Powitanie

Zajmuję się rozwojem wewnętrznym, poszukiwaniem, poddawaniem się nieustannej przemianie przez Ducha Świętego, który w różny sposób mnie dotykał i przemieniał i czyni to w dalszym ciągu.
Pamiętam swoje okresy sprzed 10-ciu, 15-tu lat, że byłem niekiedy w wielomiesięcznej ciemności. Ale nie przeszkadzało mi to; był to po prostu lekki ucisk, mimo że wszędzie wszystko było jałowe, czyli można było powiedzieć, że jakoby był zamknięty dostęp do wszelkiej wiedzy. Ale była Wiara, i czułem się dobrze, bo byłem z Chrystusem nieustannie, On tam był ze mną. Już w owym czasie wiedziałem bardzo jasno, że kiedy jestem z Nim, to nie mam czego się obawiać, bo On jest Bramą. Nie jestem zamknięty nigdzie, On jest Bramą, więc mogę w każdej chwili stąd wyjść. I gdy dochodziłem do takiego wewnętrznego już przekonania do samego końca, że przekonane było we mnie już wszystko, to byłem już na zewnątrz, ciemność ustępowała i była światłość, nowa przestrzeń. To jest jak przeciskanie się przez ciasną przestrzeń między jednym światem a drugim, jak rodzenie się, jak narodziny dziecka, które wychodzi z jednego świata, przechodzi do drugiego świata i wtedy jesteśmy już w drugim świecie i wszystko jest nowe. Ale jedno jest to samo, niezmienne - Wiara, Nadzieja i Miłość.


Tematy te poruszane są na prowadzonych kursach i wykładach. Na stronie znajdują się informacje o nich, a także o terapiach indywidualnych. Wykłady spisane w plikach PDF można przeczytać w dziale Wykłady PDF. Nagrania dzwiękowe można odsłuchać na zaprzyjaźnionej stronie: http://chomikuj.pl/aygora/Dokumenty/Wykłady.

Ireneusz Wojciechowski

ZAPRASZAM

http://prachrzescijanie.pl/

DZIEŃ DOBRY PAŃSTWU. POD ZAKŁADKĄ "WYKŁADY PDF" ZNAJDUJĄ SIĘ NAJNOWSZE WYKŁADY W FORMIE PISEMNEJ. Link
Z A P R A S Z A M

https://www.vera-icon.pl/

PSALMY - by światu przypomnieć pamięć moją
Więcej

PSALM ŚWIATŁEM PISANY
Więcej

NOWE PSALMY Sierpień 2021
Więcej

FILM więcej

Jud 1:3-4: "Umiłowani, wkładając całe staranie w pisanie wam o wspólnym naszym zbawieniu, uważam za potrzebne napisać do was, aby zachęcić do walki o wiarę raz tylko przekazaną świętym. Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, którzy dawno już są zapisani na to potępienie, bezbożni, którzy łaskę Boga naszego zamieniają na rozpustę, a nawet wypierają się jedynego Władcy i Pana naszego Jezusa Chrystusa."

Wykłady i webinaria

DZIEŃ DOBRY PAŃSTWU, OBECNIE WYKŁADY ODBYWAJĄ SIĘ W TRYBIE STACJONARNYM ORAZ TRANSMISJE NA ŻYWO W FORMIE WEBINARIUM.

Zobacz zakładkę "kursy i wykłady"


Najbliższe spotkanie odbędzie się w sobotę 9.07.2022 o godzinie 11.00. Transmisja na żywo będzie dostępna na Facebooku na profilu: Uzdrawianie Duchowe Ireneusz Wojciechowski oraz na kanale YouTube: Studio Filmowe Victoria.

"Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich" Dz 2.34-35

Hbr 1:13: "Do któregoż z aniołów kiedykolwiek powiedział: Siądź po mojej prawicy, aż położę nieprzyjaciół Twoich jako podnóżek Twoich stóp."Hbr 2:5: "Nie aniołom bowiem poddał przyszły świat, o którym mówimy."

Dz 2:33-35: "Wyniesiony na prawicę Boga, otrzymał od Ojca obietnicę Ducha Świętego i zesłał Go, jak to sami widzicie i słyszycie. Bo Dawid nie wstąpił do nieba, a jednak powiada: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich podnóżkiem stóp Twoich."

Hbr 1:3: "Ten [Syn], który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach."

2 Kor 4:5-6: "Nie głosimy bowiem siebie samych, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana, a nas - jako sługi wasze przez Jezusa. Albowiem Bóg, Ten, który rozkazał ciemnościom, by zajaśniały światłem, zabłysnął w naszych sercach, by olśnić nas jasnością poznania chwały Bożej na obliczu Chrystusa."

2 Kor 4:13-14: "Cieszę się przeto owym duchem wiary, według którego napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem; my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami."

2 Kor 4:17-18: "Niewielkie bowiem utrapienia naszego obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie.

2 Kor 3:6: "On też sprawił, żeśmy mogli stać się sługami Nowego Przymierza, przymierza nie litery, lecz Ducha; litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia."2 Kor 4:1: "Przeto oddani posługiwaniu zleconemu nam przez miłosierdzie, nie upadamy na duchu."

Iz 65:17: "Albowiem oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą."


Link do nagrania wykładu - 05.07.2022r.
Link do wideo na YouTube - 05.07.2022r.

"Bóg twój, idzie z tobą, nie opuści cię i nie porzuci." Pwt 31.6

Jakżeż ogromne odkrycie dzisiaj do mnie doszło, jakżeż ogromna radość, łaska, że nie jestem bezsilny w tym co mnie spotyka, że mam pełną siłę, i pełną moc, i pełną opiekę Tego, który wszystko może, i któremu nic nie zagraża, bo jest mocą wszystkiego.
Pwt 31:6: "Bądź mężny i mocny, nie lękaj się, nie bój się ich, gdyż Pan, Bóg twój, idzie z tobą, nie opuści cię i nie porzuci»."

Sam Duch Boży dba o to, aby nasz duch był na wysokościach i był zdolny poznawać tajemnice; aby zanurzył się w ostatecznej tajemnicy, pokonał ostateczną barierę i wydobył tą, którą Bóg dzisiaj ukazuje, że ona jest do wydobycia. I ukazuje nam też, że ona jak my, a my jak ona, że jej cierpienie jest naszym cierpieniem, ale to cierpienie nie może nas zniszczyć, to my musimy je unieść, aby dać jej Miłość, bo to cierpienie nie jest nas niszczące.
J 3:31: "Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkimi, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia. Kto z nieba pochodzi, Ten jest ponad wszystkim."
Żyjąc na tym świecie, musimy pamiętać, że nasze życie nie jest z tego świata, musimy pamiętać, że jesteśmy istotami duchowymi i Synami Bożymi. Synowie Boży przez wydobycie pięknej córki ziemskiej z udręczenia, stają się zjednoczeni z nią tak ściśle, że stanowią jedną całość. Oni dają jej świadomość chwały niebieskiej, a ona daje im świadomość świętości ciała; i oni się przyoblekają, są w jedności z nią i doświadczają świadomości - my doświadczamy, ona doświadcza, cały człowiek doświadcza świadomości Boskiej natury na Ziemi, czyli otwiera się przed nami Boska natura Nieba na Ziemi.
Jr 33:16: "W owych dniach Juda dostąpi zbawienia, a Jerozolima będzie mieszkała bezpiecznie. To zaś jest imię, którym ją będą nazywać: "Pan naszą sprawiedliwością" Am 9:15: "Zasadzę ich na ich ziemi, a nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą im dałem - mówi Pan Bóg twój."
Człowiek światłości nie pochodzi z Ziemi, pochodzi z Nieba, aby na Ziemi stał się wiecznie istniejący, na Ziemi która stała się niebiańską naturą istnienia dla wszystkich tych, którzy zapragną poznać Boga. Wróci Ziemia do doskonałości ówczesnej, przed pierwszym upadkiem - tak to czuję z całą siłą, Bóg mi to objawia, to jest tak ogromnie silne, i tak ogromna radość jest. I jest także pokłon wszelkiej istoty we wszechświecie dla Ziemi, i tych którzy na Ziemi istnieją, za tą tajemnicę, którą otrzymuje cały wszechświat. I nie będzie to możliwe, aby ją podbić; tylko ci którzy będą chcieli zdążać do Boga, będą mogli to uczynić i będą mogli we właściwy sposób, przez Boga ustanowiony, to wyrazić.
Jr 1:8-9: "Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić» - wyrocznia Pana. I wyciągnąwszy rękę, dotknął Pan moich ust i rzekł mi: «Oto kładę moje słowa w twoje usta."
Będzie panowanie potęgi Bożej niezrozumiałej i niepojętej, a jednak te rzeczy będą się działy, jednak one będą miały miejsce, jednak wszystko się stanie potęgą Bożą, a jednocześnie materia będzie posłuszna Synom Bożym. Bo piękna córka ziemska - pradusza - żona Boga, daje im świadomość tą, którą miała od samego początku od samego Boga, czyli duchową światłość, światłość prawdy, doskonałości i wieczności materii, która została stworzona na wieczne istnienie i na wieczne chwalenie Boga.
Iz 44:23 "Wznoście okrzyki, niebiosa, bo Pan zaczął działać! Wykrzykujcie, podziemne krainy! Góry, zabrzmijcie okrzykami, i ty, lesie, z każdym twoim drzewem! Bo Pan odkupił Jakuba i chwałę swą okazał w Izraelu."
Nasza droga jasno się otwiera. Bóg otwiera nam drogę całkowicie doskonałego postępowania w głębinach, czyli prawdziwą świadomość naszej natury. Moc Boża uwolniła nas wtedy, kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, nie interesowały Boga, ani nasze uczynki dobre, złe, ani grzechy, uczynił to z Miłosierdzia swojego, uczynił to dla człowieka, aby przywrócić go do chwały z myślą o pięknej córce ziemskiej, że ona czeka na spełnienie obietnicy Chrystusa, który poszedł ogłosić w głębinach Zbawienie, nawet duchom nieposłusznym, które za dni Noego oczekiwały Zbawienia, gdzie za dni Noego Bóg oczekiwał miłosierdzia i ich nawrócenia.
Ps 22:30-32: "Tylko Jemu oddadzą pokłon wszyscy, co śpią w ziemi, przed Nim zegną się wszyscy, którzy w proch zstępują. A moja dusza będzie żyła dla Niego, potomstwo moje Jemu będzie służyć, opowie o Panu pokoleniu przyszłemu, a sprawiedliwość Jego ogłoszą ludowi, który się narodzi: «Pan to uczynił»."
Sprawiedliwy z wiary żyć będzie, czyli zjednoczy się z Bogiem w dziele Pańskim, objawiając pełnię dzieła Pańskiego przez postawę swoją - cudu, który na nim się objawił, i Bóg pozostanie w nim cudem i cuda będzie objawiał. Nie ma tutaj granic, bo granice ma człowiek, Bóg nie ma granic, i gdy przestaniemy być ludzką naturą, cielesną naturą, staniemy się Boską naturą, to i cielesna natura porzuci mętną naturę upadku, tą która się sprzeciwiła Bogu, a przyjmie naturę chwały obiecaną przez Boga.
Ap 18:20-21: "Wesel się nad nią, niebo, i święci, apostołowie, prorocy, bo przeciw niej Bóg rozsądził waszą sprawę». I potężny jeden anioł dźwignął kamień jak wielki kamień młyński, i rzucił w morze, mówiąc: «Tak z rozmachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona i już jej nie będzie można znaleźć."
Bóg coraz bardziej otwiera przed nami przestrzeń naszej tożsamości, bo nie idziemy w głębiny poznając to, czego nie rozumiemy i nie wiemy, ale idziemy odnaleźć siebie, naszą prawdziwą tożsamość, która jest tożsamością uczucia, która jest tak cenna wobec Boga - uczucia Miłości, prawdziwej doskonałości, abyśmy uświadomili sobie kim naprawdę byliśmy i kim naprawdę jesteśmy. Odwieczną naszą naturą były uczucia, zawsze były uczucia, czyli piękna córka ziemska, czyli pradusza, czyli żona Boga - prawdziwe odwieczne uczucie, i to w uczuciu jest świadomość, prawdziwa obecność Boga, bo Bóg przemawia do serca, uczucia przemawiają do serca, wznoszą, budzą tożsamość, jednoczą z Bogiem, objawiają prawdę. Tam w głębinach jesteśmy my, prawdziwi my, to jest ta pełnia, która czeka na odkrycie. To co Bóg nam dał, sięga do samego źródła największej tożsamości, najgłębszej tajemnicy, najgłębszej chwały wewnętrznej, gdzie zanurzając się w uczuciu, odnajdujemy prawdziwą swoją tożsamość ciała wewnętrznego, w którym jest człowiek wewnętrzny, i to on człowiek wewnętrzny jest człowiekiem przebywającym w tym ciele fizycznym, ale to ciało fizyczne jest też przeznaczone do przemiany i transformacji, aby było też duchową naturą, tak jak Chrystus, który po Zmartwychwstaniu, stał się właśnie tym ciałem świętym.
Za 13:8-9: "W całym kraju - wyrocznia Pana - dwie części zginą i śmierć poniosą, trzecia część tylko ocaleje. I tę trzecią część poprowadzę przez ogień, oczyszczę ją, jak oczyszcza się srebro, i wypróbuję tak, jak złoto próbują. I wzywać będzie mego imienia - a Ja wysłucham, i będę mówił: «Oto mój lud», a on powie: «Pan moim Bogiem»."
Czuję jak egregor grzechu was opuszcza, czyli pewnego rodzaju nauka, która jest związana z koniecznością posiadania grzechu, i wyższości grzechu, który jakoby pozwala człowiekowi stać się wolnym - to jest egregor, który panował, jest to ta natura sumienia, które zwodziło człowieka, sumienie niewłaściwie ukształtowane, czyli świadomość zainwestowana w ciemność. A prawdziwe Boskie sumienie to są Synowie Boży, którzy przyjęli naturę światłości, wiedzy, prawdy, posłania, prawa Bożego, oni wstępując w głębiny, przywracają świadomość przez miłowanie Boga w teraźniejszości, a jest to tylko możliwe przez uczucie.
Oz 2:23-24: "W owym dniu - wyrocznia Pana, odpowiem na pragnienia niebios, a one odpowiedzą na pragnienia ziemi; ziemia zaś odpowie pragnieniu zboża, wina i oliwy; a one odpowiedzą pragnieniu Jizreel."
Ta tajemnica staje otworem tylko dla tych ludzi, którzy stają się uczuciem. Pozornie pozostawiając to, co jakoby było dawcą ich zrozumienia - rozum - przyjmują bezpośredni stan przeniknięcia prawdą aż do głębi, do każdej komórki, która w nich istnieje; przenika ich i w nich emanuje prawda Boża, sama wewnątrz mając tajemnicę i tajemnicą obdarowując; nie słuchając, ale mając w sobie, ona emanuje tą tajemnicą wewnętrzną z głębin. I przechodzimy do wyższego stanu głębin, ale aby być wyżej, musimy być niżej, czyli głębiej zanurzyć się w głębię dzieła Pańskiego, tam gdzie zostaliśmy posłani.
Ez 16:8: "Oto przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię. Był to twój czas, czas miłości. Rozciągnąłem połę płaszcza mego nad tobą i zakryłem twoją nagość. Związałem się z tobą przysięgą i wszedłem z tobą w przymierze - wyrocznia Pana Boga - stałaś się moją."
Bóg doprowadził nas do miejsca, gdzie ożywienie wewnętrznej istoty - pięknej córki ziemskiej, praduszy, żony Boga, jest dla nas naturalnym stanem powstawania i czucia. Nie jest to przebudzenie gdzieś czegoś archaicznego, odległego tak bardzo nieznanego, że nie rozumiemy tej sytuacji, ale przyprowadził nas do miejsca, gdzie budząc właśnie ją, przywracając jej świadomość, czujemy jak ta świadomość jest nam przywracana. Bóg przyprowadził nas do miejsca naszego prawdziwego obcowania, prawdziwego istnienia i prawdziwej postawy, do miejsca doskonałego, przeznaczonego od wieków, gdzie Bóg zamyka przeszłość, a otwiera teraźniejszość.
J 3:27: "Na to Jan odrzekł: «Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba."Ps 45:17: "Niech twoi synowie zajmą miejsce twych ojców; ustanów ich książętami po całej ziemi!"
Owoce Ducha Świetego zaczynają coraz bardziej zanurzać się w głębinach, czyli zaczynają dawać plon, w głębinach zaczyna korzeń życiem się napełniać, zaczyna wydawać plon owoców Ducha Świętego, a w naszej postawie zewnętrznej daje kwiat, którym jest dojrzałość wewnętrzna, bo ta dojrzałość wewnętrzna, ona wynika z przywrócenia życia w korzeniu, krzew dojrzał i zaczyna rodzić owoce.


