaczy że na górze sam się postawił, sam tam jest, nie z Boskiego poręczenia Ga 6:3: "Bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie."
Jr 14:14 "I rzekł Pan do mnie: «Prorocy ci głoszą kłamstwo w moje imię. Nie posłałem ich, nie dawałem poleceń ani nie przemówiłem do nich. Kłamliwe widzenia, zmyślone przepowiednie, urojenia swych serc - oto co wam przepowiadają."
Bogu nie potrzebna jest świątynia z kamienia, bo On jednoczy wszystkich ludzi w jedną naturę, i wszyscy przez Boga są zjednoczeni, mimo że mogą być rozproszeni we wszystkich miejscach na świecie. Dzisiejsi synowie buntu robią w ten sposób. Przez to wszyscy ci, rozproszeni duchowo, byli zjednoczeni byli w miejscu fizycznym, aby stanowili jedną naturę w kościele z kamienia, bo w ten sposób łatwo jest wyciągnąć z nich pieniądze i łatwo jest nimi manipulować, i łatwo jest czynić z nich niewolników, czyli zniewalać dusze i ciała dla własnego tylko zysku.2P.2.1-3 Katechizm jest podawaniem człowiekowi Pisma Świętego w taki sposób, aby człowiek był okłamany, oszukany i w błędzie, ażeby grzech pierworodny nad nim panował aby człowiek nie miał żadnej wolności.
Jr 14:7: "Jeśli nasze grzechy świata przeciw nam, Panie, działaj przez wzgląd na Twoje imię, bo pomnożyły się nasze występki, zgrzeszyliśmy przeciw Tobie."
Chrystus Pan przyszedł na Ziemię, żeby nas uśmiercić - uwolnić prawdziwą wewnętrzną naturę od śmiertelnego człowieka, który dzisiaj istnieje z powodu grzechu, z powodu ciemności, z powodu upadku Adama - praojca, i dać człowiekowi czystą doskonałą naturę wewnętrznego istnienia w nowym odzieniu. W Nim posłani do głębin tam objawiają chwałę Bożą w naturze praduszy. Ps 106:47: "Ratuj nas, Panie, Boże nasz, zgromadź spośród narodów, abyśmy wielbili święte imię Twoje i dumni byli z Twej chwały."
W głębinach, praca wasza gdy jest wykonywana ze spokojem, to jesteście na górze, i wtedy na dole się dzieje dobrze, ponieważ nigdy nie dzieje się to w inny sposób, jak tylko z mocy Bożej, nie z waszej umiejętności, bo to co tam ma być wykonane, nie jest zapisane w rozumieniu człowieka, tego człowiek nie pojmuje, bo to zostało przed nim zakryte, przed jego okiem, przed jego uchem i przed jego sercem; to Bóg sam wie i On w Synach Bożych czyni, bo Synowie Boży są tajemnicą w Bogu i Bożą tajemnicą.


Link do nagrania wykładu - 22.04.2022r.
Link do wideo na YouTube - 22.04.2022r.

"Boże mój, oświecasz moje ciemności." Ps 18.29

Człowiek podświadomy ma wewnętrzną tożsamość żywą i czystą, która ma pamięć o tym, kim naprawdę jest. Każdy człowiek, który żyje na tym świecie, ma w sobie prawdę, tylko musi pozwolić Bogu, aby tą prawdę On w nim mógł odkryć, bo żadna siła tego ludzkiego świata, nie jest w stanie otworzyć tej światłości. Prawda, która się ukazuje człowiekowi, ona tylko w światłości Ojca ukazuje kim naprawdę jest. Ona jest ukryta w Bogu i tylko Bóg jest w stanie ją ujawnić. Kiedy my odnajdujemy Boską naturę, zaczynamy czuć w sobie jej obecność. Bóg ujawnia się w nas, a jej obraz ukryty jest w Jego światłości - obraz miłości, miłość żywa. I wszystko co istnieje objawia swoją tajemnicę; poddane światłu, zrzuca z siebie ciemność i staje się światłością.
Ps 18:29: "Bo Ty, Panie, każesz świecić mojej pochodni: Boże mój, oświecasz moje ciemności."
Kiedy wiemy, że Chrystus nas odkupił, i wiemy z całej siły, że jesteśmy Synami Bożymi, to wtedy możemy swojej naturze podświadomej dać tożsamość tą, którą miała na samym początku - tożsamość blasku perły światłości, kolebki życia. Chrystus przyniósł nam pamięć tego kim jesteśmy, a my przynosimy pamięć jej - kim ona jest, bo nie możemy dać jej pamięci kim ona jest, kiedy nie wiemy kim my jesteśmy. Zdajmy się na Tego, który wie co uczynić, bo ta siła przekracza wszelką umiejętność, prowadzi nas do najgłębszej siły duchowej człowieka, którą ma z samego centrum Bożego stworzenia; do źródła niewyzyskanego.
