| Autor |
przypowieśc o drzewku figowym |
INDYGO
Użytkownik
Postów: 3
Data rejestracji: 05.07.06 |
| Dodane dnia 06-07-2006 20:14 |
|
|
Witam Pana serdecznie Panie Irku.
czy mógłby Pan wyjaśnić tę przypowieść:
"I ujrzawszy z daleka figę okrytą liśćmi, przyszedł, czyby przypadkiem na niej czego nie znalazł. A przyszedłszy do niej, nic nie znalazł prócz liści, bo nie była to pora na figi. I odezwał się do niej, mówiąc: Niech już więcej nikt nie je z ciebie owocu na wieki."
Czemu Jezus przeklął to drzewko skoro to nie była pora na owoce?
Dziękuję z góry
INDI |
|
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
istota
Użytkownik
Postów: 3
Data rejestracji: 12.07.06 |
| Dodane dnia 13-07-2006 06:51 |
|
|
Pytałaś Irka, ale może odpowiem tak jak czuje Na pozór wygląda ten fragment, na konsekwencję działań "tego" surowego Boga Abrahama i Izaaka. No bo kto miłościwy mściłby się na "biednym" drezwku, tylko za to, że nie wydało owocu a liście, skoro czas owocowania nie nadszedł? Widzę to tak:Rzucenie klątwy na drzewo figowe było przypowieścią wcieloną w czyn. To jałowe drzewo, pyszniące się swymi liśćmi przed obliczem Chrystusa, było symbolem narodu żydowskiego. Zbawiciel pragnął wyjaśnić uczniom przyczynę i nieodwracalność zagłady Izraela i obdarzył jak gdyby to drzewo moralnymi cechami, ukazując w ten sposób boską prawdę.
"Cielesny" Izrael odwrócił się od swojego Boga, a On to przwidział dlatego posłał swego "syna" aby zebrał Izrael duchowy. Bibli nie można czytać jak zwyczajnej książki, to księga ze swego rodzaju "kodem", więc i "rozumienie" przychodzi dopiero wtedy, kiedy nasze "poznanie" jest na to gotowe...
Swoją drogą, jestem bardzo ciekawa zdania innych  |
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
Irek
Administrator

Postów: 34
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 04.06.06 |
| Dodane dnia 14-07-2006 15:59 |
|
|
|
Dziękuję, że zajrzeliście na moją stronę.Ztego co pamiętam, ta przypowieść o drzewie figowym istnieje w kilku wersjach. Wjednej z nich, Piotr podchodzi do drzewa figowego w czasie, gdy nie jest to czas owocowania. Druga zaś: gdy Jezus zgłodniał chciał pożywić się figą z drzewa figowego, w okresie owocowania i nie znalazł na nim owocu i wtedy przelął je. Gdy wracali uczniowie zobaczyli uschłe drzewo mówiąc: drzewo które przekląłeś uschło. Jezus odpowiada: jeąli będziecie mieć wiarę wszystko się stanie.Jest to także przypowieść o ocenianiu tych, którzy nie są jeszche gotowi, a takrze o pysznieniu się."Drzewa chcą owoców nienawidzą, owoców chcą drzewa nienawidzą".CDN |
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
INDYGO
Użytkownik
Postów: 3
Data rejestracji: 05.07.06 |
| Dodane dnia 15-07-2006 11:52 |
|
|
|
Panie Irku, to tylko dla porzadku dodam, ze mnie chodzi o ten fragment, ktory jest opisany np u Mateusza 21.18-19 albo Marka 11.12-14; tam, gdzie jest wyraznie napisane, ze to nie byl czas owocow. |
|
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
Irek
Administrator

Postów: 34
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 04.06.06 |
| Dodane dnia 28-07-2006 15:31 |
|
|
Cdn...dalszy ciag opowiesci o drzewku spotykamy w ewangelii Sw.Marka11.20-25 i tutaj Jezus przedstawia sile wiary i pewnosc w duszy wierzacego, ze gdy poprosi zgodnie w sercu wszystko sie stanie o co prosi. O pelnej ufnosci mowi takze 1list sw.Jana4,14-15.
Ewangelia sw. Mateusza odnosi sie do spraw, ktore poruszyla poprzedniczka na forum, czyli owczesnych kaplanow Izraela, ktorzy maja wiedze, ale brak dzialania-owocow. W ewangelii Jezus powtarza:"sami nie ida innym nie pozwalaja, schodza ziemie w poszukiwaniu swoich wyznawcow, gdy ich znajda czynia ich dziesieciokroc bardziej wartymi piekla niz sami sa". O Izraelu Jezus mowi:"Dom wasz zostanie pusty, az do czasu gdy przyjde".
Ps.przepraszam, ze nie ma polskich liter. |
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
Irek
Administrator