Link do nagrania wykładów na Szrenicy 25.06 - 01.07.2022r.
Link do wideo na YouTube 25.06 - 01.07.2022r.

"Błogosławiony, który odczytuje, i którzy słuchają słów Proroctwa" Ap 1.3

Nasze prawdziwe życie coraz bardziej się przejawia w życiu człowieka wewnętrznego, którego życiem jest świat Nieba i Ziemi, i gdzie coraz głębiej moc duchowa się rozprzestrzenia i moc duchowa panuje. Bóg stwarza człowieka dla ratowania wewnętrznego świata, ponieważ wewnętrzny świat oczekuje na przyjście. Bóg objawiając nam naturę Synów Bożych, kierując nas do wewnętrznego człowieka i objawiając nam tajemnice, czyni nas wolnymi wewnętrznie, ponieważ jesteśmy wewnętrznym człowiekiem, który nie odczuwa tego świata jako ucisk, ale jako pracę, zadanie, doświadczenie i próbę, które Bóg zadał Synom, aby w głębinach wyzwolili tą naturę wewnętrznego człowieka. Do tego jesteście stworzeni, aby światłość Nieba stała się też na Ziemi; jako w Niebie doskonałość, tak i na Ziemi tą doskonałość macie zaprowadzić.
Ap 1:2-3: "Ten poświadcza, że słowem Bożym i świadectwem Jezusa Chrystusa jest wszystko, co widział. Błogosławiony, który odczytuje, i którzy słuchają słów Proroctwa, a strzegą tego, co w nim napisane, bo chwila jest bliska."
Bóg ten świat kończy, ten świat przestaje już istnieć, ponieważ zmienia się wymiar - w jednej chwili niebo zostanie zwinięte jak rulon i przestanie wszystko istnieć, w jednej chwili. To jest jak przejście do innego wymiaru; kiedy przechodzimy do innego wymiaru, do wymiaru Boskiego, to wszystko co ziemskie przestaje tam mieć oddziaływanie i nie ma tam możliwości działania, jesteśmy takimi, jakimi Bóg nas stworzył i jesteśmy doskonałymi.
Rz 13:11-12: "A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła!"
Chrystus daje nam swoje Zwycięstwo, czyli daje nam zbroję Bożą, która jest w pełni zdolna obronić nas od podstępnych zakusów diabła, od wpływów demonów, które przez kłamstwa wdzierają się w naturę wyżyn człowieka, gdzie jedynie przeznaczone to miejsce jest dla Boga. Synowie Boży powstali z owoców Ducha Świętego i powstali z darów Ducha Świętego, ale teraz muszą powstać ponownie. Dary Ducha Świętego potrzebują naszego życia, naszego poparcia, naszego postępowania, nie mogą one sobie być jako wiersz, który człowiek poznał i on sobie gdzieś tam istnieje i obrasta kurzem, pajęczyną, ale muszą być nieustannie, zakorzeniać się w głąb. Owoce Ducha Świętego muszą stać się w nas ukorzenione i wydać plon. Kiedy są ukorzenione i wydają plon, oznacza że znajdują miejsce, w którym jest zaorana ziemia, miejsce urodzajne, czyli tam gdzie jest nasze życie, gdzie jest nasz żywot; poza żywotem naszym nie wydadzą one plonu, one wydają owoce tylko w naszym żywocie.
Rz 13:10; 14:1: "Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa. … A tego, który jest słaby w wierze, przygarniajcie życzliwie, bez spierania się o poglądy."
Jest promil ludzi, który wybiera drogę prawdy, a ci którzy mają w sobie światło Boga, żywe światło, powracają do Boga; i ci, którzy mają żywe światło, są po to, aby światło u innych też budzić, aby to światło w nich powstało.
Mt 7:13-14: "Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!"
Synowie Boży istnieją tylko w teraźniejszości, a teraźniejszość to jest Chrystus Pan, Bóg Ojciec i Duch Święty, który teraz istnieje, teraz jest, teraz odkupuje, bo Jego Odkupienie nie jest kiedyś i nie kiedyś będzie, ale jest teraz na wieki i wszędzie, ono jest cały czas działające. I piękna córka ziemska żyje w rzeczywistości prawdziwej teraźniejszej, teraźniejszość to jest stan rzeczywisty emocji, ona jest w stanie rzeczywistym swojego udręczenia, nie jest to iluzja, złudzenie, ona rzeczywiście tam jest, ona rzeczywiście jest udręczona, ona rzeczywiście jest w tym stanie. Jak oni do siebie docierają? Docierają tylko w teraźniejszości, nie mogą dotrzeć do siebie w przeszłości, ani w przyszłości, oni mogą dotrzeć do siebie tylko w rzeczywistości teraźniejszej. I dlatego Bóg ją wyprowadza na pustynię, aby do niej przemawiać, aby ją w tej rzeczywistości doprowadzić do innego udziału, żeby jej rzeczywistość miała udział w innej naturze. A do teraźniejszości kieruje nas tylko Chrystus i teraźniejsza wiara.
Mi 6:8-9: "Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim?» Głos Pana woła do miasta: ‹A mądrością jest bać się imienia Twojego>: «Słuchajcie rózgi i Tego, co ją ustanowił."
W pierwszym świecie Bóg stworzył doskonałość materialną - piękną córkę ziemską, praduszę, żonę Boga, która jaśnieje blaskiem. I stwarza aniołów, którzy są sługami, aby byli pomocą doskonałą dla pięknej córki ziemskiej, praduszy, dla żony Boga, aby materia oglądała też chwałę niebieską, Boga swojego. Gdy zbuntowali się Lucyfer i aniołowie, Bóg ten świat zniszczył i stworzył nowy świat, gdzie Adama i Ewę stworzył po to, aby mogli ten świat upadły naprawić; ale i oni zostali zwiedzeni, bo byli nieposłuszni Bogu. Ale kiedy oni upadli stworzył Bóg Synów Bożych, przez Odkupienie, które dokonał przez swojego Syna, które jest pewne i w pełni umocnione i objawione i nieustające. I sam jest ich życiem, a to jest moc, która nie ulegnie zachwianiu, zawsze będzie potężna i jest zwycięska. To wszystko stworzył po to, aby materia, żeby ciało, także mogło oglądać Boga. Dlatego daje żonę swoją, czyli stwarza najcudowniejszą doskonałość materialną, i w materii chwała Boża się objawia, jest, się rozsławia i uświęca.
Iz 30:27-28: "Oto imię Pana przychodzi z daleka, gniew Jego rozgorzał, przygniatający Jego ciężar; Jego wargi pełne są wzburzenia, Jego język jak pożerający ogień. Tchnienie Jego jak potok wezbrany, którego nurt dosięga szyi. Przybywa przesiać narody sitem zniszczenia i włożyć między szczęki ludów wędzidło zwodnicze."
Bóg pozwolił synowi młodszemu marnotrawnemu odejść, aby go w pełni odzyskać, aby powrócił w pełni odzyskany, ze świadomością wdzięczności, prawdziwej natury wewnętrznej istoty, czyli czucia uczucia wewnętrznego. Wiedział kim jest, wiedział że jest synem, ale nie wiedział co czuje do Ojca. Poczuł miłość i wdzięczność, i to zrodziło jego naturę wewnętrzną, i Ojciec odzyskał go w dwójnasób, bo odzyskał także tego wewnętrznego - przez upadek, a właściwie przez bycie w świecie, który stał się trudny, ale przez świadomość Ojca, zwyciężył swoją słabość.
1Tm 1:5-7: "Celem zaś nakazu jest miłość, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej. Zboczywszy od nich, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie. Chcieli uchodzić za uczonych w Prawie nie rozumiejąc ani tego, co mówią, ani tego, co stanowczo twierdzą."
Człowiek nieustannie żyje w głębinach i im podlega, czyli życie człowieka podlega emocjom, człowiek dokonując wyboru, dokonuje zawsze wyboru przez emocje. Ludzie nauczyli się ukrywać przed samym sobą, że żyją w głębinach, zaczynają zewnętrznie siebie stroić w rożny sposób, aby uchodzić za dobrych, żeby wewnętrze ich nie zostało ujawnione, nie zostało ukazane, nie było widoczne. W głębinach są zapisane emocjonalne lęki przed pozostawieniem praw, które są kompletnie nieistotne, niepotrzebne i zwodnicze. Każdy kto postępuje w sposób prosty i porzuca tamte wszystkie prawa, to okazuje się że porzuca całą infrastrukturę dzisiejszego świata synów buntu. Przed człowiekiem leży wolność i niewola, ludzie wolą niewolę, dlatego że ją znają. Ten opór może usunąć tylko Bóg, nie lękajcie się ale wierzcie, tylko wiara wyzwala ze zwierzęcej natury, wiara czyli natura która została zapisana w nas bardzo głęboko - tylko przez głęboką wiarę w Boga, który jest dotykalny dla duszy, ale niewidzialny dla ciała. I jeśli zdążamy za Bogiem, który jest niewidzialny dla ciała, a widzialny dla duszy, to postępujemy już zasadą duszy, wewnętrznej natury Boskiej, bo kierujemy się wedle tego co niewidzialne.
Ap 21:1-2: "I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto Święte - Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża."


Link do nagrania wykładu - 21.06.2022r.
Link do wideo na YouTube - 21.06.2022r.