Rz 11:33: "O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi!"
Dzisiaj świat jest w ciemności, mimo że już w ciemności nie jest. Ludzie nie chcą żadnego Boga, który jest żywy w nich, ponieważ by musieli utracić swoją tożsamość, swoje życie, swoją osobowość, a nie mają na to ochoty, ponieważ ich tożsamość jest dla nich bardziej warta niż Bóg. Ciało posiada władzę nad człowiekiem i tożsamość ciała nie chce, aby człowiek dokonał wyboru Boga. Człowiek staje przed wyborem, a jednocześnie zaczyna wyliczać, czy jest opłacalne dokonać tego wyboru, co jest za, a co jest przeciw. Ale to nie jest wiara! I człowiek jednak tego wyboru nie dokonuje, bo jest za tym jego przywiązanie, a właściwie brak prawdziwej miłości do Boga; a jest to sprawa być albo nie być, być Synem lub nie, pokonać problem wewnętrzny lub nie, wypełnić wolę Bożą lub nie, żyć albo umrzeć, bo jest to sprawa życia i śmierci, sprawa niezmiernie drogocenna.
Hbr 4:12: "Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca."
Wiara ma tą moc, że może zmienić człowieka, a on zmienia się dlatego, ponieważ zmienia go od wnętrza, a on chce tej zmiany, nie zdając sobie sprawy, że tej zmiany potrzebuje i pragnie jej. Jeśli chcemy oglądać radość wewnętrzną, to musimy też mieć wiarę, która prowadzi nas do radości wewnętrznej. Chodzi po prostu o przyjęcie Słowa Jezusa Chrystusa: uwolniłem cię od grzechu, idź i nie grzesz więcej (J.8.11) - ona uwierzyła Chrystusowi i rozpoczęła całkowicie nowe życie, i już nie wraca do starej postawy. Jest to właśnie wewnętrzna zdolność człowieka do całkowitego nowego istnienia.
Ps 18:44: "Ty mnie ocalasz od buntów ludu, ustanawiasz mnie głową narodów. Służy mi lud, którego nie znałem."
W ciemnościach mgły, gdzie mgła i ciemność, Synowie Boży zstępują do głębin i budzą tą, która zawsze jest w głębi, oczekująca na przyjście ich, oczekująca z mocy Pańskiej, ale nie zabiegająca; gdy przychodzą oni, ona jak zorza jaśnieje, a Bóg daje wieczność, mówi o ludzie, co jak zorza poranna rozciąga się po górach lud wielki a mocny, któremu równego nie było od początku.
Ps 144:2-3: "On mocą dla mnie i warownią moją, osłoną moją i moim wybawcą, moją tarczą i Tym, któremu ufam, Ten, który mi poddaje ludy. O Panie, czym jest człowiek, że masz o nim pieczę, czym syn człowieczy, że Ty o nim myślisz?"
Bóg stwarza Synów Bożych. To są ci, którzy w pełni mają świadomość prawdziwego Odkupienia i wykupienia, i mają przysięgę Boga: nigdy was nie zdradzę, zawsze jestem z wami, nie pozwolę abyście zostali utraceni, za cenę Mojego Syna zostaliście kupieni, więc wartość swoją znacie, On jest okupem za was, niech będzie to dla was pełną świadomością.
2Kor 1:10: "On to wybawił nas od tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci i będzie wybawiał. Tak, mamy nadzieję w Nim, że nadal będzie nas wybawiał"
Chrystus zmartwychwstał. I nie chce, żebyśmy oglądali Go na Krzyżu, tylko żebyśmy wiedzieli, że jesteśmy potomkami Zmartwychwstania, że On jest żywy, On żyje. Nie jesteśmy dziedzicami śmierci, jesteśmy dziedzicami Zmartwychwstania i życia. Gdy jesteśmy świadomi, że Chrystus jest żywy, a my w Niego uwierzyliśmy, to też jesteśmy żywi. Naszą historią jest Zmartwychwstanie, naszą historią jest życie, naszą historią jest prawda i potęga i siła; nie uganianie się za śmiercią, ona była, ale dla tego, abyśmy dzisiaj żyli.