Postów: 34
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 04.06.06 |
| Dodane dnia 01-08-2006 01:49 |
|
|
|
Jeszcze kilka slow na temat drzewka figowego. Drzewo figowe jest bardzo pospolitym drzewem w palestynie i nie owocuje raz w roku, ale zdarza sie ze dwa razy do roku. Jezus zapewne chcial zerwac owoc w okresie, gdy mogloby miec owoc drugi raz. Nie znalawszy przeklal je. Jest to odniesienie do tych ktorzy caly czas powinni czuwac, a nie wtedy gdy sie od nich zada, kiedy musza.Mysle ze sprawa drzewka jest dosc jasna w odniesieniu do ewangelii. |
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
zosia
Użytkownik
Postów: 30
Data rejestracji: 01.12.06 |
| Dodane dnia 13-12-2006 11:55 |
|
|
|
Czy jest jakaś dobra prosta odpowiedz. jak znaleźć, jak rozróżnic wysłańców Boga od tych którzy się mylą, którym wydaje się, że nimi są, a także od szarlatanów. Pytam się o to w kontekście słów odnośnie tych kapłanów. Ich wyznawcy zapewne myśleli, że idą dobrą drogą. A może gdyby spojrzeli w swoje serce zobaczyliby prawdę. |
|
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
Hawk
Administrator
Postów: 16
Data rejestracji: 04.06.06 |
| Dodane dnia 16-12-2006 21:41 |
|
|
Ja zawsze stosuję prostą metodę. Pytam siebie czy czyny danego człowieka dają owoce miłości, dobra, piękna i harmonii. Jeśli tak jest, uznaję że jest on blisko Boga, bo przejawia jego przymioty.
Pozdrawiam serdecznie  |
|
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
zosia
Użytkownik
Postów: 30
Data rejestracji: 01.12.06 |
| Dodane dnia 17-12-2006 00:46 |
|
|
|
no tak ale skad wiesz co jest dobre dla ciebie ? tyle rzeczy moze wydawac sie dobrem a nim nie jest. moze zle zadalam pytanie. moze pytam tak naprawde czym jest dobro i jak je zobaczyć. ale czy na to jest prosta odpowiedz.. |
|
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
istota
Użytkownik
Postów: 3
Data rejestracji: 12.07.06 |
| Dodane dnia 18-12-2006 15:51 |
|
|
|
zosia napisał/a:
Czy jest jakaś dobra prosta odpowiedz. jak znaleźć, jak rozróżnic wysłańców Boga od tych którzy się mylą, którym wydaje się, że nimi są, a także od szarlatanów. Pytam się o to w kontekście słów odnośnie tych kapłanów. Ich wyznawcy zapewne myśleli, że idą dobrą drogą. A może gdyby spojrzeli w swoje serce zobaczyliby prawdę.
Myślę, że Bóg czasem posługuje się kimś takim...nie znamy jego ścieżek..istota poprostu ufa Bogu i WJ, że jej drogi, zdarzenia w życiu są tym, czego potrzebuje jej dusza A czy ktoś jest szarlatanem...fałszywym wysłańcem...nie istocie to oceniać. |
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
zosia
Użytkownik
Postów: 30
Data rejestracji: 01.12.06 |
| Dodane dnia 03-01-2007 23:56 |
|
|
dzieki istotko 
a ja mam jutro obrone pracy magisterskiej chyba mozna pisac tu takze takie rzeczy? czy tylko duchowe? |
|
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
Irek
Administrator