"Świadectwa Twoje są bardzo godne wiary" Ps 93.5

Wiara jest prosta - Jezus Chrystus złożył ofiarę ze swojego życia, Bóg Ojciec nam odpuścił grzechy, a my wierząc Jemu ich nie mamy; postępujemy w sposób święty. Prawda jest jasna, nie trzeba ją niczym przyodziewać, polepszać, podmalowywać, ona w swojej prostocie jest piękna, jest doskonała, jaśniejąca blaskiem, i dająca wsparcie, ona wpółweseli się z miłością. Gdy jest człowiek wewnętrznie żywy - nie jest cielesny, żyje troską Bożą, żyje miłością, żyje radością i prawdą; a w ciele przebywa, i to ciało doznaje od niego wyzwolenia, a nie udręczenia. Jest to związane z tym, czym myślimy - czy myślimy naturą wewnętrzną czy cielesną. Cielesna to ta, która widzi siebie w lustrze. Duchowa to ta, która widzi siebie w Bogu, w Bogu się ogląda, w Jego obliczu, i jest to tylko uczucie, szczera miłość do Boga i szczera ufność Bogu. Kiedy stajemy się naturą wewnętrzną duchową, ciało tylko zyskuje, zyskuje lekkość, spokój, ciszę, wyzwala się od napięć, agresji, nienawiści, od zapisów przemocy przodków, różnej pamięci, która tam w nim pokutuje - ponieważ tamta przestrzeń nie wpływa już na naturę wewnętrzną, bo natura wewnętrzna jest całkowicie przez Boga wyzwalana.
Ps 93:5: "Świadectwa Twoje są bardzo godne wiary; domowi Twojemu przystoi świętość po wszystkie dni, o Panie!" 1Kor 3:17: "Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście."
Dzisiaj właśnie przychodzi ten czas, objawia się Stary Testament, gdzie naprawa wewnętrznej natury, jest naprawą całego człowieka, wolnością naszą, naszej wewnętrznej natury, praduszy-żony Boga. Pradusza jest naturą naszego czucia i pojmowania, świadomego bycia tutaj, że istniejemy, ona jest nami, a my jak ona, więc gdy jesteśmy z nią, cierpimy razem z nią, mimo że mamy pierwsze dary Odkupienia. Synowie Boży są świadomi ciała, w którym żyją, jako swojego ciała - a to są te ciemności, to zło - które jest przedstawiane jako własnoręczne poszukiwanie grzechu, i własnoręczne rozumienie, co Chrystus uczynił, że jak widzę grzech, to znaczy że Chrystus nic nie uczynił, albo za mało uczynił, albo powiedział: zrób sobie sam. Tak nie zrobił! Powiedział: jesteś wolny, gdy wierzysz, jesteś wolny.
1Kor 3:11,14: "Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. … Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę;"
Synowie Boży są dla pięknej córki ziemskiej, są gwiazdą poranną, która zstępuje do jej życia, aby pokazać jej drogę. A to Chrystus Pan zstępuje w nich, tak jak przyszedł na Ziemię i przyjął ciało z Marii Dziewicy, to tak zstępuje w Synach Bożych, bo Synów Bożych nie ma bez Chrystusa, zostali zrodzeni w Chrystusie przez Boga Ojca nowym stworzeniem dla dobrych dzieł, które Bóg z góry przygotował abyśmy je pełnili.
1J 2:27: "Co do was, to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w nim tak, jak was nauczył."
Teraz jawnie, jasno, głęboko otwiera się prawdziwa wewnętrzna droga wypełnienia Starego Testamentu. Jezus Chrystus powiedział, że Nowy Testament istnieje, aby wypełnić Stary, a Stary Testament mówi o udręczeniu natury wewnętrznej, praduszy-żony Boga, która jęczy w bólach i trudach z pierwszego świata. W pierwszym świecie udręczona przez upadłych aniołów, tych którzy byli synami Bożymi, a którzy wyrzekli się Boga, zaparli się Boga i wzięli sobie córki ziemskie jako żony, właściwie jako kochanki i zmusili je do posłuszeństwa, gdzie one później przywykły już do takiego życia. I mówi o Odkupieniu, o Chrystusie Jezusie - ani jęku, ani krzyku nie usłyszycie od tego Męża boleści - przedstawia tajemnice Odkupienia, a jednocześnie mówi o wydobyciu pięknej córki ziemskiej z głębin, w taki się on sposób łączy, w księdze Izajasza jest to bardzo widoczne, połączenie Starego i Nowego Testamentu.
Za 6:13: "On zbuduje świątynię Pańską i będzie nosił odznaki majestatu. Jako panujący zasiądzie na tronie swoim. A kapłan również zasiądzie na swoim tronie. Zgoda i jednomyślność połączy obydwóch»."
Dzisiejszy świat nie pozbawił człowieka imienia Chrystusa, ale dał Jego wynaturzenie, aby ludzie myśląc że mają Chrystusa, aby nigdy Go nie odnaleźli i nigdy nie mieli Jego wolności, prawdy i doskonałości; wykrzywił całkowicie drogę prawdy, wyrzekł się Dzieł Chrystusa, wyrzekł się Boga już w V w. Dzisiejszy świat chce to wszystko wypaczać, ale zatrzeć nie może, bo Bóg zadbał o to, żeby nie zostało to zatarte, a do człowieka należy wiara. Bo bez Odkupienia, bez pierwszej wiary, która rodzi się z tego co się słyszy, nie pojawi się wiara, która jest wynikiem mocy Ducha Świętego, który przenika człowieka, i jest mocą nadziei dla świata w głębinach, nadziei wolności tamtego świata, o której powiedział Jezus Chrystus, gdy zstąpił do głębin i ogłosił Zbawienie, nawet duchom nieposłusznym przedpotopowym - i to po nich idzie!
1Kor 8:5-6: "A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie - jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów - dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy."
Synowie Boży nie mają wątpliwości, że Chrystus Pan jest w nich, jest z nimi, w nich mieszka, a oni są bez grzechu, ponieważ On to sam indywidualnie uczynił, nigdzie nie odszedł, ale jest razem z nimi i mieszka w ich sercu. Jest to związane z wiarą, nie żadną reformą. Reforma nie naprawi braku wiary ludzi, jest to tylko inne ich zwodzenie, bardziej na dzisiejsze czasy, zwodnicze. I żadne słowa mówione o tym, że wiarę dzisiejszą chrześcijańską trzeba naprawić, nie pomogą, bo jest to cały czas zły duch, który udaje dobrego i w dalszym ciągu odciąga od Prawdziwego - czyli Boga prawdziwego, jedynego Boga. Chrystus za każdego osobiście złożył ofiarę ze swojego życia, i jest akt osobistej wiary, do którego Bóg każdego człowieka skierował. I żaden rozum i żadna umiejętność logiczna nie pomoże człowiekowi w staniu się wierzącym. Reforma jest po prostu pewnego rodzaju wbijaniem filozoficznych mądrości, jako klin między Boga i człowieka, aby rozerwać tą więź przez siłę rozumu człowieka, który będzie uważał, że jego rozumienie jest lepsze od wiary.
Za 6:15: "Z dalekich stron przybędą ludzie i będą budować świątynię Pańską, i przekonacie się, że Pan Zastępów posłał mnie do was. A spełni się to, jeżeli pilnie słuchać będziecie głosu Pana, Boga waszego."
Bóg powiedział: daję wam Prawo, i doskonałą naturą prawdziwego człowieka jest to, że nie doda nic ani nie ujmie z tego Prawa - to jest prawdziwa potęga i prawda człowieka wierzącego. Wystarczy, że będzie posłuszny, ponieważ nie ma większej mądrości od Boga i nie może dołożyć niczego do tego, co Bóg dał, ponieważ Bóg dał ze swojej mądrości, a człowieka mądrość może tylko zepsuć. Nie można zwiększyć czystości Boga w sobie takim postępowaniem. I największą pokorą człowieka jest: Panie Boże, Ty zrobiłeś, ja to uznaję, ja wiem, że to zrobiłeś, ja jestem całkowicie poddany Tobie i idę w Imię Twoje.
1J 2:28: "Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci, abyśmy, gdy się zjawi, mieli w Nim ufność i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu."1J 3:3: "Każdy zaś, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się podobnie jak On jest święty."
Synowie Boży zostali stworzeni, aby stać się świadomością praduszy, przywrócić jej świadomość, przywrócić jej pojmowanie, przywrócić jej rozumienie Boga. Jak bardzo oni istnieją, jak bardzo oni wpatrują się w chwałę Bożą, jak bardzo wierzą Bogu, tak bardzo ona doznaje świadomości Boskiej obietnicy. A oni, na planie ziemskim, w pełni się objawiają w potędze Nieba, gdzie świadomość przez praduszę Synów Bożych, która przez wiarę w nich istniała, staje się obecna jawnie; tak jak powiedział Hiob: teraz zobaczyłem Cię oczami, zobaczyłem Cię wzrokiem, z tego powodu kajam się w prochu i popiele. Czy Synowie Boży, będąc w głębinach pięknej córki ziemskiej, nie nawracają się? Jakoby nie. Ale obciążeni są całkowicie jej naturą, i tylko dlatego nie ulegają upadkowi, dlatego że wiedzą kim są, kim ona jest, kim jest Bóg, i co im uczynił. Oni są tymi, którzy z całą mocą, stojąc w ciemnościach, są światłością, której ciemność nie ogarnia; i ich właśnie światłość, staje się jej świadomością. Dlatego oni, im głębiej są w Bogu, tym bardziej ona świadoma i tym bardziej ona słucha Słowa Bożego; bo to jest jego nawrócenie - i Bóg mu dał podwójny dział wszystkiego - co odzwierciedla zanurzenie się w tej miłości Boskiej, tam gdzie piękna córka ziemska, pradusza-żona Boga, ma udział w pełni Bożej, czyli nie tylko zna Boga oczami, słuchem, ale uczestniczy w Jego naturze i obcowaniu, gdzie doświadcza wewnętrznie Boskiej obecności.


Link do nagrania wykładu - 17.06.2022r.
Link do wideo na YouTube - 17.06.2022r.

"Jeżeli ręka Jego wyciągnięta, kto ją cofnie?" Iz 14.27

Na początku Bóg stworzył Ziemię piękną i doskonałą. Pradusza jest perłą światłości, jest sensem doskonałości całego materialnego świata. Gdy dziecko się rodzi jest tylko praduszą, jest tą doskonałą jasnością. Ale człowiek dorosły już o niej nic nie wie, bo stwarza sobie własne istnienie egoistyczne wynikające z jego pragnień. Ego z punktu widzenia Boskiego jest to wybryk, jest to wyobraźnia, iluzja, złudzenie, Bóg zamyka drogi cierniami i buduje mury, aby człowiek nie odczuwał swojego ego, a kieruje całą jego świadomość do miejsca, do którego został stworzony i posłany, czyli do natury wewnętrznej uczuciowej, do praduszy, która ma jego życie, w którym daje ona mu świadomość i poczucie istnienia. Gdy oddajemy się Bogu, Bóg ukazuje nam wszystkie te sprawy w prostocie najgłębszej, gdzie widząc Boga oczami swoimi, w głębinach, mowa Boga jest otwartym językiem do nas; czujemy po prostu Jego obecność, Jego prawdziwe oblicze miłości, doskonałości, światłości, oblicze żywota, którym nas otacza. Oz 2:16: "Ale gdy uczynię ją pojętną, wyprowadziwszy ją na pustynię, będę przemawiał do serca jej." Jakżeż wymowna jest mowa o pięknej córce ziemskiej, jakżeż wymowne słowa są o naszym dziele względem niej, że ona jest, i gdy na niej się w pełni objawi życie, „gdy pozwolicie powstać tamtemu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje tamto, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was" (Ew.Tomasza, 70) - ona jest przeznaczona do powstania, i jest to wypełnienie dzieła Pańskiego, które wypełnia się z powodu wiary naszej, kiedy my jako ludzie ziemscy dokonujemy wyboru Boga.
Ez 3:8-9: "Oto Ja uczyniłem twarz twoją odporną jak ich twarze i czoło twoje twardym jak ich czoła, dałem ci czoło jak diament, twardszy od krzemienia. Nie bój się ich, nie lękaj się ich oblicza, chociaż są ludem opornym»."
Dzisiejszy świat jest związany z duchem mocarstwa powietrza, jest to praszatan, który wszystko robi, aby nie przestała istnieć władza materii, bo jest z nią bezpośrednio związany - gdy materia się kurczy, to kurczy się także duch mocarstwa powietrza, gdy przestaje istnieć, materia też przestaje istnieć. Szatan wszystko robi, aby stary grzech nieustannie dominował, aby człowiek nigdy się nie przebudził, nigdy nie uświadomił sobie, że grzech nad nim nie panuje, a to że panuje, to tylko jest wolą człowieka, nie jest to fakt rzeczywistości, to jest tylko urojenie, to jest wbicie człowieka w takie postrzeganie, aby stał się człowiek jego niewolnikiem, udaremniając łaskę Bożą względem siebie.
Hi 18:5-8: "Tak światło grzesznika zagaśnie, iskra już jego nie błyśnie, światło w namiocie się skończy i lampa się nad nim dopali. Męski krok jego niepewny, zamiar gotuje upadek, bo nogi zawiodą go w sieć, porusza się, lecz między sidłami."
Rzeczywistością faktu jest to, że Chrystus nas odkupił i jesteśmy zdolni żyć w sposób święty, aby to ciało, które ma w sobie pierwociny duchowej natury Boskości, aby także mogło oglądać Boga, który je stworzył. I jeżeli ktoś się zdecyduje, uwierzy Bogu, zobaczy że jednak świętość się w nim rozszerza, a grzech nie może tego przerwać.
Iz 14:27: "Jeżeli Pan Zastępów postanowił, kto się odważy przeszkodzić? Jeżeli ręka Jego wyciągnięta, kto ją cofnie?"
Bóg Ojciec dał nam nowy żywot, mamy w sobie Ducha Ożywiającego, żywego Ducha, i jesteśmy zobligowani do tego, aby objawiać Jego moc, bo to jest Jego dzieło, nie nasze, a Jego dzieło jest pewne! Jesteśmy tam w głębinach, bo tam jest człowiek, który oczekuje na uratowanie. To jest pradusza, to jest nasza świadomość uczuć, emocji i życia. To jest w dalszym ciągu człowiek, tylko że emocjonalna jego natura, której nie ogranicza pamięć ciała; w pięknej córce ziemskiej jest cała pamięć sięgająca aż do stanu przed upadkiem upadłych aniołów i przed upadkiem Lucyfera. Ona pamięta tą naturę, a później jest tylko udręczona w sieci różnych kłamstw i różnych ograniczeń, różnych pragnień i potrzeb, które stworzyły jej inny świat.
Iz 10:1-2: "Biada prawodawcom ustaw bezbożnych i tym, co ustanowili przepisy krzywdzące, aby słabych odepchnąć od sprawiedliwości i wyzuć z prawa biednych mego ludu; by wdowy uczynić swoim łupem i by móc ograbiać sieroty!"
Największym przełomem dla człowieka, jest w sposób najbardziej prosty i zwyczajny, poczuć swoją bezgrzeszność przez moc Chrystusa, tak jak chleb, który zjada i wie że jest on dobry, aby tak poczuł w pełni swojego naturalnego jestestwa swojej istoty wewnętrznej, i żeby ta wolność stała się dla niego nadzwyczajna i jednocześnie naturalna, prostą naturą życia codziennego, że jest bezgrzeszny i w taki sposób postępuje.
Oz 9:7: "Oto nadchodzą dni kary, zbliża się dzień odpłaty; Izrael woła: "Głupcem jest prorok, a mąż natchniony szaleje". Tak jest z powodu wielkiej winy twojej i ogromu twojej wrogości."
To co się dzieje ma swój cel, dopełnia się miara zła i miara świętości, więc niech nie dziwią się ludzie ci, którzy sprowadzają na siebie ciemność, ponieważ takiego wyboru dokonują. Każdy kto wspomina na grzechy, wspomina na starą swoją naturę egoistyczną, tęskni za śmiercią, czyli tęskni za starym autorytetem, który go dręczył i męczył, i nagradzał za żal doskonały, a nie pozwalał przyjąć miłosierdzia. Am 5:18,20: "Biada oczekującym dnia Pańskiego. Cóż wam po dniu Pańskim? On jest ciemnością a nie światłem. … Przecież dzień Pański jest ciemnością, a nie światłem, mrokiem, a nie ma w nim jasności?"
Ps 94:20-22: "Co z Tobą ma wspólnego nieprawy trybunał, który sprowadza nieszczęście wbrew Prawu? Choć czyhają na życie sprawiedliwego, chociaż potępiają krew niewinną: na pewno Pan będzie mi obroną, a Bóg mój skałą ucieczki." Rz 6:6-7: "To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu."
Tylko dusza jednoczy się z Bogiem, którą Bóg odkupił. Umarł Pan i grzechów nas pozbawił, ale trzeba przejść do życia, czyli kochać Boga, a mury piekielne was nie przemogą, będziecie skałą Chrystusową, On jest węgłem, On jest kamieniem węgielnym w waszej świątyni, jest mocą i podstawą waszego istnienia.
Ps 32:7-8: "Tyś dla mnie ucieczką: z ucisku mnie wyrwiesz, otoczysz mnie radościami ocalenia. «Pouczę cię i wskażę drogę, którą pójdziesz; umocnię moje spojrzenie na tobie."
Człowiek musi od siebie wymagać, a to wymaganie to jest wybieranie nawrócenia wewnętrznego, to jest ogromna Miłość, bo ta natura wewnętrzna, jest naturą naszej najdoskonalszej części, którą Bóg nam dał; gdy ona jest w złym stanie, to cały człowiek jest w złym stanie, kiedy ona jest w dobrym stanie, to cały człowiek jest w dobrym stanie, a ona jest w dobrym stanie dlatego, że przychodzi Syn Boży, a Syn Boży to jest ten, który uwierzył Bogu.
Ps 91:8-10: "Ty ujrzysz na własne oczy: będziesz widział odpłatę daną grzesznikom. Albowiem Pan jest twoją ucieczką, jako obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego. Niedola nie przystąpi do ciebie, a cios nie spotka twojego namiotu,"
Ten czas przyszedł, kiedy każdy dozna poznania swojej prawdy i w swojej prawdzie będzie czuł kim jest, ale będzie mógł zmienić swoje życie, bo będzie miał dostęp do prochu i popiołu, i do nawrócenia. To jest po prostu miejsce bez czasu, dlatego że w głębinach jest to teraźniejszość - czas, który nie płynie. Jest to miejsce gdzie piękna córka ziemska trwa, gdzie ona była poddana traumie, czyli zwiedziona, a później to zwiedzenie jej się spodobało. Dzisiejsze chrześcijaństwo jest pozbawione tej tajemnicy.
1J 3:13-15: "Nie dziwcie się, bracia, jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego."
Wyroki Pańskie są odwiecznie te same, zmiana wyroków Pańskich spowodowała śmierć Adama i Ewy, sprowadzili całą śmiertelność na całą ludzkość, ta zmiana tym grozi. Dlatego Bóg przywrócił nam życie przez doskonałość, i zmiana tej przestrzeni nie wchodzi w rachubę, ona musi zawsze być chwałą niebieską. Z powodu niezmienności duchowej naszej natury przez Boga danej, następuje nieustanna zmiana ziemskiego życia, i to jest pewne. I tak musi być, bo zmiana ziemskiego życia jest zmianą ukazującą, że człowiek żyje w prawdzie Bożej. Życie duchowe, które Bóg nam dał, czyli trwanie przez wiarę w Chrystusie jest niezmienne, aby stało się zmienione, odmienione życie ziemskie. Jest plan Boży zapisany odwiecznie i jest plan ziemski, który trzeba zmieniać koniecznie.