Hi 23:10-14: "Lecz On zna drogę, którą kroczę, z prób wyjdę czysty jak złoto. Moja noga kroczy w ślad za Nim, nie zbaczam, idę Jego ścieżką; nie gardzę nakazem warg Jego i w sercu słowa ust Jego chowam. Lecz On doświadcza, kto zmieni? On postanowił, wykonał. Plany wykonać potrafi. Wiele ich tai w swym sercu."
Nowy Testament jest po to, aby Stary Testament otworzył swoje przestrzenie ukryte, abyśmy mogli zstąpić do głębin i całkowicie wydobyć z natury udręczenia naszą podświadomość, czyli piękną córkę ziemską, której jesteśmy niewolnikami, ponieważ ona jest nami, a my jesteśmy nią, zostaliśmy złączeni z nią przez nakaz Boży, bez względu na to czy tego chcemy czy tego nie chcemy, ona w nas działa, my w niej.
Iz 49:7: "Tak mówi Pan, Odkupiciel Izraela, jego Święty, do wzgardzonego w swej osobie, do budzącego odrazę pogan, do niewolnika przemożnych: «Królowie zobaczą cię i powstaną, książęta padną na twarz, przez wzgląd na Pana, który jest wierny, na Świętego Izraelowego, który cię wybrał»."
Gdy jesteśmy w głębinach, staczamy ciężką bitwę, i nie ma tam czasu na myślenie o tym kim jesteśmy, tylko walka o życie. A ci, którzy patrzą z Nieba: mówiłem ci, że jest rycerzem, mówiłem ci że jest bohaterem. Będąc wewnątrz w głębinach, nie myślimy o tym co mamy uczynić, tylko mając świadomość tego, że jesteśmy w miejscu wielkiego zagrożenia, wielkiego sił przeciwnych działania, łapiemy za oręż i staczamy bitwę, jak Synowie, nie myśląc o tym, że nimi jesteśmy, ale widać po bitwie, walce i głębokim oddaniu, że to są bohaterowie, że oni staczają bitwę, że oni w imię potężnej mocy Boskiej to czynią, po tym ich poznają, że oni nimi są.
Syr 18:11-14: "Dlatego Pan cierpliwy jest dla ludzi i wylał na nich swoje miłosierdzie. Zobaczył On i wie, że koniec ich godny litości i dlatego pomnożył swoje przebaczenie. Miłosierdzie człowieka - nad jego bliźnim, a miłosierdzie Pana - nad całą ludzkością: On karci, wychowuje, poucza i zawraca jak pasterz swoją trzodę. Lituje się nad tymi, którzy przyjmują Jego pouczenie i którzy się spieszą do Jego przykazań."
Nie możemy się po prostu wyrwać spod sił ciemności, dlatego że używamy swoich sił i napieramy, żeby zerwać te wszystkie więzy; bo siły ciemności mają inne więzy, niż te które myślimy że mają - im bardziej napieramy, tym się bardziej zaciskają, bo wykorzystują do tego siłę człowieka. Więc musimy zwolnić, puścić, nie napierać, sprzeciwić się odruchowi behawioralnemu, wycofać się z walki ciała, a pozwolić rządzić Bogu i za Nim iść Ef 6:10: "W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi."; i wtedy traci siłę szatan. Więc nie chodzi o to jak będziemy silni, ale jak bardzo możemy się w Bogu zanurzyć, nie czemu się możemy sprzeciwić, tylko jak możemy bardzo kochać Boga, i co możemy z powodu miłości zostawić, czyli tak bardzo kochać Boga, aby pozostawić wszystko to, co jakoby stanowi człowieka.
Ps 18:47: "Niech żyje Pan! Moja Skała niech będzie błogosławiona! Niech będzie wywyższony Bóg, mój Zbawca,"


Link do nagrania wykładu - 15.04.2022r.
Link do wideo na YouTube - 15.04.2022r.

"Bóg przygotowuje dom dla opuszczonych." Ps 68.7

Prawdziwa natura chrześcijaństwa, jest prawdziwym żywym świadectwem wielkości i doskonałości Boga. Człowiek, który wierzy, jest człowiekiem duchowym, bo przecież wiara jest to przymiot duchowy. Ale człowiek zapomniał już, że jest wewnętrzną duchową istotą, i myśli że jest tym ciałem, i walczy o tą naturę cielesną, o to ciało, jako o prawdziwe swoje miejsce. Tak jak piękna córka ziemska, czyli pradusza, zapomniała o tym, że była żoną Boga; zapomniała o miłości, zapomniała o Mężu, zapomniała o chwale Niebieskiej. Tam w przestrzeni w głębinach, nie znają miłości, ona nie zna miłości, chociaż jest miłością, bo stworzona została w Bożej miłości, ze światłości. Bóg nazywa naturę tą głębin, tą właśnie praduszę, nazywa swoją żoną, która odeszła. Ogradza ją teraz murem i kolczastymi krzewami, utrudnia jej znaleźć to co lubi, a stawia przed nią prawdziwą swoją miłość, aby ona znalazła miłość, która jest prawdziwym jej życiem i przebudzeniem jej natury prawdziwej istoty. A ona porzuca nierealizowane emocje, które się gdzieś wypalają, giną, a miłość która tam wewnątrz niej jest, nie rdzewieje, i ona powraca do pierwszej prawdziwej Miłości, wraca do Boga.