Postów: 34
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 04.06.06 |
| Dodane dnia 03-02-2007 23:38 |
|
|
|
Czym jest duchowośc? Czy bycie niewidzialnym, oderwanym od ziemskich spraw? Na pewnym poziomie materia jest także niewidzialna z powodu swojej gęstości. Czy jest duchowa, czy materialna? Prawo, którym człowiek żyje, i które wyraża Świadczy o duchowości, kim człowiek jest. Spójżmy na świętych, są bliżej Boga, ale i bliżej ziemi, bliżej drugiego człowieka, tego, od którego wszyscy(większość) sie odwracają. To sprawy proste, potoczne, codzienne zbliżają nas do głębi samego siebie, a tym samym do Boga. Wasze rozumienie duchowosci jest oderwaniem od życia, jest ucieczką od siebie. Wiedza, która zdobywacie ma was uświadomic o waszej niewiedzy, że nie ona wyzwala. "Wszystko mogę czynić, a niczemu nie oddam sie w niewolę" Św. Paweł list do Rzymian |
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
zosia
Użytkownik
Postów: 30
Data rejestracji: 01.12.06 |
| Dodane dnia 06-02-2007 22:58 |
|
|
Czuję, że obecnie nie żyję według prawa, choc nie wiem, jakie one są. Właśnie sobie ściągam wykłady, może tam Pan coś mówił o prawach i mnie natchnie.
Coraz bardziej tego chcę żyć w Bogu, bo byl czas, gdy szlam w dobrym kierunku, tak przynajmniej sądzę, bo w tym czasie czułam to po prostu. A teraz jakoś czuję, że jestem w swoim prywatnym piekiełku i już nie chcę, ale trudno się z tego wyzwolić, ciekawe dlaczego. Wlaśnie żyć dobrze, w sensie, kierując się prawami Boga, a nie szukać kolejnych problemow i klopotow ( a mam do tego talent, ale nie wiem skąd. z pewnego źródla otrzymalam informacje, ze moja podswiadomosc moze sie mścić. mozliwe i tu mam pytanie. jak dotrzeć do niej, by przestala, skoro nie wiem dlaczego tak jest?)
nie rozumiem zdania "wiedza ktora zdobywacie..ze nie ona wyzwala". Czy mogę prosić o szersze wyjaśnienie? i jaka wiedza, bo nie jestem pewna. Jest napisane "prawda was wyzwoli". Wiedza nie łączy się z prawdą?
Bede wdzięczna za odpowiedzi,
Edytowane przez zosia dnia 07-02-2007 13:56 |
|
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
Irek
Administrator

Postów: 34
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 04.06.06 |
| Dodane dnia 08-02-2007 13:13 |
|
|
Dzień dobry.Głównym problemem ludzi jest, że chcą na własną rękę naprawic, ukształtować podświadomość, nadać jej właściwy kierunek. Poszukują wiedzy książkowej na ten temat. Jest to wiedza oparta na rozumowym traktowaniu nierozumowych aspektów. Rozum, w rozumieniu duchowym jest jak ciemnośc, która nigdy nie poznała Światłości sama z siebie, jakże więc może doprowadzić do Światłości. Jedynym właściwym poznaniem rozumu jest, że wiedza ziemska nie wyzwala, lecz daje poznanie o niewiedzy poszukującego. On poznając swoją niewiedzę porzuca bez straty to co nie ma wartości i wtedy poszukuje Prawdy, która wyzwala go z niewiedzy, którą znalazł. "To Duch Boży kształtuje ducha człowieka". List Św. Pawła do Rzymian.
Edytowane przez Irek dnia 08-02-2007 13:15 |
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
zosia
Użytkownik
Postów: 30
Data rejestracji: 01.12.06 |
| Dodane dnia 08-02-2007 14:48 |
|
|
Dziękuję za odpowiedz i mam dalsze pytania
Pan mówi między innymi o afirmacjach? Tak? Czy o innych sposobach też ( ja innych nie znam)
ale jeśli wie się, że ma się przekonania np "jestem głupia/i" "nie potrafię być samodzielna/y" czy "jestem brzydka/i" to jak sobie z tym poradzić inaczej niż przez zmianę tych przekonań w taki sposób?
Mozna pisać afrirmacje, mówić ( 30 x 3 razy dziennie ale przecież kazde slowo, myśl jest afirmacją ( negatywną albo pozytywną)przynajmniej mozna tak to potraktować. chyba ksztaltowanie podswiadomosci poprzez zmianę myśli jest nieuniknione? bo jesli myslimy o sobie źle i stajemy się tego świadomi, następnie zmieniamy swoje myśli to też jest forma ( chyba) pracy z podświadomością. a przecież nierozsądnym by było zostawić myśli i słowa, które są szkodliwe, moim zdaniem oczywiście 
czy jest więc inna... metoda.
Edytowane przez zosia dnia 08-02-2007 14:52 |
|
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
Irek
Administrator

Postów: 34
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 04.06.06 |
| Dodane dnia 12-02-2007 20:55 |
|
|
Dzień dobry. Pytania, które Pani zadaje, mają swoją odpowiedź na stronie w artykułach i myśl o przejżeniu jej - jak zauważyła Pani w dziale "Szrenica"- jest właściwa i kreatywna. Myślę, że znajdzie tam Pani także odpowiedzi, na jeszcze nie zadane pytania.
Edytowane przez Irek dnia 12-02-2007 20:56 |
|
| Autor |
RE: przypowieśc o drzewku figowym |
zosia
Użytkownik
Postów: 30
Data rejestracji: 01.12.06 |
| Dodane dnia 12-02-2007 21:15 |
|
|
tak, dziękuję
Edytowane przez zosia dnia 12-02-2007 21:59 |
|
|