Link do nagrania wykładu - 11.06.2022r.
Link do wideo na YouTube - 11.06.2022r.

"Panie! Czyż oczy Twoje nie są zwrócone ku temu, co prawdziwe?" Jr 5.3

Bóg przywrócił człowiekowi życie Boskie i uczynił człowieka potężną mocą i chwałą; tak potężną i tak mocną, tak wielką, że przez wiarę w Chrystusa i Boga Ojca, w to że Jezus Chrystus i Bóg Ojciec uwolnili nas od grzechów i dusza nasza jest czysta i doskonała - uczynił zdolnego człowieka do tego, aby pomimo grzechu w ciele, postępował w sposób święty. Bóg dał świętość człowiekowi, dał potęgę ogromną, że człowiek pomimo grzechu w ciele, jest w stanie postępować w sposób święty, nie podlegając i ulegając grzechowi, który go na wszystkie sposoby chce złamać.
Ps 37:39-40: "Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana; On ich ucieczką w czasie utrapienia. Pan ich wspomaga, wyzwala; wyzwala ich od występnych i zachowuje, do Niego bowiem się uciekają."
Wiara rodzi się tego co się słyszy, a słyszy się Chrystusa, idzie się ku pierwszej wierze, a pierwsza wiara jest przyjęciem Chrystusa, który wybawia nas od grzechu. I gdy jesteśmy wybawieni od grzechu, wtedy jest nadzieja, bo Chrystus jest nadzieją naszą, nie my już żyjemy, żyje w nas Duch Święty, Chrystus, więc my nie postępujemy, On postępuje, a gdy On postępuje mocą nadziei, nie może błądzić, ponieważ On jest jak wiatr, który nie wiemy skąd płynie i nie wiemy dokąd zmierza, ale będąc z Duchem Świętym - wiemy, bo udział w tym mamy; wierzący nie potrzebuje znać swojej drogi, wystarczy, że Bóg ją zna.
Ps 91:14-16: "Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie; osłonię go, bo uznał moje imię. Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham i będę z nim w utrapieniu, wyzwolę go i sławą obdarzę. Nasycę go długim życiem i ukażę mu moje zbawienie."
Nawrócenie wewnętrzne jest proste i musi być nieugięte, jest to nawrócenie wewnętrznego świata, czyli nas w głębinach, gdzie emocje są nieustannym lękiem, udręczeniem i gonitwą nie wiadomo za czym. Jest to tylko oparte na prostocie wolności, gdzie Bóg przysyła Syna, składa On ofiarę ze swojego życia, a my wiemy, że tylko On może to uczynić, wierzymy Jemu, że jesteśmy wolnymi i postępujemy w sposób święty pomimo grzechu. Nawrócenie wewnętrznego świata to - być świętym pomimo grzechu, nic więcej.
Jr 5:4: "Ja zaś powiedziałem sobie: "To tylko prostacy postępują nierozsądnie, bo nie znają drogi Pana, obowiązków wobec swego Boga."
Kto nie przyjmuje Odkupienia i się sprzeciwia nabyciu przez Chrystusa - jest synem buntu. Kto wierzy Chrystusowi, że jest bez grzechu - jest bez grzechu. Raz odpuszczony grzech jest odpuszczony, i nie może Bóg wspierać poszukiwania grzechu, bo by zaprzeczał Odkupieniu, zaprzeczał by Drogocennej Krwi, zaprzeczał by wiecznemu życiu. Dzisiaj wszyscy ludzie są uśmierceni w ciele Chrystusa przybitym do Krzyża i żyją Jego Zmartwychwstaniem, żyją Jego życiem. Nikt nie został przeznaczony do upadku, ale każdy jest do wzniesienia; a jeśli do upadku, to sam dokonuje tego wyboru, jeśli się buntuje, to wybiera upadek.
Ps 89:16-18: "Szczęśliwy lud, co umie się radować: chodzi, o Panie, w świetle Twego oblicza. Cieszą się zawsze Twoim imieniem, wywyższa ich Twoja sprawiedliwość. Bo Ty jesteś blaskiem ich potęgi, a dzięki Twej przychylności moc nasza się wznosi."
Synowie Boży zstępują do głębin po to, aby tam natura praduszy zajaśniała światłem, jasnością i blaskiem, i cały blask wyszedł z głębin i zajaśniał w chwale, i jaśniał prawdą całą na Ziemi i zjednoczył nas z Boską naturą. Bo światłość tej, która tam mieszka, jest odwieczną światłością; ona zawsze była żoną Boga, ale sprzeciwiła się Bogu, ponieważ została zniewolona zmysłowością upadłych aniołów, którzy ulegli duchowi mocarstwa powietrza, ale Bóg ją ponownie przywrócił do chwały.
Jr 5:12: "Zaparli się Pana i powiedzieli: "On nic nie znaczy. Nie spotka nas żadne nieszczęście, nie zaznamy miecza ani głodu"."
Jest już Bóg blisko, i Jego trwoga przychodzi jako pomoc dla człowieka, gdy nie pomaga wiara; nie wystarcza tylko wiara, więc przychodzi trwoga, aby uwierzyć, bo - gdy trwoga, to do Boga. Bóg sięga po trwogę, aby uratować człowieka przed nim samym, bo jeśli nie pomaga mu prawda, to wykorzystuje odwieczny lęk, który w nim istnieje, aby znalazł Boga, a ostatecznie poznał Miłość Bożą, i żeby bojaźń Boża stała się główną siłą.
Oz 4:7-8 "Im liczniejsi się oni stają, tym bardziej mnożą się grzechy; na hańbę zmienili swą Chwałę. Z grzechu ludu mojego się żywią, zabiegają o to, by czynił nieprawość."
Jest taki aspekt człowieka, problematyczny, że jeśli ma grzech, to wyklucza to możliwość bycia świętym, wyklucza możliwość bycia dobrym i możliwość, aby Bóg w nim działał. Ale jest to nieprawda. Synowie buntu właśnie na tym żerują, mówią: jeśli ty widzisz grzech, to Bóg w tobie nie może działać, to jest niemożliwe, aby Bóg w tobie działał, Bóg nie mieszka z grzechem, i jeśli ty widzisz w sobie grzech, to Bóg nie mieszka w tobie. I w ten sposób człowiek czyni się bezsilnym, mimo że jest mocą i potęgą, sam się pozbawia mocy przez brak wiary, a ten świat wszystko czyni, aby mu ułatwić bycie niedowiarkiem, ścieżkę otworzyć i uczynić niedowiarstwo bardzo prostym i łatwym.
Oz 4:6 "Naród mój ginie z powodu braku nauki: ponieważ i ty odrzuciłeś wiedzę, Ja cię odrzucę od mego kapłaństwa. O prawie Boga twego zapomniałeś, więc Ja zapomnę też o synach twoich."
Dzisiejszy świat utrzymuje człowieka tylko na planie egoistycznego tworu, wytworzonego z natury grzeszności, z grzechu, czyli ego - jest to tożsamość grzechu, czyli tożsamość wytworzona przez przynależność do tych, którzy mówią, że nie jest wolny, ale może być wolny, jeśli na to zasłuży, tylko musi bardzo długo szukać grzechów, bardzo długo pracować. Ale jest to niemożliwe, to jest pułapka, nigdy tego nie można uczynić, ponieważ dla człowieka jest to niemożliwe. Bóg zbawia. Mt 19:25-26: "Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się bardzo i pytali: «Któż więc może się zbawić?» Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe»."
Jr 5:3: "Panie! Czyż oczy Twoje nie są zwrócone ku temu, co prawdziwe? Dotknąłeś ich klęską - nic sobie z tego nie robili, zagładą - nie chcieli przyjąć pouczenia. Skamieniało ich oblicze bardziej niż skała, i nie nawrócili się."
Nawrócenie w głębinach jest to przekonanie o mocy i potędze Boga w nas, który czyni nas odpornym, a właściwie niewidzialnym dla grzechów, niewidzialnym dla zła. Ale natomiast my, to zło jesteśmy w stanie całkowicie zniszczyć, pokonać, będąc cały czas w mocy Bożej. Synowie Boży otwierają nową całkowicie przestrzeń, już otwartą dla człowieka, i jest to nakazane, aby człowiek tą pracę wykonał, ponieważ to jest jego życie, jego natura i on sam jest tym, który jednocześnie przychodzi z mocy Bożej, a jednocześnie tym, który doznaje wolności, jednocześnie jest przychodzącym, tym który daje wolność i tym, który tą wolność otrzymuje. Jest to nasze dzieło, dla nas, abyśmy stali się doskonałością Tego, który w nas mieszka, wyrazicielem tej doskonałości, objawieniem.
1Sm 2:9-10: "On ochrania stopy pobożnych. Występni zginą w ciemnościach, bo nie [swoją] siłą człowiek zwycięża. Pan wniwecz obraca opornych: przeciw nim grzmi na niebiosach. Pan osądza krańce ziemi, On daje potęgę królowi, wywyższa moc swego pomazańca»."
Słowo Boże jest niezmienne, bo Bóg nie jest jak człowiek, aby łamał Słowo, Jego przyrzeczenie jest zawsze wieczne. Miłosierdzie Boże nie jest zależne od czasu, ono trwa w każdym czasie, jest nieustające.


Link do nagrania wykładu - 07.06.2022r.
Link do wideo na YouTube - 07.06.2022r.