Ps 68:7: "Bóg przygotowuje dom dla opuszczonych, a jeńców prowadzi ku pomyślności; na ziemi zeschłej zostają tylko oporni."
Kto uwierzy w Krew Chrystusa jest wolny i nie ma wyjątków, wszyscy, którzy uwierzą są wolni i są czyści, bo Ona wszystkich oczyszcza. Więc kto z Nią się jednoczy - z Nim się jednoczy. Najważniejsze jest, abyśmy dokonywali właściwych wyborów, wyborów świadomości tego, że Chrystus nas wyzwolił z grzechu, i żebyśmy wierzyli Jemu, po prostu wierzyli Jemu na Słowo. Bóg mówi: nie masz grzechu - to znaczy, że nie masz - uwierz i tak żyj!
Jl 2:1-2: "Dmijcie w róg na Syjonie, a wołajcie na górze mej świętej! Niechaj zadrżą wszyscy mieszkańcy kraju, bo nadchodzi dzień Pański, bo jest już bliski. Dzień ciemności i mroku, dzień obłoku i mgły. Jak zorza poranna rozciąga się po górach lud wielki a mocny, któremu równego nie było od początku i nie będzie po nim nigdy aż do lat przyszłych pokoleń."
Sam Bóg kieruje wszystkie swoje drogi do tej tajemnicy w głębinach, i kieruje tam Synów, nas posyła do tej głębi. Bo dlaczego Bóg miałby, z powodu swojej wielkiej miłości, zostawić tą w głębinach, porzucić ją, i o niej nic nie wiedzieć? Tymi, którzy tam przychodzą, są ci którzy uwierzyli, czyli Synowie Boży idą do głębin. A postawa ich, musi być niezmiernie głęboko pewna i pełna Chrystusa, bo idą do świata, w którym o Nim nic nie wiedzą, są tam ludzie którzy nigdy o Nim nie słyszeli, a właściwie słyszeli, że kiedyś przyszedł ktoś i powiedział, że przyjdzie taki ktoś i wyzwoli ten kraj. Jezus Chrystus to właśnie ogłasza, tym którzy są przedpotopowi, a my jesteśmy tymi, którzy tam Go zanoszą. To musi być aktywne nasze zejście do głębin, chodzi o aktywną duchową wiarę. Chrystus przyszedł i jest tam w głębinach świadectwem, że przyjdzie panować i wyzwolić tą krainę.
Jl 2:3-5: "Przed nim ogień pożerający, a za nim płomień palący; ziemia ta jest przed nim jak ogród Eden, lecz po nim będzie pustym stepem i przed nim nikt nie ujdzie. Wygląd ich podobny do wyglądu koni, a będą biec jak rumaki, co skaczą po szczytach gór: jak turkot rydwanów i jak szum płomienia ognia, co pożera ściernisko, jak lud potężny, gotów do walki."
Musimy być jawni przed Bogiem. Człowiek nieustannie chce ukazywać się przed ludźmi, tak jakby oni chcieli i jak on chciałby, żeby go widzieli, nie takim jakim jest. Ale wystarczy być takim jakim jest. Tylko że ludzie nie chcą być takimi jakimi są, bo to jest nie do przyjęcia i dla nich, a dla świata już wcale nie. Człowiek, który żyje Odkupieniem, jest święty i uczestniczy już w świadectwie wiary, która zaświadcza o dobrach, które są wolnością. Wiara zaświadcza o tym dokąd zmierzamy i jeśli wierzymy w to, co Chrystus już uczynił, to oglądamy rzeczywistość wolności od grzechów, wolności od obciążeń przodków, wolności od swojej pamięci, wolności od wszelkiego trudu. A pracą naszą jest zaprowadzanie świętej światłości wewnątrz.