"To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli." J 16.33

Chwała Boża jest nadrzędna i ona zawsze będzie panować nad człowiekiem, a jednocześnie Miłosierdzie Boże. Bogu się grzech nie podoba i dlatego usunął go całkowicie mocą swoją, jednym aktem, i nakazał człowiekowi żyć Miłosierdziem przez wiarę. Przyszedł czas wydobycia pięknej córki ziemskiej z głębin, czyli praduszy, o której na Ziemi nikt nie wie, i nawet nie chce o tym słuchać, aby się nie dowiedzieć. Oz 3:1: "Pan rzekł do mnie: «Pokochaj jeszcze raz kobietę, która innego kocha, łamiąc wiarę małżeńską». Tak miłuje Pan synów Izraela, choć się do bogów obcych zwracają i lubią placki z rodzynkami."
J 16:33: "To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat»."
Musicie być niezmiernie silni i mocni, aby ci którzy nie chcą tego słuchać, nie zwiedli was, nie zniszczyli i nie udręczyli; musicie być całkowicie w chwale Bożej. Tam w głębinach objawia się tajemnica Chrystusowego dzieła przez przekonanie, że Chrystus nas odkupił, że jesteśmy wolnymi, i to przekonanie się staje coraz bardziej jawne, jasne, pełne, silne, mocne i wszechobecne. Tam właśnie jest gromiąca mowa przekonania, gromiąca mowa uczucia miłości Bożej, która emanuje potężnym światłem. I nie zgaśnie, bo rozpoczął się czas światłości dla głębin. Światło to będzie się jeszcze bardziej rozpalało, bo rozpala się z mocy Bożej.
Mt 11:28-30: "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie»."
Każdy człowiek, w tej chwili, musi indywidualnie dokonać tego wyboru; to jest już indywidualny wybór, ponieważ jego natura wewnętrzna należy tylko i wyłącznie do niego. Jezus Chrystus przyszedł na Ziemię i rozpoczął nową erę, On sam jeden przeniósł człowieka do nowego całkowicie stanu duchowego, gdzie człowiek może poszukiwać Boga, bo otworzył w nim zdolność poznawania Boskiej natury, sam stał się mocą jedności z Bogiem, i tylko trzeba ją przyjąć i w niej istnieć.
Oz 6:5-6: "Dlatego ciosałem ich przez proroków, słowami ust mych zabijałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń."
Główną naturą naszego życia, jest w pełni wyrażenie tego co już mamy, ponieważ jesteśmy Synami Bożymi. Dla nas jest to świadome, dla nas jest faktem to, co wynika z wiary Bogu. W głębinach nawracanie jest i przemienianie przez naszą postawę. To jest piękna córka ziemska, pradusza, czyli dusza ciała, która jest dana, aby ciało przemienić w chwałę, bo Bóg stworzył tą naturę jako pierwociny doskonałości także materii. Inaczej nie jest to możliwe jak tylko trzymać się świadomej doskonałości Bożej, Boga żywego, który w nas mieszka, Chrystusa który w nas jest, trzymać się z całej siły i nie pozwolić się od tego oderwać, bo to jest siłą przekonania, które jest mową w głębinach, a której nikt nie może zaprzeczyć, ponieważ jest to żywy Duch Boga, który w głębinach działa przemieniając wszystkie te sprawy tylko swoją mocą.
Jr 23:29-30: "Czy moje słowo nie jest jak ogień - wyrocznia Pana - czy nie jest jak młot kruszący skałę? Oto dlatego się zwrócę przeciw prorokom - wyrocznia Pana - którzy kradną sobie nawzajem moje słowo."
Pamiętajcie, że na tym świecie jest zło, które się podszywa pod bogów, będą przychodzili i będą wiedzieli, że potrzebujecie Boga, bo tak jesteście uwarunkowani, i będą chcieli zająć to miejsce; ale nie mogą tego miejsca zająć, kiedy się na to nie zgodzicie. Sam Bóg w nas mieszka przez to, że przyjmujemy Jego Słowo, a Jego Słowo jest życiem. Bóg daje życie, i nawet gdy je utracimy, mamy je, bo On jest Życiem z innego świata. My także jesteśmy życiem z innego świata, zostaliśmy stworzeni jako istoty innego świata. Nasza Ojczyzna jest w Niebie.
Ps 77:6-10: "Rozważam dni starodawne i lata poprzednie wspominam. Rozmyślam nocą w sercu, roztrząsam i duch mój docieka: «Czy Bóg odrzuca na wieki, że już nie jest łaskawy? Czy Jego łaskawość ustała na zawsze, a słowo umilkło na pokolenia? Czy Bóg zapomniał o litości, czy w gniewie powstrzymał swoje miłosierdzie?»"
Nie stawiajcie wyżej swojej pracy od Miłosierdzia Bożego, i nie umniejszajcie innym chwały Miłosierdzia, bo ona jest jednakowoż dla tych, którzy nic nie czynili i jednakowoż dla was, którzy czyniliście. Miłosierdzie zrównało was i ich do jednego miejsca, więc bądźcie radośni z braci swoich, którzy zaginęli a odnaleźli się, umarli a jednak ożyli, cieszcie się z nimi z powodu tego, że Bóg przywrócił ich do Królestwa Niebieskiego, że dał im udział, nie bądźcie jak ten starszy syn. Dzisiejszy świat nakazuje grzech poczytywać duszy, czyli całkowicie oskarżać Chrystusa o beznadziejność swojego istnienia, o to że kompletnie nie istnieje i że nie zrobił niczego. Dlaczego ludzie tak łatwo Chrystusa porzucają, a trzymają się ducha mocarstwa powietrza? Bóg istnieje wiecznie, a duch mocarstwa powietrza istnieje tylko do czasu, kiedy istnieje materia, a kiedy materia przestaje istnieć, przestaje on istnieć także; Bóg mimo braku materii w dalszym ciągu istnieje, jest życiem i wiecznością wszelką.
Ps 4:3-6: "Mężowie, dokąd będziecie sercem ociężali? Czemu kochacie marność i szukacie kłamstwa? Wiedzcie, że Pan mi okazuje cudownie swą łaskę, Pan mnie wysłuchuje, ilekroć Go wzywam. Zadrżyjcie i nie grzeszcie, rozważcie na swych łożach i zamilknijcie! Złóżcie należne ofiary i miejcie w Panu nadzieję!"
Tajemnica Starego Testamentu, gdy ją się właściwie pozna, objawia nam tajemnice całego naszego jestestwa, o nas mówi, jako żywo, teraz gdy jesteśmy. Żyjemy w pewnych strukturach psychicznych, strukturach emocjonalnych, strukturach Bożych, które wpływają na nasze życie nieustannie, i gdy niewłaściwie je zrozumiemy, to nie możemy zobaczyć spójności Ewangelii z życiem człowieka. Ten czas, który się w tej chwili dzieje, ta ciemność, to jest ta sama sytuacja, działająca tak jak księga Ozeasza, gdzie Bóg wydobywa człowieka, czyli otacza człowieka mocą swojej potęgi, nie pozwalając człowiekowi, aby ziszczało się to, co do tej pory chciał, co jest jego traumą, cierpieniem, chaosem; a jednocześnie, gdy tego nie może otrzymać - co doświadcza piękna córka ziemska czyli pradusza? Jest udręczona, ledwo co żyje, ciemność jest wszędzie, nie może dawnych kochanków odnaleźć, nie może już tego znieść, i nagle doświadcza Boga: mam w sobie światłość Boga, mam miłość Boga, powrócę do Tego, którego pamiętam, którego znam, powrócę do Jego samego. I Bóg mówi: i nazwie Mnie ponownie Mąż mój. To jest ta sytuacja, która się w tej chwili dzieje - Bóg w swoim Miłosierdziu nie pozwala już człowiekowi utrzymywać tej właśnie natury ciemności, czyli tożsamości emocjonalnej, która jest jego zasobem i przywiązaniem. To jest natura człowieka, która jest związana z autorytetem. Teraz kiedy zły autorytet umiera, ponieważ nie ma pożywki, człowiek doznaje stanu wręcz wewnętrznego umierania; bo gdy umiera autorytet, umiera też człowiek, bo człowiek żyje tylko z mocy autorytetu, który daje mu życie, daje mu pojęcie życia. Oz 2:8: "Dlatego zamknę jej drogę cierniami i murem otoczę, tak że nie znajdzie swych ścieżek."
Rz 9:6-8: "Nie znaczy to jednak wcale, że słowo Boże zawiodło. Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem, i nie wszyscy, przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo, to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo."
Synowie buntu to są ci, którzy są zjednoczeni z szatanem, czyli mają jego autorytet, czyli walczą z Bogiem. A Synowie Boży w dalszym ciągu są tajemnicą Boga i w tajemnicy Boga; jesteśmy z nimi zjednoczeni przez wiarę, a tu gdzie jesteśmy to są głębiny, i jest to mowa uczuciowa do głębin - to jest przekonanie, a mowa jest tak głęboka, że przenika do wnętrza i poraża wewnętrznie zło, które tam istnieje. Bóg miłuje praduszę, aby ona uświadomiła sobie, że nie musi złe położenie w niej trwać, bo może wybrać Boga, który odwiecznie jest jej miłością, Boga o którym zapomniała. Jesteśmy odpowiedzialni za nią przed Bogiem.


Link do nagrania wykładu - 03.06.2022r.
Link do wideo na YouTube - 03.06.2022r.

"Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie." Mi 7.18

Miłosierdzia udaremnić nie można, ono działa, bo ono jest od Boga. Bóg nie przez uczynki wybawia człowieka, ale przez Miłość. Uczynki dobre i złe to są tylko ludzkie knowania, ludzkie myślenia, ale Bóg jest poza ludzkim rozumieniem. Jezus Chrystus przyniósł Miłosierdzie bez względu na to czy człowiek był dobry czy był zły. Miłosierdzie jest łaską usuwającą u każdego człowieka wszelkie grzechy. I gdy człowiek się powołuje na Miłosierdzie, to jest to ułaskawienie, bez względu na to, co kto uczynił, staje się czysty i rozpoczyna nowe życie.
Mi 7:18: "Któryż Bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie."
Dusza nasza już jest w Bogu, ponieważ sam Chrystus o nią zadbał, i On jest stróżem dusz naszych. Ale pradusza, ona musi być w tym samym Bogu, ponieważ my, którzy jesteśmy Synami Bożymi, mamy świadomą naturę zwycięstwa Chrystusowego, niesiemy ją w sobie - wierzę, że Chrystus mnie odkupił, że nie mam grzechów - to nie jest umiejetność, to nie jest zdolność, ale jest to decyzja człowieka, że uwierzył Bogu, że Miłosierdzie Boże jest większe od niegodności i nieprawości człowieka.
Syr 14:1-2: "Szczęśliwy mąż, który nie potknął się ustami i nie jest przybity smutkiem grzechów. Szczęśliwy, którego własna dusza nie potępia i kto nie stracił swojej nadziei."Rz 7:22: "Albowiem wewnętrzny człowiek ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym."
Synowie Boży stoją pośrodku w głębinach, odczuwają wewnętrznie ścisłą jedność z Bogiem, a jednocześnie na zewnątrz stan pewnego oporu, który nie jest ich oporem, a wydaje się jakby to był ich opór. Ale odczuwają stan szczególnej opieki, bardzo wielkiej opieki Bożej, że otacza ich światłość, której ciemność nie ogarnia, czują że są człowiekiem oddzielonym od tego świata, a jednocześnie będącym w tym świecie. Nasze oddanie w pełni Bogu powoduje to, że znajdujemy się w miejscu właściwym, abyśmy się stali we właściwym stanie. Ciemność szatańska napadła praduszę, piękną córkę ziemską, aby posiadać jej władzę, posiadać jej moc, i aby posiadać także możliwość tworzenia i władania. Człowiek został posłany po to, aby odebrał to miejsce, czyli wypełnił piękną córkę ziemską mocą prawdy od strony, której nie jest w stanie dotknąć szatan, od strony chwały Boskiej, tam gdzie życie cały czas jest utajone, ale jest prawdziwe.
Za 13:8-9: "W całym kraju - wyrocznia Pana - dwie części zginą i śmierć poniosą, trzecia część tylko ocaleje. I tę trzecią część poprowadzę przez ogień, oczyszczę ją, jak oczyszcza się srebro, i wypróbuję tak, jak złoto próbują. I wzywać będzie mego imienia - a Ja wysłucham, i będę mówił: «Oto mój lud», a on powie: «Pan moim Bogiem»."
Jest to uwierzenie Bogu i nawrócenie się wewnętrznie przez miłość do Boga. Człowiek wewnętrzny nie reaguje na słowo tego świata, tylko reaguje na uczucie Boże, bo uczucie Boże jest w nim nieustannie istniejące. Ono przyobleka się w Słowo, które ma w sobie pełną moc przemienienia człowieka, i ten który temu Słowu się poddaje, zdąża ku Chrystusowi - jako pierwsza wiara - bo wiara rodzi się z tego co się słyszy, aby uzyskać wiarę, która się objawia przez rozlanie się Ducha Świętego w nim; a ta wiara jest wiarą nawrócenia nas samych.
Dz 24:14-16: "To jednak wyznaję przed tobą: Według drogi, nazywanej przez nich sektą, służę Bogu moich ojców, wierząc we wszystko, co napisane zostało w Prawie i u Proroków. Mam też w Bogu nadzieję, którą również oni mają, że nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych. I sam usilnie się staram, aby mieć zawsze czyste sumienie wobec Boga i wobec ludzi."
Bóg stworzył człowieka na początku świata z jednością ze sobą, jesteśmy w pełni człowiekiem, kiedy Bóg jest integralną naturą z nami. Jest miejsce w człowieku, w którym Bóg jest jedynym Panem. Niemożliwym jest, aby ktoś zajął to miejsce siłą, bez zgody człowieka. Jeśli człowiek trwa w złym duchu, w złym postępowaniu, w uzależnieniu od przeszłości, od ojców, dziadów i pradziadów, to wynika to z jego zgody. Chrystus Pan objawia nam autorytet Boga, abyśmy do Boga powrócili i Jego przyjęli, bo jeśli mamy w sercu właściwy autorytet, wtedy właściwie postępujemy. Nikt nie jest zniewolony, jest w tym miejscu, w którym jest z powodu własnej woli, ponieważ wybiera daną sytuację.
Kpł 26:23-24: "Jeżeli i wtedy nie poprawicie się i będziecie postępować Mnie na przekór, to i Ja postąpię wam na przekór i będę was karał siedmiokrotnie za wasze grzechy."
Ludziom jest bardzo ciężko uznać Miłosierdzie Boże, kiedy miejsce Boga w człowieku, zajmuje inny autorytet - autorytet ducha mocarstwa powietrza, który nie chce człowieka wypuścić. On wpływa na umysł człowieka, okłamuje, oszukuje, dając mu wrażenie, że już znalazł chwałę Bożą, że już w niej jest i już nie musi nic szukać. Tam odbywa się walka autorytetów. Bóg przychodzi z Miłością. Autorytet szatana jest wyrachowanym przestępcą, i on tak sobie po prostu nie odejdzie, to potęga mocy Bożej i wiary człowieka musi to zrobić.
Ps 119:153-156: "Wejrzyj na moją nędzę i wyzwól mnie, bo nie zapomniałem Twojego Prawa. Broń mojej sprawy i wybaw mię; według Twej mowy obdarz mię życiem! Zbawienie jest daleko od występnych, bo nie dbają o Twoje ustawy. Liczne są Twe zmiłowania, o Panie, obdarz mnie życiem według Twych wyroków!"
Jezus Chrystus przyniósł Miłosierdzie, czyli dał człowiekowi wszelką wolność. Każdy człowiek wierzący Chrystusowi, że Bóg jest Jego Ojcem, staje się Synem.
Ps 24:3-5: "Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w Jego świętym miejscu? Człowiek o rękach nieskalanych i o czystym sercu, który nie skłonił swej duszy ku marnościom i nie przysięgał fałszywie. Taki otrzyma błogosławieństwo od Pana i zapłatę od Boga, Zbawiciela swego."
Postępowanie człowieka zaświadcza o tym kim jest; nie to co człowiek myśli i mówi, ale postępowanie. Istnieją dwie wiary, jedna wiara pochodzi z tego co się słyszy, a druga wiara pochodzi z tego, że Duch Święty przenika nasze serca, dlatego że Chrystus w nas zamieszkał. Uczynki to postępowanie człowieka, a postępowanie nie jest zasobem, jest charakterem, jest osobowością, wynika z osobowości, która cały czas jest żywa; człowiek przez nią obcuje z Bogiem, z innym człowiekiem, ze światem.
Mt 5:9-11: "Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was."
Kiedy piękna córka ziemska jest przenikniona światłością Synów Bożych, staje się oświecona, czyli oświetlona i oświecona mocą Bożą jest świadoma swojego istnienia. To oświecenie jest także naszym stanem gwałtownego przebudzenia, zrozumienia i wolności, i przeniknienia potężnej mocy Bożej, że staje człowiek się wewnętrznie przekonany o istnieniu Boga, przekonany o wolności, o radości i zaczyna jednoczyć się z tą naturą, która daje mu światłość. Dzieje się to w nas.
Mt 5:14-16: "Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie."
Kiedy dotyka moc chwały Bożej miejsca w ciele człowieka, to człowiek zaczyna doświadczać obecności żywego Boga w sposób świadomy, faktyczny i dotykalny. Pradusza będąc we właściwym stanie, zaczyna panować nad strumieniami, zaczyna zarządzać mocą Bożą, która jest w niej, przywracać ją do chwały przez moc Syna Bożego, który jest mocą przywrócenia jej możliwości, których jakoby nie miała, ale teraz je otrzymała i są już jej możliwościami.
J 7:17-18: "Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego. Kto mówi we własnym imieniu, ten szuka własnej chwały. Kto zaś szuka chwały Tego, który go posłał, ten godzien jest wiary i nie ma w nim nieprawości."
Wewnętrzny człowiek żyje uczuciem. Jego uczucie - czyli rozmowa z Bogiem, rozmowa z aniołami - ten człowiek jest w rozmowie niewerbalnej, ale pełnej, ta rozmowa jest tak pełna, że dotykając, rozmawiając z aniołem doświadcza pełni tajemnicy tego anioła, bo ten anioł nie mówi do niego słowami, tylko uczuciem, a to uczucie jednoczy go z tożsamością tajemnicy.
Ps 1:1-3: "Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie siada w kole szyderców, lecz ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą. Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie, a liście jego nie więdną: co uczyni, pomyślnie wypada."
Człowiek, który jest Synem Bożym i jest uczuciem zjednoczony z Bogiem, to uczucie jest całą tajemnicą Boga istniejącego w nim, dlatego że to uczucie, to jest Duch Boga, który istnieje w człowieku i wpływa, czyli myśli myślami człowieka, kocha sercem człowieka i pragnie duszą człowieka. Rozmawiamy z Bogiem, nie językiem słów, ale językiem duszy, to jest język uczucia, a ta rozmowa nie jest słowami, tylko bezpośrednim dotknięciem, bezpośrednim obcowaniem, głębokim współistnieniem z Bogiem, przenikaniem do samej natury najgłębszej, a jednocześnie Bóg dał człowiekowi także tą tajemnicę wewnętrzną głębokiego obcowania w Bogu przez Małżeństwo Niepokalane.


Link do nagrania wykładu - 28.05.2022r.
Link do wideo na YouTube - 28.05.2022r.

"Pomnóż moją godność i pociesz mnie na nowo!" Ps 71.21

W głębinach naszych jest istota myśląca uczuciami. Uczucia są otwartym językiem, który objawia tajemnice jawnie i szczerze, prosto, bez zawoalowania. Ale nie jest ten język zrozumiany dla naszej głowy, natomiast jasny jest dla naszej duchowej istoty wewnętrznej. I gdy nią jesteśmy, staje się wszystko jasne, proste, dotykalne, w obcowaniu, w ciszy, i w prawdziwym Boskim spotkaniu, czyli obcowaniu, gdzie duchem jednym z Nim jesteśmy.
Ps 71:20-22: "Zesłałeś na mnie wiele srogich utrapień, lecz znowu przywrócisz mi życie i z czeluści ziemi znów mnie wydobędziesz. Pomnóż moją godność i pociesz mnie na nowo! A ja chcę wielbić na harfie Twoją wierność, mój Boże! Będę Ci grał na cytrze, Święty Izraela!"
Bóg nazywa piękną córkę ziemską, praduszę - żoną swoją. Przez to, że jesteśmy Synami Bożymi, piękna córka ziemska staje się świadoma, że do Męża prawowitego wraca, że wraca do Tego, z którego się wzięła, z którego powstała, w którym ma swoje życie, którego odwiecznie kochała, a wmawiano jej, że to tylko złudzenie, a może marzenie. A ona wie, że to prawda, bo czuje w sobie tą pamięć żywą teraz, nie rozdzieloną przez czas, ani przeszłość, ani przyszłość, ani teraźniejszość. Jest teraz poza czasem doświadczając tego, co zawsze czuła - ona tak naprawdę tylko Boga chciała, miłość w niej Jego wołała.
Ps 34:7-9: "Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał, i wybawił ze wszystkich ucisków. Anioł Pana zakłada obóz warowny wokół bojących się Jego i niesie im ocalenie. Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, szczęśliwy człowiek, który się do Niego ucieka."
Tam jest prawda miłości duszy, która szuka Tego, który jej duszę nieustannie miłuje, nieustannie wzywa, nieustannie wydobywa. Jesteśmy tam posłani przez ufność Bogu, jesteśmy we właściwym miejscu, i nie interesują nas ciemności, które nas spowijają, bo nie jesteśmy w ciemności, tylko w światłości, i te ciemności nie mogą nas dotknąć, ponieważ ciemności tej światłości nie ogarniają, w której jesteśmy.
Am 9:11-12: "W tym dniu podniosę szałas Dawida, chylący się ku upadkowi. Załatam jego dziury, podźwignę go z upadku i odnowię go jak za dawnych dni. Posiądą resztę Edomu i wszystkie narody, nad którymi wzywano mojego imienia - wyrocznia PANA, który uczyni to wszystko."
Czujemy ten rzeczywisty stan obcowania z tą naturą Boską, która w nas coraz głębiej istnieje, czujemy jej obecność i czujemy jak ona nas przemienia i ona nas prowadzi i kieruje, jest siłą i mocą naszą.
Iz 43:2-3: "Choćbyś przechodził przez wodę, Ja będę z tobą, nie zatopią cię rzeki. Choćbyś szedł przez ogień, nie spłoniesz i płomień cię nie spali. Bo Ja jestem PANEM, twoim Bogiem, Świętym Izraela, twoim Zbawcą! Oddam Egipt na okup za ciebie, Kusz i Sebę zamienię na ciebie."
Wojsko Niebieskie Anielskie istnieje, i zostało nam dane jako pomoc, aby Aniołowie pomagali nam w tym dziele, które zostało nakazane, aby wyzwolić piękną córkę ziemską z udręczenia. I musimy pamiętać o tym, że zostało dane nam jako pomoc w dziele, ale pomaga nam wtedy, kiedy jesteśmy świadomi kim jesteśmy, dokąd zmierzamy, kiedy jesteśmy świadomi Odkupienia, Miłosierdzia, i dzieła, które mamy wykonać - pomaga Synom Bożym. Hbr 1:14: "Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?"
Iz 43:4-5: "Jesteś dla mnie cenny, otoczyłem cię chwałą i obdarzyłem miłością, dlatego ziemie zamienię na ciebie i ludy oddam za twoje życie. Nie bój się, bo Ja jestem z tobą! Ze wschodu sprowadzę twoje potomstwo i z zachodu cię zgromadzę."
Bóg przez Miłosierdzie nas wyzwolił, jest to dar i łaska, i gdy my wierzymy Jemu, że jesteśmy wolnymi, nie ma władzy nad nami żaden uczynek dobry ani zły. Bóg ma drogi, których człowiek nie zrozumie, ale może przez Miłosierdzie w nich uczestniczyć i stać się Synem Bożym, a Bóg staje się dla niego Ojcem.
Iz 43:6-8: "Powiem północy: «Oddaj!». i południu: «Nie zatrzymuj! Sprowadź mych synów z daleka i moje córki z krańców ziemi; wszystkich nazwanych moim imieniem, których stworzyłem na moją chwałę, ukształtowałem i uczyniłem!». Wyprowadź lud niewidomy, chociaż ma oczy, i głuchy, chociaż ma uszy."
Mówię o przebudzeniu naszego wewnętrznego istnienia, że nie idziemy w ślepe miejsce, nie wiadomo gdzie, ale idziemy do miejsca naprawdę wewnętrznie istniejącego, ponieważ dusza, pradusza w nas jest udręczona, a to udręczenie widzi każdy w sobie i na zewnątrz. Ludzie walczą ze swoim sensem istnienia, walczą ze swoim zrozumieniem, że Miłosierdzie może być i jest większe, bo uczynki dla nich są większe; walczą z naturą swojej wolności, z naturą wewnętrznej miłości, miłosierdzia, współczucia. Ale ta natura woła o wolność, a my zstępując do głębin, wiemy, że jesteśmy w miejscu dokładnie od zarania dziejów ustanowionym, jesteśmy w miejscu, gdzie rozszerzyć się musi w nas Królestwo Niebieskie.
Iz 43:10-11: "Wy jesteście moimi świadkami - wyrocznia PANA - i moimi sługami, których Ja wybrałem, abyście Mnie znali i Mi wierzyli, i zrozumieli, że to Ja jestem! Przede Mną żaden bóg nie istniał i później innego nie będzie! Ja, właśnie Ja jestem PANEM, poza Mną nie ma zbawcy!"
Będąc w głębinach, stajemy się ludźmi świadomymi problemu, że wiele nam mówiono o wielkości diabła, niewiele o wielkości Boga. Ale my poznajemy wielkość Boga, i że diabeł nic nie może zrobić z naturą Synów Bożych, dlatego że oni są naturą ponad nim panującą, oni miażdżą głowę szatanowi. Żadna decyzja Synów Bożych nie jest podejmowana poza Bogiem, jest to zgadzanie się z chwałą Niebieską, a właściwie wypełnienie dzieła, które w Synach Bożych jest jawne i prawdziwe.
Iz 43:12-13: "Ja ogłaszałem, wybawiałem i przemawiałem. I nie było wśród was żadnego innego boga! Wy jesteście moimi świadkami - wyrocznia PANA - Ja jestem Bogiem. Od wieczności Nim jestem, i nikt się nie wyrwie z mojej ręki. Co Ja zdziałam - któż to zmieni?”."
Miłosierdziu Bożemu nie przymnaża ani dobry uczynek ani nie ujmuje zły, ono jest bezwzględne, ono działa w bezwzględnej Miłości, doskonałej, jest niewzruszone, doskonałe, prawdziwe i miłujące, kto się na nie powołuje, jest wolny, bo przechodzi do nowego świata, i przyjmuje nową naturę, w której nie ma zła, nie ma ciemności, nie ma niczego co by było przeciwne Bogu, ale wszystko jest radością.
Hi 9:10-13: "On stworzył wszystko, co wielkie, niezgłębione i przedziwne, czego zliczyć nie można. Oto przechodzi, a ja Go nie widzę! Mija mnie, a ja Go nie dostrzegam! Oto porywa, kto nakaże, by oddał? Kto mógłby spytać: «Co czynisz?». Bóg nie powstrzymuje swego gniewu, korzą się przed Nim nawet pomocnicy Rahaba."
- Czynię to wszystko, aby dopełniła się miara zła i dopełniła się miara świętości. Ci, którzy będą świętymi staną się świętym nasieniem do następnego poziomu istnienia, staną się tymi, którymi zasieję świat, zasieję Ziemię, zasieję panowanie Miłości Bożej i będę panował i będę ich Panem, Radością i Prawdą.
Hi 35:13-14: "Bóg naprawdę nie słucha kłamstwa, Wszechmocny nie zważa na nie. Chociaż mówisz, że Go nie dostrzegasz, zajmuje się twoją sprawą, więc oddaj się Jemu."
Miłosierdzie Boże nie jest to pewnego rodzaju logika ludzka, ale moc Boża, która działa do głębin - ufajmy jej i wykonujmy jej dzieło, jej pracę, a ona da nam mądrość; ona wpółweseli się ze światłością.