Jl 4:9-11: "Rozgłoście to między narodami, przygotujcie się na świętą wojnę, wezwijcie bohaterów! Niech przybędą i niech się zaciągną wszyscy mężowie waleczni! Przekujcie lemiesze wasze na miecze, a sierpy wasze na oszczepy; kto słaby, niech powie: «Jestem bohaterem». Zgromadźcie się, a przyjdźcie, wszystkie narody z okolicy, zbierzcie się! Sprowadź, Panie, swych bohaterów!"
Kiedy nasza uwaga skupia się na Bogu z całej siły i tylko na Nim, to Bóg nie potrzebuje materii po to, aby nas kochać, ale potrzebował materii, abyśmy zrozumieli, że potrzebujemy Boga, i że tutaj musimy się nauczyć miłości, aby tą miłość całkowicie poznać w trudach, i żeby dostąpić tej najszlachetniejszej, bo ta najszlachetniejsza nie jest widoczna w tym świecie materii. Ta szlachetna miłość w tym świecie jest niedostrzegalna, szlachetna miłość pojawia się wtedy, kiedy w szlachetności się coraz bardziej objawia. Gdy jest brutalność, szlachetna miłość nic nie znaczy. Tam w głębinach jest miłość zmysłowa, ta która upaja, która jest trucizną, która usypia i która osacza i ogranicza. Im bardziej kierujemy się ku Bogu, ona znika, ona topnieje, ona się rozpuszcza, ona przestaje tam istnieć, i odczuwamy lekkość, wolność, i ciszę Boską - dowód wiary, i rzeczywistości Boskich.
Jl 2:7-8: "Jak bohaterowie pobiegną do szturmu, jak mężowie waleczni wdrapią się na mury, każdy z nich pójdzie swą drogą, a ze ścieżek swoich nie zstąpią. Jeden drugiego nie przyciśnie, każdy pójdzie swoim szlakiem. I choć na oręż natrafią, ran nie odniosą."
Wszystko ostatecznie opiera się na samej wierze, na samej doskonałości, i wiara prawdziwa, prawdziwe uwierzenie Bogu, musi objawić się w przestrzeni wewnętrznej, jeśli się nie objawia, po prostu jej nie ma. Więc im bardziej zanurzamy się właśnie w miłości do Boga, tym silniej objawia się doskonała głębia, czyli mur, krzewy kolczaste i coraz mocniej oddalają się wszystkie jej pragnienia, ponieważ miłością ją wzywamy. Tu nie można zabronić sobie, tylko można zanurzyć się jeszcze głębiej w chwale Bożej, zanurzyć się głębiej w Bogu, bo to wtedy działa, inaczej nie; im bardziej się zanurza w Boga, tym bardziej Bóg miłuje tą, która powstała z Niego. Jest to prostota, prostota miłości.
J 14:11-12: "Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca."
Prawdziwa miłość Boża jest w pokorze, gdzie wiemy, gdy prosimy Boga, On daje, a nie sami sobie bierzemy. Grzech jest to bunt przeciwko Bogu, nie jest to jakaś nieumiejętność czy niezdolność, ale wrogość Bogu, aby niszczyć wszystko co Boże, i zagarniać wszystko co Boże. Dzisiejszy świat jest pod wpływem buntu upadłych aniołów i buntu Lucyfera, który został zbuntowany przez ducha mocarstwa powietrza, czyli przez ducha materii, który zarządza materią. Dlatego duch materii broni się przed tym, żeby materia nie stała się duchowa, bo im mniej materii, to też mniej jego, kiedy materia znika, on nie istnieje, bo on nie ma własnego istnienia jak Bóg. Gdy przestanie istnieć wszystko, to tylko On Bóg będzie istniał.
Mi 2:13: "Wystąpi przewodnik przed nimi, przebiją i przejdą bramę, i wyjdą przez nią; ich król pójdzie przed nimi, Pan na ich czele."
Chrystus jest żywą Boską naturą, jak my wewnętrznie, bo od Niego mamy swoje życie wewnętrzne, i do Niego też zmierzamy. A chrześcijaństwo? - prawdziwy Chrystus, prawdziwa doskonałość, prawdziwa Boska natura praw doskonałych Boskich, bo Chrystus przyprowadza prawa Boskie, abyśmy odzyskali prawa Niebieskie, prowadzi nas do tych praw, ukazuje prawdziwą naturę naszej wewnętrznej istoty.
Jl 2:27: "«I poznacie, że wśród Izraela Ja jestem, że jestem Pan, Bóg wasz, a nie ma innego. Lud mój nie zazna więcej zawstydzenia."


Link do nagrania wykładu - 12.04.2022r.
Link do wideo na YouTube - 12.04.2022r.
Wygenerowano w sekund: 0.06
1,940,500 unikalne wizyty