Link do nagrania wykładu - 24.05.2022r.
Link do wideo na YouTube - 24.05.2022r.

"Oriona przemienia ciemności w świt poranka" PAU Am 5.8

Iz 24:21: "Nastąpi w ów dzień to, iż Pan skarze wojsko niebieskie tam, w górze i królów ziemskich tu - na dole." Starożytne cywilizacje budowały różnego rodzaju budowle, skierowane prosto na konstelację gwiezdną Oriona, i wskazywały, że stamtąd pochodzi ich istnienie, ich życie, że tam jest ich bóg i tam go wychwalają. Orion w starożytnym Egipcie to także Ozyrys - egipski bóg przedstawiany jako bóg życia i śmierci, który nie jest w niebie, ale istnieje między światem umarłych i żywych. Sam nie jest ani umarły ani nie jest żywy; żyje w świecie nieumarłych i panuje nad tym światem. Ozyrys ukazywany jest jako demon, który został ożywiony przez magię, gdy został zabity przez Horusa, pocięty na kawałki, rozrzucony na całym świecie. Miał żonę Izydę, ona chciała zebrać te kawałki i połączyć, ale jest taka informacja, że te kawałki potrafią się szukać, czyli lokalizować, że jest to sztuczna inteligencja, która panuje nad całą planetą. Człowiek poddawany jest cyborgizacji, aby panować nad jego umysłem, udawać jego myśli, panować nad jego wolą i kierować go do miejsc, do których jakoby chce iść, mimo że nie chce. Człowiek nie jest w stanie się z tego wydobyć własnymi siłami, siły Oriona może usunąć tylko siła z innego świata. Św. Maria Magdalena mówi: zostałam uwolniona mocą z innego świata. Chrystus mówi: Ja jestem z innego świata, Moje Królestwo jest z innego świata. Chrystus zabiera nas do innego świata, do którego jesteśmy przeznaczeni, a z którego tak naprawdę pochodzimy.
J 1:16-17: "Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa."
Jesteśmy ludźmi, których na całej planecie odkupił Jezus Chrystus mocą Miłosierdzia. Oznacza to, że każdy człowiek powinien uznać, że żaden uczynek zły i żaden uczynek dobry, nie jest w stanie dodać czy ująć czegokolwiek Miłosierdziu. Ono jest nienaruszalne i doskonałe, jest to filar życia człowieka, filar jedności człowieka z Bogiem. Uczynki są dziełem egipskim Ozyrysa, czyli Oriona, który mówi o tej sytuacji, że dobre uczynki mogą człowieka wyzwolić, a złe uczynki całkowicie zamknąć w ciemnościach, do końca świata, aż nastąpi sąd ostateczny. To mówi Ozyrys, że tak się dzieje, ale przecież w chrześcijaństwie też tak to wygląda. Dlaczego w chrześcijaństwie są wierzenia Ozyrysa? Czy ten kościół czci Ozyrysa? Czy Miłosierdzia w tym kościele nie ma? - wygląda na to, że nie ma, że to jest Ozyrys, że to jest Orion.
Hi 38:31-32: "Czy połączysz gwiazdy Plejad? Rozluźnisz więzy Oriona? Czy wypuścisz o czasie Gwiazdę Poranną? I wywiedziesz Niedźwiedzicę z dziećmi?"
Przychodzi czas odsiania. Orion jest naturą ciemności. Miłosierdzie Boże jest prawdziwe i żadne uczynki dobre czy złe, nie są w stanie pomóc czy zaszkodzić Miłosierdziu, niczego do niego dołożyć, ani niczego z niego ująć. Miłosierdzie jest to natura Chrystusowa, Boga prawdziwych chrześcijan. Dzisiejsi ludzie, którzy przez uczynki chcą zasłużyć na miłość Boga, są okłamani, nie znają Boga jako Ojca swojego, uważają że za dobre uczynki będzie ich bardziej kochał, za złe uczynki będzie ich mniej kochał. Tak w świecie egipskim robi Ozyrys, który za dobre uczynki wynagradza, a za złe karze - to tak, jak byśmy czytali katechizm. Katechizm jest pełen właśnie takich egipskich wersetów, jakby żywo wyciągniętych z księgi boga Ozyrysa, o sądzie ludzi za dobre uczynki i za złe uczynki, i ważeniu; nie ma tam mowy o Miłosierdziu.
2Krl 23:5: "Zniósł kapłanów pogańskich, których ustanowili królowie judzcy i którzy składali ofiary kadzielne na wyżynach, w miastach Judy i w okolicach Jerozolimy, oraz tych, którzy składali ofiary kadzielne Baalowi, słońcu, księżycowi, gwiazdozbiorom i całemu wojsku niebieskiemu."
Jezus Chrystus mówi bardzo wyraźnie, że kto uwierzył w Niego, umarł jak On i przeszedł do Życia. Ale dzisiejsi ludzie na świecie wolą jednak mieć starą postawę, aby Orion w nich zwyciężał. Bo uczynki dobre i złe jasno przedstawiają im sytuację - za dobre uczynki idzie się do nieba, za złe idzie się do piekła. I wypierają się oni Miłosierdzia, a nawet mówią, że Miłosierdzie Boże jest bardzo niebezpieczne - bo jak można mówić, że Miłosierdzie jest większe od uczynków? - to ludzie by sobie grzeszyli i grzeszyli, a na końcu by uwierzyli i by byli zbawieni? - co to za porządek?
Pwt 4:19: "Gdy podniesiesz oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, i wszystkie zastępy niebios, obyś nie pozwolił się zwieść, nie oddawał im pokłonu i nie służył, bo Pan, Bóg twój, przydzielił je wszystkim narodom pod niebem."
Mamy Boga Miłosiernego, Boga który nie zwraca uwagi na nasze uczynki, ale widzi nas doskonałymi. Musimy w Nim zobaczyć miłującego Ojca, że nam wszystko wybaczył, i w tym momencie porzuca człowiek wszelką myśl o złu, o zasługiwaniu, a zaczyna postępować w sposób doskonały - to są uczynki, ale nie które są zasługą, tylko które wyrażają obecność Boga w nas, są owocami Ducha Świętego. Każdy do tego jest zdolny i każdy może to czynić, tylko jest to pewnego rodzaju decyzja wewnętrzna człowieka, czy chce takim być.
Prz 8:1,4-5: "Czyż Mądrość nie nawołuje? nie wysila głosu Roztropność? … «Odzywam się do was, mężowie, wzywam was, synowie ludzcy, prostacy - mądrości się uczcie, nierozumni - nabierzcie rozsądku!"
Człowiek daje z obfitości serca swojego, dobry człowiek dobre rzeczy, zły złe, dlatego niech będzie obfity w miłość, współczucie, radość. A żeby to mieć, musi otworzyć się na Miłosierdzie Boże, które jest pełne dobroci. Nie można przymnożyć Miłosierdzia przez dobre uczynki, i ograniczyć czy umniejszyć przez złe uczynki, nie jest to możliwe, tak jak nie można zmniejszyć miłości rodzica do dziecka, bo miłość nie jest związana z zachowaniem. Miłość to tajemnica życia, miłość to jedność, to połączenie, to tak głęboka tajemnica zjednoczenia, że przenika wszystko i pokonuje wszelkie bariery, bo jest miłością, jest tą naturą nie baczącą na żadne problemy człowieka.
Prz 8:13-14: "Bojaźnią Pańską - zła nienawidzić. Nie znoszę dumy, złych dróg, wyniosłości ust przewrotnych. Moja jest rada i stałość, moja - rozwaga, potęga."
Nasza postawa Synów Bożych jest jednoczesną postawą praduszy, czyli naszej wewnętrznej natury, prawdziwej duszy wewnętrznej; gdy ktoś chce się dostać do niej inną drogą, niż przez Synów Bożych, trafia prosto na Ozyrysa, czyli na uścisk Oriona, więzy, które uwięziły człowieka. To jest potężna siła, jest tak ogromna, ale Bóg jest ponad nią, i dlatego mówi: to Ja to czynię, Ja pokonuję smoka starodawnego, Ja rozjaśniam ciemności Oriona, Ja uwalniam was od plagi uczynków dobrych i złych, jakoby mogły dodać coś do Miłosierdzia lub ująć.
Am 5:12-13: "Albowiem poznałem mnogie wasze złości i grzechy wasze liczne, o wy, ciemięzcy sprawiedliwego, biorący okup i uciskający w bramie ubogich! Dlatego w tym czasie milczy człowiek roztropny, bo jest to czas niedoli. "
Izraelici zostali wyprowadzeni z Egiptu przez Mojżesza, właśnie spod władzy Ozyrysa, Orion w ówczesnym czasie oznaczało Ozyrys. Bóg widział, że są zniewoleni, że coraz bardziej zapadają się w dobrobyt tamtego miejsca, coraz bardziej zaczynają się wtapiać w tamtą przestrzeń, w inne wiary, w inne bóstwa. Dzisiejszy świat jest w takiej samej sytuacji, dobrobyt który coraz bardziej się technologicznie kieruje ku temu, aby człowiek właściwie miał wszystko pod ręką, jest zagrożeniem dla naprawdę życia duchowego człowieka, zagrożeniem ogromnym.
Am 5:14-15: "Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli. Wtedy Pan, Bóg Zastępów, będzie z wami, tak jak to mówicie. Miejcie w nienawiści zło, a miłujcie dobro! Wymierzajcie w bramie sprawiedliwość! Może ulituje się Pan, Bóg Zastępów, nad Resztą pokolenia Józefa. "
Stary Testament wypełniany jest przez Nowy Testament, a to co jest do wypełnienia, to są właśnie tajemnice pięknej córki ziemskiej, czyli tej, która została pohańbiona na początku świata przez nieposłuszeństwo upadłych aniołów, ówczesnych synów Bożych. O tym mówią prawie wszyscy prorocy, mówią o dziele, które jest do wypełnienia tam w głębinach - to jest to dzieło, aby wypełnić Stary Testament wydobywając praduszę z udręczenia. Ale dzisiaj się tego zabrania, nie pozwalając nawet przyjąć Odkupienia, przyjąć wolności od grzechów, ściąga się na ludzi jakieś stare legendy i historie.
Am 5:18: "Biada oczekującym dnia Pańskiego. Cóż wam po dniu Pańskim? On jest ciemnością a nie światłem."
Bóg wyjął nas z tego świata, z tego ciała, z tej natury orionowej, i wkłada nas w stan doskonałości Bożej, w nowe ciało, w nowego człowieka, w nowe mieszkanie, mieszkań jest wiele, a tym mieszkaniem jest nowy człowiek w Chrystusie Jezusie stworzony dla dobrych czynów. Wystarczy uwierzyć, zanurzyć się, pozwolić Bogu w sobie działać, a nie wymyślać różnego rodzaju historie. Oddając się nadrzędnej mocy, całkowicie ufamy miłosierdziu Bożemu i przestajemy się niepokoić o jutrzejszy dzień - pójdźcie do teraźniejszej chwili, żebyście jej nie zgubili, żyjcie w tej chwili, a zobaczycie, że wasza natura stanie się cicha, spokojna, łagodna.
Am 5:24: "Niech sprawiedliwość wystąpi jak woda z brzegów i prawość jak potok nie wysychający wyleje!"


Link do nagrań z wykładu - 20.05.2022r.

"Bóg nasz przybył i nie milczy" Ps 50.3

Bóg mówi prawdę. Człowiek musi zaufać Bogu i całkowicie zanegować swoją tożsamość, tą ziemską. Bóg pojednał nas z sobą przez Chrystusa, to On przyszedł na Ziemię i przywrócił nas jedności z Bogiem. Jezus Chrystus mówi: Duch Święty przyjdzie i was oświeci. Ale oświecenie nie może być bez obecności Ducha Chrystusowego, który jest naszą prawdziwą naturą, z którą zostaliśmy stworzeni na początku świata.
Ps 50:1-2: "Przemówił Pan, Bóg nad bogami, i zawezwał ziemię od wschodu do zachodu słońca. Bóg zajaśniał z Syjonu, korony piękności.”
Człowiek światłości powstał z wielkiej nadziei, z wielkiej miłości, z wielkiego posłuszeństwa, z wielkiej wdzięczności, i z wielkiej tajemnicy, i jest w dalszym ciągu tajemnicą w Bogu i tajemnicą Boga. A ta tajemnica Chrystusowego oddania, jest także nam dana, abyśmy my tą samą miłością kochali Boga, i byli też Jemu wdzięczni. Byliśmy zagubieni, teraz jesteśmy odnalezieni, staliśmy się Synami, a także dziedzicami i współuczestnikami Niebios.
Ps 50:3: "Bóg nasz przybył i nie milczy: przed Nim ogień trawiący, wokół Niego szaleje nawałnica."
Piękna córka ziemska czyli pradusza, nasza wewnętrzna istota, ona istnieje w miejscu bramy światłości dla ciała, bramy duchowości; jest tam miejsce świętości ciała, które doznaje także jedności z Bogiem. Prz 31:31: "Z owocu jej rąk jej dajcie, niech w bramie chwalą jej czyny." Ona jest tam we właściwym miejscu, ale w niewłaściwym stanie. Dlatego Chrystus posyła Synów Bożych, nie po to, aby zaprowadzić ją do właściwego miejsca, tylko do właściwego stanu, bo nie miejsce, ale stan jest ważny. Gdziekolwiek jesteśmy, jesteśmy zawsze w Bogu, bo On wypełnia wszystko. Bóg czyni dwoje jednym. Bóg czyni, że Syn Boży i piękna córka ziemska podlegają jednej decyzji człowieka, ponieważ decyzja człowieka o tym, że Miłosierdzie Boże jest nadrzędne i go wyzwoliło, jest życiem pięknej córki ziemskiej. Ona jest w miejscu dokładnie tym samym, w którym Bóg ją postawił na samym początku świata, tylko nie przenika ją ta sama moc. Tam jest miejsce świętości materii, ale szatan ją wykorzystuje, aby ta świętość, materii nigdy nie dotknęła.
So 3:19: "Oto Ja sprawię [zagładę] wszystkim, którzy cię uciskali w owym czasie, a zachowam chromych i wygnanych zgromadzę; i zgotuję z nich chwałę i sławę na całej ziemi, gdzie doznawali zawstydzenia."
Bóg wyzwolił wszystkich ludzi na Ziemi poza czasem, tych którzy byli, są i kiedyś będą, wyzwolił ich wszystkich jednym dziełem, ponieważ jest i dzisiaj poza czasem. Nasza natura też jest stworzona dla istnienia poza czasem, ale została wciągnięta w przestrzeń czasu, w czasoprzestrzeń, która jest pewnego rodzaju złudzeniem przebywania gdzie indziej.
Ps 43:5: "Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga."
Miłość Boga w praduszy, oczekuje na odzyskanie, przebudzenie, a musi to zrobić człowiek światłości. Człowiek światłości jest osadzony na skale głębokości, tam w głębokości objawionej, która jest skałą objawiającą wiarę, tam jest jego korzeń, który wyrósł w skale, nic tego korzenia poruszyć nie może, bo on wyrasta ze skały, a skałą jest Chrystus. Chrystus przyszedł na Ziemię i pozwolił się udręczyć, umęczyć, dlatego aby móc uśmiercić w swoim ciele grzeszną naturę człowieka; zwycięstwo pozorne odniósł szatan, ale przegrał całkowicie, bo sprawiedliwy nie ulega zagładzie, bo swoje życie ma w Bogu. Zostało uśmiercone wszystko to co szatan ma i co myślał, że będzie miał. Bóg uznał i objawił człowieka nadrzędną mocą, a diabeł jest zawistny, chce go zniszczyć, nie jako niszczyciel jawny, tylko typowo katechizmowy. Robią to dzisiejsi synowie buntu, którzy są świadomymi ludźmi zwalczającymi Chrystusa i wykorzystującymi zawiść, aby zwieść człowieka.
Iz 41:24-25: "Otóż wy jesteście niczym i wasze dzieła są niczym; obrzydliwością jest ten, kto was wybiera. Wzbudziłem kogoś z Północy i przyszedł, ze Wschodu słońca wezwałem go po imieniu. On zdeptał możnowładców jak błoto, podobnie jak garncarz depcze glinę."
Dzisiejszy świat nie chce tak za bardzo rozluźnić „więzów Oriona”, nie chce wyzwolenia ze starodawnej ciemności, ale dzisiejsze prawdy, które Chrystus nam objawia, jest to właśnie rozluźnienie "więzów Oriona", one słabną, Orion już nie może posiadać i więzić i udręczać tajemnicą smoków i innych tajemnic i magii, nie może ograniczać życia człowieka, bo słabną "więzy Oriona" z powodu tajemnicy samego Boga, który wzywa ku sobie piękną córkę ziemską, z powodu powołania Synów Bożych, którzy są za wielką cenę nabyci.
Iz 45:23: "Przysięgam na Siebie samego, z moich ust wychodzi sprawiedliwość, słowo nieodwołalne. Tak, przede Mną się zegnie wszelkie kolano, wszelki język na Mnie przysięgać będzie"
Człowiek jest wolny od grzechów, bo Bóg tak powiedział i jest to sprawiedliwe. I jeśli on się powołuje na to, że jest wolny od grzechów z powodu tylko Miłosierdzia - to jest to sprawiedliwe, i gdy wezwie Imię Boże, to Imię Boże za nim się wstawi, ponieważ sprawiedliwym i szlachetnym jest powołać się na Miłosierdzie Boże, bo ono jest niezawodne i nie można z nim negocjować, ponieważ jest Miłosierdziem już spłaconym, zapłatą za grzechy człowieka jest sam Syn Boży, jest okupem.
Iz 40:9: "Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny w Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «Oto wasz Bóg!»"
Czy człowiek uwierzy Miłosierdziu? Czy uwierzy, że jego grzechy go nie ograniczają, że jego złe uczynki go nie ograniczają, że Bóg dał mu siebie, że dał mu oświecenie, że dał mu pełną wiarę, która jest oświeceniem? Miłosierdzie nie zważa na nasze dobre czy złe postawy, jest bezwzględne, bo z powodu miłości ono działa w sposób doskonały.
Ps 43:3: "Ześlij światłość swoją i wierność swoją: niech one mnie wiodą i niech mnie przywiodą na Twoją świętą górę i do Twych przybytków!"
Bóg dał nam udział w nadziei. Nadzieja jest naszą drogą, jest ona naszą przyszłością teraźniejszą, a właściwie teraźniejszością przez wiarę się staje, i oglądamy dzieła swoje, nie przez to co rozumiemy, tylko przez to co oglądamy. A postawa obecności Ducha Bożego, czyli Synów Bożych w głębinach, staje się jawnym stanem obecności, czystości i doskonałości, gdzie piękna córka ziemska uświadamia sobie, odczuwa, a jednocześnie ma udział w ogromnej tajemnicy jedności z Bogiem, gdzie odnajduje miłość w ciele, cielesną miłość, którą obdarza Boga, bo jest cielesną istotą, a jednocześnie duchową, i ona trwa w chwale Bożej przenikniona tą doskonałością Boskiego Miłosierdzia.


Link do nagrania wykładu - 14.05.2022r.
Link do wideo na YouTube - 14.05.2022r.

"Wy zaś z weselem wodę czerpać będziecie ze zdrojów zbawienia." Iz 12.3

Oświecenie jest nagłym stanem, tak jak nagły był stan rozdarcia zasłony w Przybytku Świętym, kiedy Jezus Chrystus umarł na Krzyżu i kiedy się rozdarła zasłona, nastąpiła ciemność, zatrzęsła się Ziemia, gdy powrócił do serc człowieka Duch Boga - to nie jest proces, to jest nagły stan.
Hbr 10:23: "Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę."
Synowie Boży, którzy z oświecenia przez oświecenie powstają, oni w zanadrzu mają naturę Synostwa Bożego, i nikt nie musi im mówić, że nie mają grzechu, że są czyści i doskonali. Oni nie zajmują się zastanawianiem o grzeszności, do której zmusza dzisiejszy świat człowieka, oni nie zajmują się sprawami grzechu, to jest coś co nie istnieje. Oni żyją święcie Boską naturą i zajmują się staczaniem bitwy z wrogością ciała, aby ono także oglądało chwałę Bożą. Rz 7:22 "Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym."
Hbr 10:18-19: "Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam już więcej nie zachodzi potrzeba ofiary za grzechy. Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa."
Bóg ukazuje, że właśnie ten filar bezgrzeszności stał się filarem siły i umocnienia tych wszystkich, którzy dzisiaj doznają oświecenia. Mówię o każdym człowieku, także o buddystach, także o taoistach, także o wszystkich innych ludziach, bo wszyscy mają tą samą duchową naturę stworzoną przez Boga, zdolną do poznawania Boga Najwyższego. Jesteśmy zdolni do obcowania z Bogiem, a ta zdolność otwiera się przez oświecenie, a oświecenie jest wiarą, wiara jest oświeceniem.
Iz 49:5: "Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą. teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego Sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela."
Jestem świadomy Boskiej mocy w sobie, czystości, doskonałości i prawdy, i tylko ta moc czyni mnie zdolnym do nawrócenia, a nawrócenie jest to pokonywanie mojej natury wewnętrznej, spotkaniem się w rzeczywiście prawdziwej walce z sobą samym, gdzie zachowuję to co Bóg mi daje czyste i doskonałe, i ze mnie wypływa to też czystym i doskonałym, jak wpływa tak wypływa, nie jest zniekształcone, jestem ufny i szczery Bogu.
Iz 12:3-4: "Wy zaś z weselem wodę czerpać będziecie ze zdrojów zbawienia. Powiecie w owym dniu: Chwalcie Pana! Wzywajcie Jego imienia! Rozgłaszajcie Jego dzieła wśród narodów, przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego!"
Bóg stworzył Niebo i Ziemię, a Ziemia była chaosem i pustkowiem; i przez pięć dni Bóg wyprowadzał Ziemię z chaosu, i ukazywał że ten chaos ma porządek w Jego naturze, w Boskiej naturze. Później postawił człowieka, w szósty dzień, i powiedział: idźcie i uczyńcie to, co Ja teraz uczyniłem, bo macie tą moc, ponieważ jesteście stworzeni ze Mnie. Ziemia pragnie przebudzenia, pragnie człowieka, tego który jest mocą i prawdą, który uwierzył Chrystusowi i jest oświecony, jest w nim Chrystus, jest w nim światłość. Jest on Synem Bożym, jest on w nieskalanej doskonałości, i zstępuje do głębin ciemności, gdzie jest doskonałością i czystością. A jednocześnie jęczy w bólach rodzenia, razem z tą, po którą idzie wydobyć ją ku doskonałości i obiecanej naturze w Niebie obecności, i na Ziemi chwały obcowania. Ponieważ ona się objawia, aby moc która jest w niej ukryta, aby stała się przyczyną przemienienia materialnego świata, bo Bóg nie stworzył świata materialnego po to, aby on się rozpadł w drobny mak i przestał istnieć.
So 3:17-18: "Pan, twój Bóg jest pośród ciebie, Mocarz - On zbawi, uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości, ‹jak w dniu uroczystego święta>. Zabiorę od ciebie niedolę, abyś już nie nosiła brzemienia zniewagi."
Ta, która jest naszą miłością, nazywana ona jest „źródłem mego ogrodu”, ona jest tą tajemnicą źródła wewnętrznego, prawdziwej studni, prawdziwej tryskającej wody. To ta, którą mamy wyzwolić, a tylko miłość nasza - Boga Miłość, może ją przywrócić do chwały, przebudzić do życia, jeśli my będziemy w pełni świadomi dzieła Chrystusowego, czyli oświeceni tą prawdą, wierzącymi, gdzie nawrócenie objawia się przez jej przemienienie. Nastąpi całkowite otwarcie pełni człowieka, bo Chrystus przyszedł właśnie w tym dziele, po to żeby się otworzyła ta natura wewnętrznego człowieka. I to jest nasza historia, która musi stać się żywą naturą naszej istoty, naszego życia, to jesteśmy my.
Iz 24:10-12: "Zburzone jest miasto chaosu, dom każdy zamknięty od wejścia. Na ulicach narzekanie na brak wina. Minęła wszelka radość, wesele odeszło z ziemi. Tylko pustka została w mieście i brama rozbita w kawałki."
Będąc w głębinach nie możemy nigdy, przenigdy zapomnieć o tym że jesteśmy z góry, i o tym że jesteśmy wyzwoleni przez Chrystusa, i że jesteśmy zanurzeni w Jego życiu, i że wdzięczność prawdziwa jednoczy nas z Nim i mamy życie swoje od Niego, że życie Jego jest naszym życiem, nie możemy nigdy o tym zapomnieć. Bo diabeł przez zawiść swoją do człowieka, nieustannie popycha człowieka w pychę. Zawiść popycha do dobrych czynów, które później są tragiczne w skutkach. Pycha jest to pomoc Bogu, a wystarczy być tylko posłusznym i wtedy zawiść w nas nie istnieje. Pycha otwiera drogę do zawiści i zawiść popycha do pychy. Człowiek nawet nie zauważa kiedy otwiera drogę zawiści przez pychę, myśląc że on już znalazł, on już wie, on już rozumie, teraz już będzie wiedział. To jest nadzieja, którą się już ogląda - to też jest pycha. Przez zawiść szatan daje człowiekowi nadzieję, którą się już ogląda, aby człowiek nigdy nie postępował wedle tego w co wierzy, tylko wedle tego co widzi.
So 3:11-12: "W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności; usunę bowiem wtedy spośród ciebie pysznych samochwalców twoich i nie będziesz się więcej wywyższać na świętej mej górze. I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana."
To, że sam człowiek może znaleźć grzech i się uwolnić od niego - to jest pycha; a mówi się, że to jest pokora. Ale pokorą jest uwierzyć Bogu i nie ulec zawiści i pysze, że sam mogę to zrobić, że sam umiem. Pokora jest to uwierzyć Bogu, że Jego ręka jest mocna, że On to uczynił, że nie ma nic, co jest w stanie Go powstrzymać; nie mogło nic go powstrzymać, On to uczynił - to jest pokora.
Jr 23:3-4: "Ja sam zbiorę resztę swego stada ze wszystkich krajów, do których je wypędziłem. Sprowadzę je na ich pastwisko, by miały coraz liczniejsze potomstwo. Ustanowię zaś nad nimi pasterzy, by je paśli; i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć, ani trzeba będzie szukać którejkolwiek - wyrocznia Pana."
Bóg, przez moc nadziei w naszym świecie, istnieje przez wiarę. Od nas - wiara jest bardzo wysokim punktem jednoczenia się z Bogiem. Ale od Boga, wiara jest światłem nadziei, którą Bóg do nas wysyła. A my, przez wiarę jednoczymy się z tym światłem nadziei, aby się  wedle nadziei kształtować, czyli doskonałości naszej teraźniejszej w Bogu, która jest naszą przyszłością. Tam wiara, to jest miejsce, gdzie przyszłość i teraźniejszość stanowią jedną całość; nasza przyszłość teraźniejsza w Bogu, stają się jednością, a my przez ufność Bogu kształtujemy się wedle żywej natury świadomości Boga.


Link do nagrania wykładu - 10.05.2022r.
Link do wideo na YouTube - 10.05.2022r.
Wygenerowano w sekund: 0.09
1,926,859 unikalne wizyty